Witam koledzy. mam mały ale bardzo zagadkowy ( jak dla mnie ) problem. mianowicie chodzi o to ze... jadę jadę aż nagle szarpnęło parę razy jakby na 2 gary i auto zgasło. po tym auto nie chce odpalać. paliwo jest. iskra z cewki na k0pulke tez jest ALE traci się gdzieś na etapie podania iskry na kabel który idzie na świece. jak ściągnę kopułkę i palec i nakieruje palec w kopułce na któryś z 4 kabli auto odpali ale tylko an 1 gar ( oczywiste bo palec sie nie kreci i przewodzi napiecie tylko an jedna świece ) ale jak złożę kopułkę z palcem na miejsce to iskra do kopułki jest ale nie przechodzi na kable które idą na świece.... chyba zakręciłem troszq ale mam nadzieje ze ktoś to zrozumie
POMOCY 
czekam na wasze pomysły
POMOCY 
czekam na wasze pomysły
??