• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

szarpie autem podczas jazdy

kołpak

Początkujący
Dołączył
21.03.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
45
Witam,

Auto: Renault Megane' 98 coupe 2.0 benzyna przejechane 150k km.

Mam następujący problem z autem:

Zarówno po zmianie biegu jak i podczas jazdy szarpie autem. Najczesciej zauwazalne przy 2 lub 3 biegi, w nastepnej kolejnosci na 4 a bardzo rzadko na 5.

Szarpanie da sie stlumic poprzez lekkie dodanie gazu lub nacisniecie sprzegla.

Dodatkowo przy ruszaniu z 1 na 2 zauwazalny brak mocy gdy obroty przechodza pomiedzy 1000 a 2000 obr/min to tak jakby nie zauwazalny jest wzrost mocy silnika przez okolo pol sekundy do sekundy.

Sprzeglo wciskam wlasciwie. Biegi zmieniam prawidlowo.

Problem sie pojawil wkrotce (okolo 2-3 tyg po) po zmianie oleju aczkolwiek nie jestem pewien czy wiazalbym problem ze zmiana oleju.

Szarpanie to mozna opisac tak jakby chwilowy nagły spadek mocy i powrot do stanu normalnego i ponownie tak z dwa trzy razy. Wszystko to w przeciagu 1-2 sekund.


Czym to moze byc spowodowane?
 

kołpak

Początkujący
Dołączył
21.03.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
45
Hej Piotr_skc. Dzięki za diagnozę lecz nieco obszerną. Jadę na sprawdzenie do mechanika po weekendzie lecz celem mojego postu było zasięgnięcie opini na forum. Będę wdzięczny jeżeli rozwiniesz swoją wypowiedź i przedstawisz kilka opcji czym to może być spowodowane. O co pytasz dokładnie czy kiedyś coś wymieniane w aucie bo jeśli chodzi o olej czy filtr oleju to tak jak wspomniałem w moim poście: tak.
 

motorynka

SuperMechanior
Dołączył
22.05.2016
Postów
362
Punktów
86
Miasto
mazowieckie
jedziesz do mechanika to będzie wiedział gdzie szukać a Ty przypomnij sobie jak Piotr pisze kiedy i co wymieniałeś wcześniej i ile na tym przejechałeś ,pierwsze to diagnostyka komputerowa pomiar ciśnienia paliwa itd
 

kołpak

Początkujący
Dołączył
21.03.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
45
Witam ponownie szanowne grono kolegow,

Byłem u mechanika, który stwierdził:

- silnik w stanie bardzo dobrym,
- wymienił poduszkę skrzynii biegów,
- problem bardzo minimalnie zminimalizowany ale nadal szarpie jak szarpalo,
- nie ma pojęcia w czym tkwi przyczyna a i nie ma czasu grzebać dalej;

widocznie trafiłem na partacza, albo mówi prawdę i zarobiony, albo problem ponad jego siły.

co doradzacie w takowej sytuacji? 130zł wziął i starą część którą mi wymienił :)
 

kołpak

Początkujący
Dołączył
21.03.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
45
Kolego, dużo i mało zależy jaki punkt widzenia przyjąć.

Dowolna kwota zapłacona za nie naprawienie problemu to dla mnie dużo.

Płacisz albo za zrobioną usługę albo za poświęcony czas a nie za BOROWANIE ZĘBA który nie wymaga borowania.

czy 130zł to dużo wg Ciebie?

Dzięki za złote rady z serwisem Renault.
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4403
Porady
1
Punktów
1102
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
Nie na za co;)
Tylko nie mow ze gosc to partacz.mysle ze jak by mial wiecej czasu to by doszedl o co chodzi.
Skąd masz pewność ze nie ma go tu na forum i moze przeczytal post twoj i mu przykro...nie ladnie tak dupe konus smarowac jeszcze koledze po fachu.

A czy 130 zl to duzo dla mnie? Raczej grosz... 600 stowek zaplace za pierdółki do Motoru.
 

kołpak

Początkujący
Dołączył
21.03.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
45
co ty w ogóle bredzisz o smarowaniu dupy

cieszę się z Twojego szczęścia, że 600zł to dla Ciebie grosz. Potrzeba nam więcej ludzi w tym kraju z tak zasobnym portfelem.

