• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

DO WSZYSTKICH KANDYDADTOW SAMOCHODOWEK!!

PaJaC

Uczestnik
Dołączył
11.09.2017
Postów
31
Punktów
9
Miasto
ŁDZ
Panowie! Temat bedzie dlugi i bardzo dobrze, bo chce Was ostrzec przed moim bledem!
Zaczelo sie w lutym/marcu 2017r. Chodzilem do gimnazjum i ojciec zadal mi pytanie do jakiego technikum chce isc. Wiedzial, ze zawsze pasjonowalem sie samochodami, a on sam byl mechanikiem po szkole zawodowej w latach '80. W moim miescie byly trzy szkoly. Nazwe je A, B i C. Wtedy slyszalem opinie mojego taty o wszystkich tych szkolach. Szkola A byla bardzo dobra szkola ktora konczylo malo uczniow. Byla ona ciezka ale prestizowa i warsztaty "zabijaly sie o ich technikow". W szkole B byli uczniowie ktorzy chcieli byc technikami, ale byla to glownie "patologia warsztatowa" ktora robila wszystko na je**l pies. I szkola C w ktorej wystarczylo zeby uczniowie przychodzili do szkoly i zdawali (wyj****e po calosci). Moj ojciec konczyl szkole C lecz uczyl sie pilnie, bo efekty widze nawet teraz przy rozmowie czy przy robieniu jego auta. Zdecydowalem, ze na dni otwarte pojde do szkoly A i B. W szkole A rzeczywiscie inteligentni nauczyciele (wiedzieli co tam robia), normalni uczniowie itd. Szkola A ma swoj wlasny warsztat, blacharnie i lakiernie. Dwoch ostatnich nie powstydzilyby sie nawet ASO. Pojechalismy do szkoly B no i uczniowie tak jak slyszalem: husaria, 44 pamietamy, je**c inny klub sportowy itd. Szkola B nie posiadala wlasnego warsztatu i uczniowie byli porozsypywani po ASO: Skoda, Fiat, Opel, Mercedes itd. Ale stwierdzilem, ze z takimi uczniami to ja sie wykoncze wiec wybralem szkole A (te z prestizem itd.)
Przyszedl wrzesien. Szkola szkolą, warsztat warsztatem i klasa klasą. Nic nadzwyczajnego. Jaka szkola jest to kazdy wie. Przyszla pora na praktyki (warsztat). W silnikowni rozkrecalismy i skrecalismy silnik od Poloneza 1.6 (gwinty powyrabiane, poprzekrecane, a szklanki ledwo wpadaly w otwory, nie mowiac juz o laskach ktore moglyby robic za katomierze). Dodam, ze silniki byly niesprawne a mial tam jeszcze pare silnikow od Nissana, Audi i VW ale wszelkie prosby na zmiane silnikow traktowal wiecie jak. Nie wspominajac o tym, ze kazal nam odkrecic np. glowice, wychodzil na pare godzin, wracal i mowil, ze jest zle. Pewnie gdyby ruszyl dupe i nas nauczyl, albo dal ksiazke to bysmy wiedzieli. I tak 2 miesiace. Przyszla pora na dzial podwozia (typowa robota na warsztacie). Mechanik zajebisty, do rany przyloz i w dodatku zlota raczka. Na 6 mechanikow przypadaja 2 szafki firmy Yato (szkoda strzepic ryja na temat tych kluczy). Jak zawsze czegos brakowalo i wybijcie se z glowy, ze szkola miala jakies sciagacze.
Moj kolega ze szkoly B robil w tym czasie w ASO Mercedesa na kluczach firmy Wurth (mechanicy doskonale wiedza co ta firma potrafi), ale mysle sobie, ze klucze mechanika z ciebie nie zrobia. Tyle, ze tam na 1 mechanika przypada szafka z 750 kluczami (mozna naciagnac, ze Mercedesy sa skomplikowane) podczas kiedy moja hala w szkole ma lacznie moze z 1000 (tak, klucz udarowy to zbyt duza nowosc zeby moja szkola go miala).
Zawsze lubilem robic przy samochodach i stwierdzilem, ze jak tak dalej pojdzie to, ze z technikum wyjde z kwitkiem i dziurami w glowie. W marcu poszukalem warsztatow obok swojego mieszkania i znalazlem. Maly warsztacik, 2 kanalowy stary, ale mial w sobie to cos ;) ) 2 mechanikow; szef i mechanik. Obaj zajebisci i swietnie tlumacza. Pogadalem z szefem, dalem swistek ze szkoly, zeby inspekcja sie do nich nie doczepila i przyjal mnie (w ramach nauki pozalekcyjnej). Tyle co nauczylem sie z nimi przez miesiac, nie nauczylem sie w szkole przez 7 miesiecy!
Moral jest krotki. Nie oceniaj ksiazki po okladce i nie idz tam gdzie ci radza tylko tam gdzie poczujesz sie jak w domu. Z tego miejsca chcialbym podziekowac mocno w dupe mojemu nauczycielowi od silnikow za poswiecony czas przy silniku przestazalego generacyjnie o 40lat, bo w warsztaciku przy bloku mechanicy lepiej wytlumaczyli mi zasady dzialania podzespolow jak i ich zastosowanie niz pan magister.
Chcialbym, zeby ten post byl widoczny, aby uchronic kandydatow przed moim bledem.

