Ekonomi nie oszuka. Jedne pracownik na ZUS-ie przy zarobkach około 3500 zł do ręki musi dziennie wygenerować 200 zł czystego zysku. Jest jeden warunek - jest to koszt człowieka który naprawia auto: bez odzieży w rowie przy szosie, bez prądu i bez narzędzi.
Do tego dochodzą teraz - dla szefa - powiedzmy 50 zł - jeśli ma takich trzech pracowników to coś mu zostanie i cała masa innych kosztów , których pracownicy kompletnie nie widzą. Klucze, prąd , oświetlenie, księgowa, ogrzewanie, komputery , internet , telefony, UDT-y , środki czystości, czynsze, paliwo do auta po części , amortyzacja tego auta, podatek , OC , ubezpieczenie budynku, elewacja , płytki na podłodze , dach nad głową, sprężarka, kasa fiskalna , programy , interfejsy, podnośniki, zlewarki, kasterki ,wiadra , szafki , bramy wjazdowe , węże do powietrza, woda , gaz, szambo, śmieci, ubrania robocze, monitoring, czyściwo, migomat , drut , gaz , dysze , poduszki do podnoszenia, kalibracja kluczy dynanometrycznych, opał i cholera wie co jeszcze....
Więc pracownik sobie myśli: zrobiłem rozrząd w jakimś powiedzmy 1.6 HDI w 6 godzin, a szef za to wziął 400 zł to szef zarobił 200 zł za nic- ewentualnie dobranie i zamówienie części. I tu się głęboko myli - bo tak naprawdę nie wygenerował zysku - tylko bilans wyszedł dopiero na zero lub jest lekka strata. Zostały jeszcze dwie godziny pracy, co przez nie zrobi to dopiero będzie zysk.
Do tego jeszcze trzeba doliczyć chorobowe pracowników ciężko wyczuć na ile wsiąknął , urlopy, jakieś nieoczekiwane wypadki losowe , zaniedbania i straty, nieudane naprawy, otarcia samochodów, zatrześnięcia kluczyków i cholera wie co jeszcze.
Dokładnie - idealnie podsumowane, pracownik kompletnie nie liczy się z tym jakie koszta muszę ponosić aby utrzymać cały warsztat dlatego wydaje mi się że % chyba będzie w moim przypadku najlepszy. Od grudnia wprowadzam zmiany i zobaczymy jak to wyjdzie, oby w końcu się coś ruszyło - obym dobre opcje zastosował. A jakie macie pomysły na klientów, którzy nie chcą się od razu rozliczać tylko np za jakiś czas? bo mam takich co wiszą kasę i planuje wprowadzić terminal. Piszecie jakieś oświadczenie? może macie jakieś ciekawe rozwiązania wprowadzone w swoich firmach aby usprawnić sobie pracę? sami prowadzicie biuro czy macie kogoś kto wam pomaga w ogarnięciu tej całej papierologi? - nie chodzi mi o księgową. Macie zapisane co do joty kto co i ile wyrobił?
odnośnie niku z cyfrą 29 - to przypadek - już taki młody nie jestem
34 na karku


