• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Mechanik klient cennik oszustwo

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3526
Porady
4
Punktów
581
Ja mam takie pytanie do mechaników od klientów, bo pojawiły się na innym wątku mądre rady krasnali. Jakoby to klient nie powinien kupować własnych części, bo wtedy nie ma żadnej gwarancji.
Natomiast kiedy mechanik kupuje części w imieniu klienta, to klient dostaje od niego na nie gwarancję. Nie wiem jak jest z robocizną wtedy, bo przecież mechanik niewinny, ale uznajmy że to mechanik z tych uczciwszych i robocizna jest w pakiecie gwarancyjnym.

Taki przykład kupuje mechanik w imieniu klienta wtryskiwacze lub np. turbosprężarkę która jakimś cudem jest zepsuta i idzie na reklamację.
Mechanik bierze wszystko na klatę, bo przecież on zamawiał turbinę.
Klient wstawił tydzień wcześniej samochód na warsztat i od tygodnia przy minus 5 stopniach na dworze dojeżdża do pracy dwoma autobusami (i wraca nimi)

Turbina poszła na reklamację, to ja rozumiem że w tym czasie żeby klient nie tłukł się autobusem mechanik kupuje drugą turbinę na swój koszt i zakłada ją klientowi?
Oczywiście reklamacja wcześniejszej turbiny trwa. Rozpatrzą nie rozpatrzą, kto to wie.

Nie chce wytykać palcami, ale kolejno wszystkich bym tu wkleił z innego wątku. Jak to pierd. że oni to dają gwarancję, kiedy części są zamawiane przez nich.
Chłopie jaką Ty dajesz gwarancję jeden z drugim? Że samochód będzie stał na placu rozgrzebany przez dwa tygodnie. A na końcu ZOONK - błąd przy montażu.

Niczym to się nie różni, czy klient zamówi części, czy mechanik. I tak klient płaci za wszystko i tak.
Może co bardziej uczciwsi, to nie wezmą wtedy za robociznę, bo oni zamawiali...

...ale klient ma w dup. Twoją gratisową robociznę bo czeka na samochód już od 3 tygodni (bo przecież trzeba rozpatrzyć reklamację).

Taka, to jest gwarancja na części od mechanika.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3526
Porady
4
Punktów
581
Tak sobie czytam o elektrykach i pod spodem taki komentarz : "
Serwisuje sam swoje samochody, głównie standardowe części eksploatacyjne i drobne naprawy. Zazwyczaj są ta auta z przebiegiem 300tys + (a4b6, Passat b5fl, Passat b5,Mondeo MK4, Kuga) Gdybym samochód dawał do mechanika to na bank miałbym wymieniane wszystko co najdroższe.
Ludzie jak najdalej od mechaników nawet tych zaufanych"

Najdroższe, bo mają największą prowizję.
...ale dlaczego postanowiłem, to wkleić?
Przerażające "...nawet tych zaufanych" :woot:
Automatyczne połączenie postów:

Myślę, że trochę w temacie, od 17 minuty...

I o tym właśnie mówimy.
Ten akurat warsztat zesra się ale wyłoży 1000zł na kompresor, bo YT, bo wszystko idzie w eter/Polskę.

Reszta dziad warsztatów co zrobi? 85%?
Puści chłopa do Niemiec bez kompresora, czy genialnie doradzi zakup kolejnego?
Pewnie rekordziści mają po dwa kompresory w bagażniku i kilka wtryskiwaczy.
 
Ostatnia edycja:

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
Pamiętaj, że zawsze w każdej legendzie jest ziarno prawdy. ;)
No spoko, nie twierdze ze nie. Nie mialem wczesniej czasu sie rozpisac.
W sumie z tych wszystkich postow ktore napisales w tym temacie jest jeden, ktory pomimo ze do konca nie rozumiem to jednak sklania mnie do jakiejs refleksji. Kokretnie ten:
Miałem kiedyś taki przypadek. Leży drążek na podłodze za 1000zł i mówię ile ten drążek Panie Jacku? 1000zł odpowiada szef.
Przecież ja Panu za 30 minut przywiozę za 800zł - ten sam identyczny od tego samego sprzedawcy - odpowiadam.
A on ma za 1000zł, niby już po rabatach w wielkiej teatralnej promocji, jaki to trudny do dostania.

