• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Naprawa wózków widłowych - jak to jest praca?

donlukasz

SuperMechanior
Dołączył
9.03.2013
Postów
133
Punktów
23
Miasto
Bydgoszcz City
Witam!
Chcę zmienić pracodawcę i przeglądam ogłoszenia. A w ogłoszeniach pod hasłem "mechanik" czasem piszą o naprawie wózków widłowych. Wymagają znajomości budowy silników, mechaniki ale nie piszą nic o hydraulice.
Z czym związana jest ta praca jakie są jej zalety i wady. Proszę o odpowiedź osoby które mają o tym pojęcie. Czy są naprawy u klienta zimą na dworze? itp. Żebym nie zamienił siekierki na kijek.
 

makiusz10

Uczestnik
Dołączył
9.07.2011
Postów
37
Punktów
3
Wiek
41
Miasto
Birmingham-Lublin
90% napraw odbywa się w miejscu gdzie wózek sie aktualnie znajduje tzn "u klienta", gdy jest lato nie masz problemu bo jest ciepło ale gdy przychodzi zima to pojawia sie bardzo duży problem- wiesz o czym mówie. Czasami gdy właściciel posiada duży magazyn możesz zapytac czy można pogrzebac w środku. Co do roboty to czasami można nawet sobie nieźle pokląć, jak musisz coś wymienić po "doświadczonych kierowcach". Jesli jestes mechanikiem i łapiesz coś w gazie i hydraulice to spokojnie sobie poradzisz, początkowo bedzie problem z nazewnictwem ale to nic takiego, a i co najważniejsze- prawie zerowa ilość elektroniki!!! Czasami pojawia sie wózek elektryczny, wtedy trzeba mierniczkiem pomachac. Bez stresowa robota i dobra kasa, że o fuszkach juz nie wspomne. Pozdrawiam
 

donlukasz

SuperMechanior
Dołączył
9.03.2013
Postów
133
Punktów
23
Miasto
Bydgoszcz City
Dzięki, jeszcze mam kilka pytań:
-co to są wózki S-ki ? (tak napisali w ogłoszeniu)
-dają minimalnie brutto 2400, jakie są płace i jak są liczone?
-ile ton ważą wózki, czym je się podnosi?
-jak naprawia się ogumienie?
-jaki jest dostęp do silnika i innych elementów
-jak naprawia się skrzynie biegów, to są przecież automaty?
 

makiusz10

Uczestnik
Dołączył
9.07.2011
Postów
37
Punktów
3
Wiek
41
Miasto
Birmingham-Lublin
- "S-ki" - wózki do podnoszenia towaru na ograniczonej powierzchni
- 2400 na początek to nawet dobrze, musisz się pewnie wykazać
- w zależności od wózka, ręczne to już 500kg i wzwyż a normalne to powiedzmy od 1500kg do 10000kg (a i więcej)
najczęściej spotykane to 2500kg do 5000kg (w zależnosci od typu i przeznaczenia)
Do podnoszenia (u klienta używa się specjalnych podnośników hydraulicznych ), gdy trzeba go gdzieś przetransportować
np na hale do firmy to używa się specjalnej lawety i wyciągarek
- zależy czy pneumaty czy elastyki ale najczęściej masz rozkręcane felgi i wymieniasz tylko gumowe "wkłady"
- po podniesieniu pokrywy siedzenia dostęp jest odpowiedni do wszystkich elementów: silnika, chłodzenia jak i hydrauliki,
pewne czynności serwisowe niestety wykonuje sie od spodu
- Skrzynia, podobnie jak w aucie trzeba ją wydrzeć i najprawdopodobniej "kapitalny" ja czeka
Pozdrawiam
 

afcecie

Nowy
Dołączył
8.01.2019
Postów
1
Punktów
0
Wiek
34
Jeżeli wózek widłowy zepsuje się na hali to lepiej go naprawić bezpośrednio na hali niż go transportować bo to wyniesie zdecydowanie więcej.
 

Autoelektronika

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.09.2015
Postów
4691
Punktów
1401
Wozki bez elektroniki,to chyba mowa o GPW na perkinsie 3 starych Toyotach i Mitsubishi.Napewno jeszcze kręcą się te stary gruhoty po firmach.Robota może OK ale te maszty .....,tego nie wspominam najlepiej i tylne osie i tłoczyska,w jednego często nie ma szans.Nascie lat temu pracowałem 4 lata na serwisie wózków widłowych i już w tym czasie pojawiały się Linde ze sterownikami silnika i monitorkiem w kabinie i trzeba było tester diagnostyczny bo z wieloma rzeczami nie było szans sobie poradzić.
Jedno w tym dobre,połapanie kontaktów i robota na fuchę a później dyla ....,na wózkach można naprawdę fajne pieniądze zarabiać,całkiem inne stawki i brak Januszy w koło co psują rynek jak np.w samochodowce.
Aha zapomniałem,wymiana olejów w Linde u klienta,niby prosta robota ale nie do końca czasami,zależy który model,najgorsze to te małe syfy.
W każdym razie życzę powodzenia bo to dobry kierunek zawodowy,pruboj sił.
 

metalworks

SuperMechanior
Dołączył
29.01.2015
Postów
174
Punktów
54
Wiek
38
Ja pracuję już 5 lat w jednej firmie co padała tu nazwa i dziś już nie ma mowy o braku elektryki o której pisał - makiusz10 te 6 lat temu. Zdecydowana większość wózków dzisiaj to już elektryki, powoli wchodzą na szerszą skalę baterie li-ion i wózki samojezdne agv. Trzeba mieć już pojęcie w elektronice i diagnostyce, dużo nowych chłopaków przyjmuje się do pracy i są to zazwyczaj mechanicy i później męczą się strasznie.
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Chińczycy robią cały czas wózki bez elektroniki... mówię oczywiście o spalinowych:D
Tam gdzie jest spożywka to są wózki elektryczne i te mają elektronikę...
Oczywiście wszystko zależy w jakiej firmie się pracuje... są firmy co nie mają testerów:meh: i diagnostyka polega na wróżeniu z fusów, lub podmianie części...wtedy jest przejeb...ne:meh:
 

Gosia363

Nowy
Dołączył
25.08.2016
Postów
4
Punktów
0
Wiek
32
Miasto
Karwia
WWW
www.portalkadrowy.pl
No jedyne co wiem na temat wózków widłowych to to, że często właśnie wzywa się mechaników do nich. Prowadzę firmę, gdzie oczywiście na magazynie są trzy wózki widłowe. Co chwilę któryś się psuje. Dzwoniłam do serwisantów, którzy mi je sprzedawali, ale coś kiepsko im wychodzi ta naprawa.
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
No jedyne co wiem na temat wózków widłowych to to, że często właśnie wzywa się mechaników do nich. Prowadzę firmę, gdzie oczywiście na magazynie są trzy wózki widłowe. Co chwilę któryś się psuje. Dzwoniłam do serwisantów, którzy mi je sprzedawali, ale coś kiepsko im wychodzi ta naprawa.
Twoja historia wzruszyła mnie do łez... cage.gif
 
Do góry Bottom