• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Pracownicy młodociani, czyli praktykanci.

RafałBochenek

Początkujący
Dołączył
29.11.2021
Postów
13
Punktów
1
Miasto
OK Błażejowice
Witam.
Mam pytanie do was od nośnie praktykantow, a dokładnie ich zarobków. Jak wygląda rozlicznie ich za pracę? Mają stała wypłatę miesięczna czy płacicie im za przepracowane godziny. Pytam ponieważ od dzisiaj opolskie ma ferie i gdy nie pojawili się w pracy to zapytałem szefa dlaczego ich nie ma i otrzymalem odpowiedź, że dal im 2 tygodnie wolnego żeby im nie płacić. Kiedy ja miałem praktykę to dostawałem taka sama wypłatę nie zależnie od tego czy pracowałem 2 dni w tygodniu czy 2 tygodnie w czasie
 

zapcik

Uczestnik
Dołączył
10.02.2023
Postów
34
Punktów
2
Witam Akurat jestem praktykantem na 2 roku to panu odpowiem U mnie jak i pewnie u większości praktykantów jest to stałą wypłata która z roku na rok jest większa ja w pierwszym roku miałem 270 ≈zł teraz na drugim roku mam 320 ≈zł ,jak na przykład chcemy wolne w ferie to musimy powiedzieć wcześniej że bierzemy urlop płatny na ile tam chcemy dni (w Pierwszym roku jest albo 32 albo 36 nie pamiętam a w drugim roku jest 26 urlopów płatnych) Jeżeli urlopy płatne się skończą a jest potrzeba gdzieś wyskoczyć na ileś tam dni to u nas jest tak że idziemy do szefa gadamy jaka jest sytuacja i on decyduje czy możemy czy nie jeśli szef się zgodzi to mamy tam wolne np na 3 dni i jest to odejmowane z wypłaty czyli jak zarabiamy w pierwszym roku 270zł ≈ to dniówka wychodzi (przy pracowniku który pracuje 8 godzin ,za godzinę 3zł≈(3*8=24)) 24≈ czyli po prostu z wypłaty jest odejmowane (3*24=72zł) , jeżeli szef się nie zgodzi i pracownika nie będzie to jest wpisywana nie obecność (U nas jest tak że 3 nie obecności równa się z wyrzuceniem takiego pracownika chyba że mamy dobre usprawiedliwienie to Uda się jakoś tego uniknąć )


Mam nadzieje że pomogłem w jakiś sposób ii Miłego :)
 

21golfista21

SuperMechanior
Dołączył
9.10.2017
Postów
213
Punktów
14
Miasto
Strzelin
Generalnie to większość młodych zamiast myśleć o pracy to skupiają się na telefonach i marzą by zostać mistrzem YT. Ja do tej pory nie trafiłem na nikogo kto by chciał pracować i myślał co robi.... smutne bo niedługo nie będzie komu pracować.
 

Encore

Moderator
Dołączył
6.03.2020
Postów
3179
Porady
1
Punktów
580
Witam Akurat jestem praktykantem na 2 roku to panu odpowiem U mnie jak i pewnie u większości praktykantów jest to stałą wypłata która z roku na rok jest większa ja w pierwszym roku miałem 270 ≈zł teraz na drugim roku mam 320 ≈zł ,jak na przykład chcemy wolne w ferie to musimy powiedzieć wcześniej że bierzemy urlop płatny na ile tam chcemy dni (w Pierwszym roku jest albo 32 albo 36 nie pamiętam a w drugim roku jest 26 urlopów płatnych) Jeżeli urlopy płatne się skończą a jest potrzeba gdzieś wyskoczyć na ileś tam dni to u nas jest tak że idziemy do szefa gadamy jaka jest sytuacja i on decyduje czy możemy czy nie jeśli szef się zgodzi to mamy tam wolne np na 3 dni i jest to odejmowane z wypłaty czyli jak zarabiamy w pierwszym roku 270zł ≈ to dniówka wychodzi (przy pracowniku który pracuje 8 godzin ,za godzinę 3zł≈(3*8=24)) 24≈ czyli po prostu z wypłaty jest odejmowane (3*24=72zł) , jeżeli szef się nie zgodzi i pracownika nie będzie to jest wpisywana nie obecność (U nas jest tak że 3 nie obecności równa się z wyrzuceniem takiego pracownika chyba że mamy dobre usprawiedliwienie to Uda się jakoś tego uniknąć )


Mam nadzieje że pomogłem w jakiś sposób ii Miłego :)
3zl za godzinę? Chlopaku zmieniaj praktyki bo cie robia ostro w ch....a, gorzej jak w Getcie.
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7277
Porady
1
Punktów
2068
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Ja jak miałem praktyki miesieczne w technikum to w ogóle nie płacili...
Dla porównania zawodówka miała płacone jakieś tam pieniądze.
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4403
Porady
1
Punktów
1103
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
Ja jak miałem praktyki miesieczne w technikum to w ogóle nie płacili...
Dla porównania zawodówka miała płacone jakieś tam pieniądze.
U mnie było w I klasie powyżej coś 50 zł na miesiąc
W II klasie coś powyżej 70zł a w trzeciej to już była stówka z groszem ....i w tygodniu bylo pomieszane w trzeciej klasie mieliśmy ( jak dobrze pamiętam) pon.,wt.,śr., praktyki (w warsztacie samochodowym)
Czw.,pt.szkoła.