Popatrzał tak na mnie, na ten drążek. Dobra to niech będzie te 800zł już. I nagle magicznie drążek leżący na podłodze potaniał o 200zł w dwie minuty. Dziwy jakieś.
Ja tam i tak do tego wszystkiego dopłacam, ale nie lubię jak ktoś mnie na bezczela chcę wysmarować od tyłu wazeliną.
Oszuści, naciągacze mają takie zboczenie zawodowe i nic nie poradzisz. On nawet przez sen żonę naciąga.

A potem się ktoś dziwi, że klient przyjeżdża do niego z częściami.
Abstrahujac od tego czy ta historia faktycznie miala miejsce, czy zostala napisana na potrzeby tego tematu, to tak sie glosno zastanawiam: jak to mozliwe ze za czesc ze sredniej/gornej polki lub w ogole za czesc OE mozesz miec lepsza cene jako prywatna osoba niz warsztat? To jest cos z czym mam impas.
Druga rzecz, ktorej nie rozumiem jest taka, ze w ogole jestes (jako klient) obecny przy mechaniku podczas naprawy, a trzecia ze w ogole dopiero podczas naprawy targujecie sie jak na jakims bazarze ile w ogole ma kosztowac jakas czesc, w tym wypadku drazek.
To jest cos co mi kompletnie rozwala konstrukcje. Mam czasami wrazenie, ze jestem na prawde odklejony.

Jezeli masz zamiar odpowiedziec to mam prosbe - najpierw wybierz frakcje i jasno sie okresl, bo w jednym poscie jestes praktykantem, w innym piszesz jak ktos kto jakies tam pojecie ma, w jeszcze innym jestes wujkiem dobra rada, ale brzmi jakbys pojecia jednak za bardzo nie mial, zeby w kolejnym stac sie pokrzywdzonym klientem, ktory nic nie wie.
Chcialbym wiedziec z kim rozmawiam, albo przynajmniej za kogo sie tutaj podajesz, a nie chce wyciagac wnioskow, ktore moga byc pochopne.
Pozdro600
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1174
Porady
2
Punktów
315
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
jak to mozliwe ze za czesc ze sredniej/gornej polki lub w ogole za czesc OE mozesz miec lepsza cene jako prywatna osoba niz warsztat?
Na moje to zwykle naciągactwo. Ilu klientów jest na tyle ogarniętych, żeby sobie zamówić dobrą część do własnego auta? Prosty przykład, zamawiałem sobie świece zapłonowe do swojej Ibizy, z NGK, platynowe do gazu. Na Allegro komplet za 165 zł. W Intercarsie 280. No to nie powiesz mi, że mechanik dostanie 50% rabatu?
 

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2034
Punktów
718
Warzywa tez możesz se kupić w bierze taniej i nie proponujesz w restauracji ze sam przewieziesz i ile będzie za sama robotę. W usługach to usługodawca wykonuje prace na tym co chce i jego sprawa za ile kupuje. Jeśli zdecydowałeś się na wycenę.
 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
Dzieki, ze odpowiedziales. Mimo ze zaczynasz od oskarzen
Na moje to zwykle naciągactwo.
nie wiem po co :) to rozwinmy temat dalej.
Ilu klientów jest na tyle ogarniętych, żeby sobie zamówić dobrą część do własnego auta?
Nie wiem ilu :) Wiem natomiast w ilu przypadkach (tu gdzie ja mieszkam) nie jest w ogole mozliwe, zeby osoba prywatna mogla zamowic sobie czesc OE (nowe rzecz jasna), wiem tez ze czesci z gornej polki u mnie wyjda taniej, niz gdyby klient mial zamawiac je sam (znowu, tu gdzie ja mieszkam). Czesci ze sredniej polki - tu roznica juz nie jest tak duza, natomiast nawet jezeli moja cena jest wyzsza, to oferta jednak lepsza - tak sadze.
Prosty przykład, zamawiałem sobie świece zapłonowe do swojej Ibizy, z NGK, platynowe do gazu. Na Allegro komplet za 165 zł. W Intercarsie 280. No to nie powiesz mi, że mechanik dostanie 50% rabatu?
Niestety nie umiem sie odniesc do Twojego przykladu. Nie mam konta w IC, nie zamawiam tez na allegro.