Dla mnie 5zł wywalone w błoto to dużo.

ps. skoro uważasz, że w renault są fachowcy to czy polecasz, któryś konkretny punkt?
 

motorynka

SuperMechanior
Dołączył
22.05.2016
Postów
362
Punktów
86
Miasto
mazowieckie
zawód mechanika jest wredny takie drobne usterki poszarpywanie są czasem trudne do wychwycenia czasem wymagają dużo czasu aby je znależć a już mechanika obsmarowałeś że partacz bo wymienił Ci tylko poduszkę skrzyni i zapłaciłeś 130zł a nie piszesz ile czasu poświęcił na to auto ten mechanik jeżeli stwierdził że silnik w stanie bardzo dobrym to pewnie zmierzył ciśnienie i zrobił diagnostykę komputerową
 

kołpak

Początkujący
Dołączył
21.03.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
45
zawód mechanika jest wredny takie drobne usterki poszarpywanie są czasem trudne do wychwycenia czasem wymagają dużo czasu aby je znależć a już mechanika obsmarowałeś że partacz bo wymienił Ci tylko poduszkę skrzyni i zapłaciłeś 130zł a nie piszesz ile czasu poświęcił na to auto ten mechanik jeżeli stwierdził że silnik w stanie bardzo dobrym to pewnie zmierzył ciśnienie i zrobił diagnostykę komputerową
motorynka, dziękuję za odpowiedź. przecież ja powiedziałem "widocznie trafiłem na partacza, albo mówi prawdę i zarobiony, albo problem ponad jego siły." a to Vicia sugeruje, że mechanik to partacz a nie ja :)

Ja wyraźnie zakładam, że mechanik u którego robiłem auto to partacz albo mówi prawdę i zarobiony albo problem go przewyższa xD xD xD

Zgodzę się, że takie problemy są trudne do zweryfikowania i ja jestem wyrozumiały :) Ale rozwalają mnie sytuacje: wymieniłem Panu tłumik bo Panu wycieraczki nie działały i w sumie nie pomogło ale kto wie zawsze mogło pomóc :D więc płaćpan pińcet :D:D:D

Za nim pojedziesz do serwisu kapitalke zrobimy ci Tu na forum;)
dobre dobre ale się uśmiałem :D to Ci wyszedł żart koleżko ;] tylko uważaj aby się nie skończyło na tym, że to Tobie zrobią jesień średniowiecza wiesz z czego ;)
 

Muminek

SuperMechanior
Dołączył
20.12.2017
Postów
285
Punktów
68
Witam ponownie szanowne grono kolegow,

Byłem u mechanika, który stwierdził:

- silnik w stanie bardzo dobrym,
- wymienił poduszkę skrzynii biegów,
- problem bardzo minimalnie zminimalizowany ale nadal szarpie jak szarpalo,
- nie ma pojęcia w czym tkwi przyczyna a i nie ma czasu grzebać dalej;

widocznie trafiłem na partacza, albo mówi prawdę i zarobiony, albo problem ponad jego siły.

co doradzacie w takowej sytuacji? 130zł wziął i starą część którą mi wymienił :)

pozwól że przytoczą pewną przypowieść o Pani X (dla rozjaśnienia może podobna usterka występować w twoim przypadku)
godz 17 z min. pani X przyjechała do warsztatu i rzecze - ach panie mechaniku samochód nie jedzie ,trzęsie go nie mam mocy i olaboga.
Samochodów na placu w opór więc mechanik na to - pani droga nie mam wolnych terminów na najbliższe 2 tyg. widzi pani ile aut na placu , wszystkie na już potrzebne
pani x - ależ panie kochany czymże ja do roboty jutro dojadę, jeszcze zakupy muszę zrobić, z dzieciakiem na kursy (jakieś tam) to auto musi jeździć
mechanik (widząc rozpacz na twarzy właścicielki rzecze) - no dobra to rzucę okiem
PO analizie organoleptycznej ( podczas której okazało się że świece nie były wymieniane chyba ze 2 lata albo i więcej - no bo i poco jak jeździ a wyglądały tak że był minimalnie widoczny zarys elektrody) i kilku kliknięciach w magicznym świecącym pudełku
mech - uszkodzona cewka 1 siewcy (są 4 szt. )na jutro zamówię proszę przyjechać- się zrobi a teraz może się pani dotoczy jakoś do domu
dzień 2
mech ( w tzw. międzyczasie) wymienia wadliwy podzespół po czym odpala iiiii.....
silnik trzepie i ledwo wolne obroty utrzymuje ki hhh.......j....
Tutaj muszę opuścić spory fragment ze wzgl. na dużą ilość nieodpowiednich ( a w pewnych kręgach zwanych niecenzuralnymi) i nic nie wnoszących do rozwoju sytuacji słów,
niemniej jednak sprawa skończyła się po ok 6 godz wytężonego kombinowania o co kaman
wymianą cewki
wymianą świec
czyszczeniem egr ( się skubany zawiesił -jakże on mógł)
okazało się że akumulator trzyma tylko tyle energii żeby obróciło kilka razy wałem , a jak nie zapali to już dętka -tzn kwalifikuje się do wymiany
tyle
albo może
koniec i bomba
 