Dziekuje
 
Ostatnia edycja:

lukkiwlkp

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.12.2015
Postów
3761
Porady
2
Punktów
976
Wiek
38
Miasto
PGS
Bo te mądre głowy uczą was tylko teori z 40 lat wstecz. Sami pewnie nie wiedzą jakimi wozami jeżdżą i jak są zbudowane. Pamiętam jak sam zdawałem egzamin i z samym śmiesznym mistrzem (nie bede mówił gdzie bo śmieją się z nich na codzień) klucilem się o ocenę "6" A nie 5.....
 

PaJaC

Uczestnik
Dołączył
11.09.2017
Postów
31
Punktów
9
Miasto
ŁDZ
Chlopie. Moj wielki magister od silnikow ciskal sie, ze krzywa ruska blaszka nie umialem idealnie wyregulowac luzu w klawiaturze podczas kiedy moj ojciec w Lanosie ma juz regulacje "olejem i cisnieniem"
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7274
Porady
1
Punktów
2066
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Strach spytać o zmienne fazy rozrządu, zmienne skoki zaworów i przepustnice bez linki. Nie wspominając o najnowszych dziwolagach. Benzyniaki o zaplonie samoczynnym i zmienne stopnie kompresji silnika :D
 

SajmonMB

SuperMechanior
Dołączył
13.02.2015
Postów
275
Punktów
61
Wiek
31
Ja również technikum kończyłem i chodziłem do szkoły typu B mature ledwo zdałem nawet zaocznie studia w tym roku pewnie skończę. Jeśli chodzi o przedmioty zawodowe nie mogę powiedzieć teroii się nauczyłem u nas raczej była taka zasada każdy zda ale jak ktoś chciał wiedzieć to słuchał i się nauczył, praktyki szkolne tak jak kolega opisuje i nie można było mieć w innym miejscu niz w szkole raz w tygodniu były. Więc ze szkoly podstawy teoeretyczne wyniosłem jak najbardziej, ale roboty się tam nie nauczyłem dobrze że od zawsze gdzies się kręciłem i miałem podsatwy praktyczne następnie zaciągnąłem się do warszatu z pierwszego ogłoszenia jakie znalazłem i poznałęm czym pachnie ta robota i z biegiem czasu się wdrożyłem i praktyka przyszła i nadal przychodzi z tym że teraz działam sam i codziennie obieram nową lekcje praktyczną, a i czasem do książki trzeba wrócić:) Grunt to lubić to co się lubi wówczas ta wiedza teoretyczna i praktyczna zdecydowanie łatwiej jest przyswajana. Szkoła nie nauczy jak zdiagnozować jak naprawić jak postępować w różnych wypadkach uczy tego życie, starsi koledzy z zawody i własna praktyka i doświaczenie.
 

leeroy15

SuperMechanior
Dołączył
3.07.2017
Postów
1059
Punktów
426
Wiek
40
Miasto
Ostrowiec
Silnik poldka 1.6 to wariacja włoskiej konstrukcji z lat 30 albo 40 ubiegłego wieku :D
 

NorbertK

SuperMechanior
Dołączył
5.01.2015
Postów
1217
Punktów
214
Wiek
38
Bez przesady. Silnik poldka bazuje na silniku polskiego fiata raz dwa pięć, a ten z kolei bazuje na wloskim fiacie 1300/1500. Ciekawostką jest to ze ten silnik wystepowal także jako R6 w fiacie 2300.
 