Napisales 280 vs 165, czyli 115 PLN roznicy. Co mialbys za te kwocie, gdybys to nie Ty zamawial te swiece?
Automatyczne połączenie postów:

Warzywa tez możesz se kupić w bierze taniej i nie proponujesz w restauracji ze sam przewieziesz i ile będzie za sama robotę.
Dokladnie ten przyklad podalem w zalaczniku pare stron wczesniej. Uwazam go za trafny.
@lalek za duzo wymagasz, w tym przypadku "nowy dzien - nowy ja"
Moze zatem zobaczymy kolejne oblicze z nastepnym postem, kto wie :)
 

Załączniki

  • london-road-garage.jpg
    london-road-garage.jpg
    211 KB · Wyświetleń: 1
Ostatnia edycja:

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6691
Porady
2
Punktów
1883
Miasto
Koszęcin
Z klientami różnie bywa ale większość wie, że trzeba długo czekać. Zdjęcie całkiem przypadkowe z dzisiejszej wycieczki
 

Załączniki

  • IMG_20230423_123022.jpg
    IMG_20230423_123022.jpg
    1,2 MB · Wyświetleń: 21

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3526
Porady
4
Punktów
581
lelek nie mam lepszej ceny niż warsztat. Mnie powiedzieli 800 jemu 750. A on chciał ode mnie 1000.
Więc pchając mi go za 800 zarobił tylko 50zł. A chciał 250.(chciwość ludzka)

Czasami bywam przy "mechaniku", nawet podpowiadam.
Jednak wolę na to nie patrzeć, bo trzeba mieć silną psychikę i nerwy.

Wszystkie swoje samochody robię sam. Chyba że jakaś grubsza robota, to rzucam podwójna stawkę za roboczogodzinę i robią.
Dlatego zaglądam częściej jak im idzie.
A części zamawiam, bo nie mam czasu na błędy hurtowni, czy warsztatu.
Nigdy się nie targuje.

Praktykantem, ja? Chyba nikt w tę historię nie uwierzył:)

Człowiekiem renesansu;)
 

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2034
Punktów
718
Z tym się absolutnie zgadzam. Znam takich co wymianę oleju robią za niby polowe, a olej najtańszy z zakrystii liczą go po 100 zł za litr. Sam tego nie cierpię. I nie byłoby nic złego gdyby , taka retoryka nie wjeżdżała, tylko powiedzieli cenę za cała usługę, a nie gada ze on charytatywnie zrobił i jeszcze przeprasza bo czesci wiesz Pan drogie. To chyba tylko na wszelki wypadek, jak ktoś zobaczy ze odjebal jakaś lipę to przynajmniej będzie mało wziął
 
Ostatnia edycja:

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3526
Porady
4
Punktów
581
Znam takich co wymianę oleju robią za niby polowe, a olej najtańszy z zakrystii liczą go po 100 zł za litr.
...a na forum co trzeci który "pluje" na heñka, to właśnie ten od oleju. Bo mu nie w smak, że ktoś śmie tak napisać. ( tu oczywiście prawilny mechanik jeden z drugim )
Przewińcie ekran, chyba z 2 tygodnie temu pisałem w temacie oleju.
Najtańszy minerał liczony, jako najdroższy syntetyk. NORMA!
Rocznie 10 koła w kieszeni lekko i to tylko z oleju.
 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
OK czlowieku renesansu :)
lelek nie mam lepszej ceny niż warsztat. Mnie powiedzieli 800 jemu 750. A on chciał ode mnie 1000.
Więc pchając mi go za 800 zarobił tylko 50zł. A chciał 250.(chciwość ludzka)
No dobrze, ale to wyjasnil Ci skad taka cena i ocb?
Czasami bywam przy "mechaniku", nawet podpowiadam.
Jednak wolę na to nie patrzeć, bo trzeba mieć silną psychikę i nerwy.
Spoko. Ja sie innym nie wcinam i kazdy niech robi jak chce, natomiast do mnie na hale bys nie wszedl, chyba ze bym Cie sam zaprosil. Natomiast dalej nie rozumiem totalnie jak to jest, ze ta rozmowa o to ile za czesc miala miejsce podczas naprawy. Serio nie czaje tego.
Wszystkie swoje samochody robię sam.
Chyba że jakaś grubsza robota, to rzucam podwójna stawkę za roboczogodzinę i robią.
Dlatego zaglądam częściej jak im idzie.
Powiem Ci calkiem szczerze, ze ja nie wiem co to jest za warsztat :) Nie wyobrazam sobie, ze ktos do mnie przychodzi, mowi mi co mam robic, gada o jakiejs podwojnej stawce (to znaczy mi ustala stawke) i jeszcze mi czesci przywozi. Co to za akcja jest w ogole, w co tu sie gra?
Patrze w ten laptop, staram sie to sobie wyobrazic i sie smieje w glos :D No ale coz, jak Tobie to pasuje i im to pasuje to chyba ok. To zostaje tylko zapytac czemu na takim przykladzie uwazasz, ze wszyscy tacy sa? A nie, nie wszyscy tacy sa.
A części zamawiam, bo nie mam czasu na błędy hurtowni, czy warsztatu.
Nigdy się nie targuje.
Skoro tak wolisz a ktos sie na to zgadza - ok. Tak samo; skoro wolisz robic swoje auta sam - luzna guma. Kazdy ma jakies hobby.
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Prawda jest taka :
Teraz jest złoty okres dla różnej maści papronów warstatowych co chcą walić jeleni w rogi...:D Walić frajerów można na wszystkim - od oleju po wymianę/ regenerację silnika - patrz grupa W...:D
Reguły rynku są nieubłagane - popyt zawsze generuje podaż... :D
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3526
Porady
4
Punktów
581
...ale z ceną, to czego nie rozumiesz? Przecież w miarę czytelnie napisałem?

Wykonałem 3 telefony po hurtowniach wjeżdżam do biura naprawa rozpoczęła się kilka godzin wcześniej (przez myśl mi nie przeszło że on już drążek zamówił EXPRESS)
Żeby ten dróżek wyciągnąć to są palniki młoty i nap*** we trzech. Więc nikt jeszcze o drążku nie myślał, bo nie wiadomo było czy w ogóle wyjdzie. On nikomu tych drążków nie robi, bo jest przejeb...
A tu ciach pach drążek już leży na podłodze. No to pytam za ile go ściągnął....myślał że jeszcze nie namierzyłem części. Mówi 1000. A ja z tej samej hurtowni ten sam mam za 800. To co miałem zrobić?
Gdyby powiedział 830-850 machnąłbym ręką niech ma za fatygę. Ale 25% prowizji na części, którą mam tą samą na wyciągnięcie ręki?
Więc mówię hola hola złodzieju.

Tak gadasz, a nie dostałeś od znajomego nigdy "flaszki", żeby robota poszła szybciej?
U mnie nie ma sentymentów, to biznes dla mnie i dla nich. Więc podwójna stawka, gotówka na stół. A nie jakieś podchody w flaszki, czteropaki, czy bombonierki.
TO TYLKO BIZNES.
 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
...ale z ceną, to czego nie rozumiesz? Przecież w miarę czytelnie napisałem?
Napisales wszystko pieknie, jak Hose Arhadio Morales. Ach... zebym ja lalek wladal taka polszczyzna :D Dobra, jajca na bok.
Czego nie rozumiem, podam na swoim przykladzie jak to u mnie wyglada:
1. Dzwonisz do mnie do warsztatu (albo wypelniasz online formularz i ktos oddzwania) i umawiasz sie na "health check", czy jak wolisz po polsku "na diagnostyke" - chociaz to do dupy sformuowanie bo to nie to samo.
2. Przywozisz auto na wyznaczony termin.
3. Auto zostaje sprawdzone.
4. Dostajesz raport za dzisiaj i fakture + zostaje Ci przedstawiona wycena jezeli masz cos do zrobienia (ktora tez dostajesz w formie wydruku lub elektronicznej)
5.
a) ktos z nas Ci mowi, ze nie podejmujemy sie tego tematu z przyczyn roznych, natomiast no mowimy jak jest. Czy w ogole placisz to zalezy.
b) nie zgadzasz sie isc dalej, wiec placisz tylko za dzisiaj
c) zgadzasz sie isc dalej i ustalamy termin kiedy masz znowu przyjechac, oczywiscie w zaleznosci od tego co robimy i tak dalej jest opcja zostawic auto, no ale to zalezy. Zakladamy ze nie zostawiasz, wiec...
6. Ponownie przywozisz auto na wyznaczony termin
7. O wszystkim jestes informowany do czasu zrobienia auta (sms/email/telefon)
8. Auto zrobione
9. Placisz, odbierasz auto, wyjezdzasz.
I to tyle, czesc jak czapka.