Ostatnia edycja:

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5966
Punktów
6805
Miasto
Mazowieckie
kołpak, w tym prostym jak budowa cepa silniku, masz czujnik temp. który w prosty sposób można sprawdzić, polonezowski mapsensor który w prosty sposób można wymienić, kable świce proste i łatwe w diagnozie...weź chłopie nie pieer..l tylko wyskakuj z kasy. Masz starego kapcia i można go naprawić za grosze.

Pytanie czy warto, bo pewnie to zardzewiały szrot i do tego tylna belka leży.
 

kołpak

Początkujący
Dołączył
21.03.2019
Postów
10
Punktów
0
Wiek
45
kołpak, w tym prostym jak budowa cepa silniku, masz czujnik temp. który w prosty sposób można sprawdzić, polonezowski mapsensor który w prosty sposób można wymienić, kable świce proste i łatwe w diagnozie...weź chłopie nie pieer..l tylko wyskakuj z kasy. Masz starego kapcia i można go naprawić za grosze.

Pytanie czy warto, bo pewnie to zardzewiały szrot i do tego tylna belka leży.

polać mu, pierwszy, który mówi po mojemu. widzę, że cos znasz sie w temacie a nie tylko huzia na juzia. z checia podjade do Ciebie i zostawie auto do naprawy bo tu nie chodzi o pieniadze. pojechalem do mechanika i mowie mu: panie, wez pan napraw pan a ja zaplace i nawet o pieniadze nie pytalem szczerze powiedziawszy xD wzial kluczyki i tyle go widzieli po czym akcja potoczyla sie jak w temacie :)

pozwól że przytoczą pewną przypowieść o Pani X (dla rozjaśnienia może podobna usterka występować w twoim przypadku)
godz 17 z min. pani X przyjechała do warsztatu i rzecze - ach panie mechaniku samochód nie jedzie ,trzęsie go nie mam mocy i olaboga.
Samochodów na placu w opór więc mechanik na to - pani droga nie mam wolnych terminów na najbliższe 2 tyg. widzi pani ile aut na placu , wszystkie na już potrzebne
pani x - ależ panie kochany czymże ja do roboty jutro dojadę, jeszcze zakupy muszę zrobić, z dzieciakiem na kursy (jakieś tam) to auto musi jeździć
mechanik (widząc rozpacz na twarzy właścicielki rzecze) - no dobra to rzucę okiem
PO analizie organoleptycznej ( podczas której okazało się że świece nie były wymieniane chyba ze 2 lata albo i więcej - no bo i poco jak jeździ a wyglądały tak że był minimalnie widoczny zarys elektrody) i kilku kliknięciach w magicznym świecącym pudełku
mech - uszkodzona cewka 1 siewcy (są 4 szt. )na jutro zamówię proszę przyjechać- się zrobi a teraz może się pani dotoczy jakoś do domu
dzień 2
mech ( w tzw. międzyczasie) wymienia wadliwy podzespół po czym odpala iiiii.....
silnik trzepie i ledwo wolne obroty utrzymuje ki hhh.......j....
Tutaj muszę opuścić spory fragment ze wzgl. na dużą ilość nieodpowiednich ( a w pewnych kręgach zwanych niecenzuralnymi) i nic nie wnoszących do rozwoju sytuacji słów,
niemniej jednak sprawa skończyła się po ok 6 godz wytężonego kombinowania o co kaman
wymianą cewki
wymianą świec
czyszczeniem egr ( się skubany zawiesił -jakże on mógł)
okazało się że akumulator trzyma tylko tyle energii żeby obróciło kilka razy wałem , a jak nie zapali to już dętka -tzn kwalifikuje się do wymiany
tyle
albo może
koniec i bomba

dzięki, tak zrobię ! aby dolać oliwy do ognia w moim przypadku miałem umówiony termin 2 tygodnie do przodu na wizytę :) i mechanik dwa dni trzymał auto ;D;D;D
 
Do góry Bottom