Papandreu

SuperMechanior
Dołączył
16.09.2012
Postów
288
Punktów
126
Wiek
54
Miasto
Gliwice
PaJac. A może chcesz iść trochę "na skróty",jak wiele osób z "dzisiejszej młodzieży". Szkoła jednak chyba zawsze uczyła podstaw teoretycznych, ogólnych. Ty musisz znać budowę silnika, zasadę działania itd. A praktycznie właśnie masz nauczyć się pracując w zawodzie przez wiele, wiele lat. Nie od razu Kraków zbudowano. Nie od razu po szkole zostaniesz "mechanikiem". Tego człowiek uczy się całe zawodowe życie. A Ty chciałbyś zostać nim zaraz po pierwszej klasie ;).
To, że "pracujecie" na archaicznych silnikach, to bolączka współczesnego szkolnictwa. Niestety.
 

lukkiwlkp

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.12.2015
Postów
3761
Porady
2
Punktów
976
Wiek
38
Miasto
PGS
Skończ pierdzielic ! Na histori też uczą cie tylko 1000 lat wstecz? Podstawa to w pierwszej klasie. A im dalej muszą mieć nowe zagadnienia i inne silniki oraz układ zasilania z 40 lat wstecz. Po to jest szkoła żeby go nauczyli! Nikt nie wymaga żeby byli na bieżąco ale podstawy( tylko to) hdi,tdi ,cdit,vti i innych to powinni chociaż omówić!
Chcesz powiedzieć że jak już będą hybrydy to oni dalej będą uczyć "poldka " i innych gowiem ?
A czego się nauczy na "swoich bledach" to będzie pamiętał do końca życia:)
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Ja i @dobolsgarage chodziliśmy do szkoły typu D :D, szkoła miała wytypowane firmy, ja trafiłem do PTHW, nauczyłem się wszystkiego od zera, dla chcącego nic trudnego :) a w szkole byli różni ludzie, jak w życiu, były jaja :D
Chcesz powiedzieć że jak już będą hybrydy to oni dalej będą uczyć "poldka " i innych gowiem ?
Już są hybrydy :D
WP_20180327_19_25_47_Pro.jpg
 

Papandreu

SuperMechanior
Dołączył
16.09.2012
Postów
288
Punktów
126
Wiek
54
Miasto
Gliwice
Skończ pierdzielic ! Na histori też uczą cie tylko 1000 lat wstecz? Podstawa to w pierwszej klasie. A im dalej muszą mieć nowe zagadnienia i inne silniki oraz układ zasilania z 40 lat wstecz. Po to jest szkoła żeby go nauczyli! Nikt nie wymaga żeby byli na bieżąco ale podstawy( tylko to) hdi,tdi ,cdit,vti i innych to powinni chociaż omówić!
Chcesz powiedzieć że jak już będą hybrydy to oni dalej będą uczyć "poldka " i innych gowiem ?
A czego się nauczy na "swoich bledach" to będzie pamiętał do końca życia:)

Realia. Jakoś nie wierzę, że gdzieś w Polsce jest szkoła posiadająca nowoczesne zaplecze techniczne. Wszystko jest sprzed 30-40 lat. "Nowości" to można zobaczyć dopiero w aso i po warsztatach. A co do historii. Teraz a kiedyś to istna przepaść. Kiedyś to była historia, a teraz szkoda gadać. Wszystko okrojone na maxa.

A jeżeli chodzi o absolwentów "samochodówek", to z takimi miałem i mam do czynienia. I powiem tak. Wiedza to totalne dno. Zero logicznego myślenia. Skąd i jak coś się "bierze" Kiedyś "młodzież" po szkole zawodowej (mówię tutaj o zawodówkach i technikach) więcej umiała. A Ty wyjeżdżasz mi tutaj z jakimiś hybrydami :eek:.
Zobacz teraz jakich "inżynierów" kształcą, to za głowę się złapiesz. Oczywiście, są jednostki w tym bezmiarze.
 
Ostatnia edycja:

PaJaC

Uczestnik
Dołączył
11.09.2017
Postów
31
Punktów
9
Miasto
ŁDZ
PaJac. A może chcesz iść trochę "na skróty",jak wiele osób z "dzisiejszej młodzieży". Szkoła jednak chyba zawsze uczyła podstaw teoretycznych, ogólnych. Ty musisz znać budowę silnika, zasadę działania itd. A praktycznie właśnie masz nauczyć się pracując w zawodzie przez wiele, wiele lat. Nie od razu Kraków zbudowano. Nie od razu po szkole zostaniesz "mechanikiem". Tego człowiek uczy się całe zawodowe życie. A Ty chciałbyś zostać nim zaraz po pierwszej klasie ;).
To, że "pracujecie" na archaicznych silnikach, to bolączka współczesnego szkolnictwa. Niestety.