Sobota była też ...ale to głównie prace interwencyjne przy warsztacie lub w "cehu" bo nasz szef też był szefem tam.

Klasa była podzielona ci co mieli praktyki prywatnie i ci co mieli w przyszkolnych warsztatach.
Ja osobiście ciesze się że byłem prywatnie i mogę powiedzieć że w pierwszej klasie NIE tylko była szmata bo naprawdę szefa nie mieliśmy złego ,pijak nie był,i chciał byśmy się czegoś nauczyli bo jak mawiał przyda się to w przyszłości ...no ale wiadomo musiało to iść w drugą stronę a za małolata to różnie bywało:D

Pozdrawiam
I - III kl. "M" ZSZ L###o lata 2002-2005...:D
 

metalworks

SuperMechanior
Dołączył
29.01.2015
Postów
174
Punktów
54
Wiek
37
Ja jak miałem praktyki miesieczne w technikum to w ogóle nie płacili...
Dla porównania zawodówka miała płacone jakieś tam pieniądze.
Ja na swoich studiach inż, też miałem miesiąc praktyki, jak sobie pomyślę jaki głupi byłem bo była szansa aby ktoś mi wystawił papier za nic ale człowiek honorem uniesiony więc poszedłem na te praktyki do warsztatu. Dojeżdżałem samochodem, robiłem normalnie na demontażu pojazdów cały miesiąc w upale, sam sobie zapewniłem ubranie i na koniec nawet za paliwo mi nie wrócili. No ale nauczka na całe życie jest.
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4403
Porady
1
Punktów
1103
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
Ja na swoich studiach inż, też miałem miesiąc praktyki, jak sobie pomyślę jaki głupi byłem bo była szansa aby ktoś mi wystawił papier za nic ale człowiek honorem uniesiony więc poszedłem na te praktyki do warsztatu. Dojeżdżałem samochodem, robiłem normalnie na demontażu pojazdów cały miesiąc w upale, sam sobie zapewniłem ubranie i na koniec nawet za paliwo mi nie wrócili. No ale nauczka na całe życie jest.
Miesiąc moment zleciał ...praktyka jest od tego by się nauczyć ..a załącznik jakiś dałeś na rozpoczęcie praktyk?;)
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1707
Punktów
479
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
Jak ja miałem praktyki(ok 2005-2010), to dostawaliśmy dokładnie 0zł/miesiąc, ale za to musieliśmy na własny koszt ogarnąć sobie ciuchy robocze, dojazdy(jedne zakład gdzie robiliśmy mieliśmy w całkiem innym mieście niż szkoła) i niektóre narzędzia. Stawki takie same w technikum i zawodówce.
 

diagnostawawa

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
18.07.2015
Postów
1233
Punktów
236
Wiek
26
Miasto
Xxx
Też nic nie dostałem za praktyki w serwisie :) ale przynajmniej mogłem się pouczyć czegoś ciekawego. Kto nie chciał się nauczyć to latał na szczocie lub mógł iść do domu :)
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
Pamiętam te wspaniałe czasy. Pierwsza połowa lat 90. Miałem praktyki w Citroenie a potem w Toyocie. Robiłem zawód blacharza/lakiernika. Super czasy, miło wspominam tamtą mentalność. Ja chciałem się uczyć, uczyłem się a inni chcieli mnie uczyć nie widząc we mnie przyszłej konkurencji. Płaca wtedy? Około 70zł miesięcznie. Uradowany wracałem do domciu hacząc o cukiernię - a z niej kilogram jabłecznika i kilogram sernika. Takie fajne czasy, że po zakupach zostawała większa połowa, wtedy mama mnie przez chwilę kochała albowiem te resztę zawsze zgarniała.
A o dzisiejszych praktykantach wolałbym się nie wypowiadać. To, że w ogóle samoczynnie oddychają to już super mega wyczyn. Często, mam wrażenie, że szybciej nauczył bym komary i muchy zmieniać klocki hamulcowe aniżeli większość praktykantów poprawnie odróżniać spline od zwykłych 12 kątnych.
 
Do góry Bottom