Zadnych niedomowien, ze Ty masz jakies czesci zamawiac, po jakis hurtowniach jezdzic. Czesci to zamawiamy MY a nie Ty, jak przyjezdzasz na drugi raz zostawic fure to sobie mozesz je centralnie obejrzec (na fakturze jest numer rejestracyjny i numer VIN Twojego pojazdu) i przed robota i po robocie. A Ty jestes naszym gosciem, masz pokoj gier i zabaw z wifi, napoje, gazetki (od dziennika po pornola), telewizor wiec sie zajmij soba.

Takze tak, nie rozumiem jak mozna oddac auto komukolwiek i nie ustalic tak podstawowej rzeczy jak koszt i co kto robi zanim sie to auto oddalo :)
Wykonałem 3 telefony po hurtowniach wjeżdżam do biura naprawa rozpoczęła się kilka godzin wcześniej (przez myśl mi nie przeszło że on już drążek zamówił EXPRESS)
Żeby ten dróżek wyciągnąć to są palniki młoty i nap*** we trzech. Więc nikt jeszcze o drążku nie myślał, bo nie wiadomo było czy w ogóle wyjdzie. On nikomu tych drążków nie robi, bo jest przejeb...
A tu ciach pach drążek już leży na podłodze. No to pytam za ile go ściągnął....myślał że jeszcze nie namierzyłem części. Mówi 1000. A ja z tej samej hurtowni ten sam mam za 800. To co miałem zrobić?
No wlasnie co? Przez takie niedomowienia to potem jest tylko kwas. On zly, Ty zly, wszystko do dupy. Sobie mozna bylo to ustalic przed zaczynaniem czegokolwiek i wszystko.
Gdyby powiedział 830-850 machnąłbym ręką niech ma za fatygę. Ale 25% prowizji na części, którą mam tą samą na wyciągnięcie ręki?
Więc mówię hola hola złodzieju.
Widzisz ja to widze inaczej. Rozumiem co do mnie piszesz, rozumiem wiele rzeczy ktore piszesz w tym temacie i nie uwazam, ze nie ma w tym jakiejs racji czy prawdy. Potrafie zrozumiec Twoj punkt widzenia.
I chcialbym zebys Ty tez zrozumial moj. Wedlug mnie 25% prowizji jest ok. Nawet nie uwazam tego za jakos przesadnie duzo pamietajac ze jak cos pojdzie nie tak to 100% problemow wali sie na glowe tego co zamawial. Ten watek mozemy kontynuowac, bo o tym plus minus byl Twoj pierwszy post.
Tak gadasz, a nie dostałeś od znajomego nigdy "flaszki", żeby robota poszła szybciej?
Mysle, ze zle to sformuowales, bo chyba nie miales na mysli czegos w rodzaju lapowki prawda?
Zakladam ze nie miales i tak: owszem, zdarzylo sie dostawac prezenty (niekoniecznie flaszki) w podziece za jakies roboty, ale to po skonczonej pracy/usludze jako bonus, a nie zebym nagle zmienial priorytety, bo ktos mi cos tam przyniosl. Ja wiem co ja mam robic, rzadko trzeba mi cos przypominac :)
U mnie nie ma sentymentów, to biznes dla mnie i dla nich. Więc podwójna stawka, gotówka na stół. A nie jakieś podchody w flaszki, czteropaki, czy bombonierki.
TO TYLKO BIZNES.
Taki masz deal, ja tego nie oceniam. j.w pisalem - jezeli to dziala dla Ciebie i dla tych ziomkow to mega :) Dla mnie by to nie dzialalo. Przywozenie przez Ciebie czesci do mnie to dla Ciebie byloby win-win a dla mnie lose-lose. Dlaczego? Z 5 powodow, po kolei:
-odpowiedzialnosc
-gwarancja
-reputacja
-efektywnosc
-profit
Chetnie sie o tym rozpisze, ale kiedy indziej jak znajde chwile.
 
Do góry Bottom