A czy myjac komputer wprowadzisz sie do nauki korzystania z niego?
 

Papandreu

SuperMechanior
Dołączył
16.09.2012
Postów
288
Punktów
126
Wiek
54
Miasto
Gliwice
Bardziej chodzi mi o to, że liczysz na to, że tylko w "dobrej" szkole nauczysz się fachu, a to niestety nie do końca prawda. Podstawy teoretyczne są bardzo ważne, ale doświadczenia nie zdobędziesz wyłącznie na przyszkolnych "praktykach". Jeden rok pracy w porządnym zakładzie da Ci więcej możliwości zdobycia doświadczenia, niż zawodówka, technikum i studia razem wzięte z ich "praktyczną nauką zawodu". Po drugie "współczesne" warsztaty muszą dostosowywać się do rynku i związanych z tym nowościami motoryzacyjnymi. Więc "na żywo" zetkniesz się i z nowoczesnymi silnikami obecnych samochodów, a nie pracując na "eksponatach" z muzeów.
 

chudson

SuperMechanior
Dołączył
25.02.2017
Postów
597
Punktów
132
Wiek
42
Miasto
Gorzów Wlkp
Tak jest w wielu zawodach. Lekarz też na studiach nie nauczy się tyle co podczas stażu w szpitalu , nauczyciel dopiero jak zacznie pracować w szkole to uczy się fachu który znał z teorii i praktyk .

Patrząc na to ,że w naszym kraju zawodówka często postrzegana jest jako szkoła "gorszego sortu" idzie tam dużo słabych osób i potem takie efekty ,że nie kumają absolwenci za wiele.
Jak dla mnie silnik poloneza na pierwszy rok aby zapoznać się z zasadą działania i podstawami rozkręcania to idealny poziom właśnie dla tej wybrakowanej części uczniów. Jednostki ambitne i ponadprzeciętne będą się nudzić i marudzić że chcą czegoś więcej.
A niedofinansowanie szkół to temat rzeka
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4403
Porady
1
Punktów
1102
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
Ja chodziłem do zst w L....nie. ( ZasadnicZa szkoła techniczna)
Yo... Techniczna ale w gablotkach na korytarzu to było między innymi działanie sprzęgła /serwa w samochodzie Żuk ..
Ale no wiadomo od czegoś trzeba było zacząć...

A najbardziej wkurwialo mnie i wkurwiA do tej pory tekst..."to ty mechonik i nie wiesz!!??"
 

PaJaC

Uczestnik
Dołączył
11.09.2017
Postów
31
Punktów
9
Miasto
ŁDZ
Ale no wiadomo od czegoś trzeba było zacząć...

A najbardziej wkurwialo mnie i wkurwiA do tej pory tekst..."to ty mechonik i nie wiesz!!??" .. a ty kurwa po huj się pytasz:D
Hahaha :D To już chyba nasza wspólna przypadłość zawodowa ;)
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4920
Porady
5
Punktów
1546
A najbardziej wkurwialo mnie i wkurwiA do tej pory tekst..."to ty mechonik i nie wiesz!!??" .. a ty kurwa po huj się pytasz:D

przypomniałeś mi mojego nauczyciela z technikum (na podbudowie zawodówki)

jak to nie wiesz? tu kurva nie możesz powiedzieć nie wiem. ty będziesz TECHNIKIEM kurva. a osoba z takim tytułem nie może powiedzieć nie wiem i dupa. jesteś, a właściwie będziesz TECHNIKIEM. to jest tytuł. ty masz powiedzieć, że nie jesteś pewny, że musisz sprawdzić a w nocy masz siąść na dupie i poszukać w książkach. masz się nauczyć i dowiedzieć. a następnego dnia, po nieprzespanej nocy odpowiedzieć na pytanie. bo kurva TECHNIK to coś znaczy!

*ten TECHNIK to był bardzo akcentowany

i uwierzcie, że to z czasem zadziało :)
 

M hd

SuperMechanior
Dołączył
16.12.2019
Postów
527
Porady
2
Punktów
110
Chlopie. Moj wielki magister od silnikow ciskal sie, ze krzywa ruska blaszka nie umialem idealnie wyregulowac luzu w klawiaturze podczas kiedy moj ojciec w Lanosie ma juz regulacje "olejem i cisnieniem"
A potem panie to do jakiegoś starego mechanika trzeba oddać na regulację zaworów, my już takich nie robimy. Albo jak sprawdzić czy turbo pompuje, wtryski nie leją jak niema gdzie komputra podpiąć.
 
Do góry Bottom