andrzej K.
SuperMechanior
Witam,
będę chciał podjechać do serwisu klimatyzacji w celu odessania czynnika po czym samodzielnie wymienić sobie osuszacz i dławik.
Po tej operacji znów podjechać do serwisu w celu nabicia klimatyzacji.
Czy jeżeli po zamontowaniu powyższych części na nabicie klimy podjadę po kilku dniach od założenia osuszacza i dławika osuszacz pozostanie w pełnej sprawności?
Pytam dlatego, iż gdzieś czytałem, że osuszacz nie może za długo być bez wykonania próżni, aby nie "ciągnąć" wilgoci, ale teoretycznie byłby podpięty do układu klimatyzacji....
Czy wszystko będzie prawidłowo jak zrobię to jak powyżej napisałem?
Dzięki za info.
będę chciał podjechać do serwisu klimatyzacji w celu odessania czynnika po czym samodzielnie wymienić sobie osuszacz i dławik.
Po tej operacji znów podjechać do serwisu w celu nabicia klimatyzacji.
Czy jeżeli po zamontowaniu powyższych części na nabicie klimy podjadę po kilku dniach od założenia osuszacza i dławika osuszacz pozostanie w pełnej sprawności?
Pytam dlatego, iż gdzieś czytałem, że osuszacz nie może za długo być bez wykonania próżni, aby nie "ciągnąć" wilgoci, ale teoretycznie byłby podpięty do układu klimatyzacji....
Czy wszystko będzie prawidłowo jak zrobię to jak powyżej napisałem?
Dzięki za info.
praktyka pokazała że w sumie nic się nie dzieje nawet jeśli go narazimy na wilgoć ale jak wyżej kolega napisał ważne żeby układ był zamknięty i wtedy nie będzie miał skąd tej wilgoci zaciągnąć, co do tego jak długo robić próżnię, nie zauważyłem różnicy między 5 minut a 30 minut, natomiast ważne żeby po wytworzeniu próżni pozwolić maszynie sprawdzić 10-15 minut czy nie wzrasta ciśnienie, czy układ nigdzie nie zaciąga sobie powietrze, u nas w maszynie ten czas domyślnie ustawiony jest na 5 minut, moim zdaniem to za krótko
podłączanie i odłączanie maszyny to dodatkowa praca, można by jeszcze tak wymyślać w końcu każdą pracę trzeba docenić i odpowiednio opisać w zleceniu żeby wszystko było jasne ale to już tak bardziej pół żartem, kilkanaście lat pracowałem na warsztatach autobusowych a tam wszystko trzeba było opisywać co się robiło, bardzo ładnie pisałem i zawsze mówiłem prawdę nawet jeśli kłamałem