• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

30 LETNI DIESEL

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3536
Porady
4
Punktów
578
Dlaczego on tak odpala powiedzcie kochani. Dziwi mnie to już ładny kawałek czasu.
30 letni diesel odpala lepiej niż kilkuletnia benzyna. Największym problemem jest to, że musisz szybko puścić kluczyk, bo za każdym razem silnik "łapie" rozrusznik. BŁYSKAWICZNIE odpala z dwa trzy razy szybciej niż benzyna.
Jedyne co miał, to zamienioną pompę elektroniczną na mechaniczną. Na kompie, to jest choinka błędów z pompy i układu.
Normalnie, to jest niemożliwe, że on tak łapie. I tak się zastanawiam dlaczego. (spalanie normalne)

...bo łapie łapie a potem tłoki spłyną...
Czy ktoś w swojej karierze z czymś takim może się spotkał, skromnie zapytam.
Automatyczne połączenie postów:

Za dobrze ustawiony kąt wtrysku, byłby?
Automatyczne połączenie postów:

OM 604 2,2L
 
Ostatnia edycja:

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1191
Porady
2
Punktów
324
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Jeździć, obserwować. Raz widziałem, jak chłop starego Mastera odpala - auto zawalone śniegiem, drugie tyle z nieba leciało, wsiadł i rozrusznika nie było słychać nawet - nie tyle że odpalił silnik, co go włączył. Nawet nie wiedziałem, że tak się da :D
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3536
Porady
4
Punktów
578
No, ja wiem że ludzie mają większe problemy, ale po prostu mnie zadziwia. Mówię zapytam mądrzejszych...
Tak jak piszesz @Pangia to nie odpala, to się po prostu włącza :D najbardziej rozrusznik "obrywa" jak ktoś nie wie z czym ma do czynienia.

Podejrzewam, że to może być coś z kątem...bo tu odpala tzn. włącza się po prostu. A potrafi zakrztusić się przy zmianie biegów.
 

toxi14

SuperMechanior
Dołączył
10.03.2024
Postów
132
Porady
2
Punktów
36
Miasto
Kassel/DE
W tym silniku nie musisz się martwic o tłoki że spłyną, pancerna jednostka. Pewnie jest tak jak mówicie, przyspieszony kąt wtrysku delikatnie. Ja bym się cieszył a nie martwił tym odpalaniem. W nowych autach zanim nabije ciśnienie, zanim złapie synchro wału z wałkiem, zanim ecu da zezwolenie na start itp to musì zakręcić kilka razy.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3536
Porady
4
Punktów
578
Spłynięcie tłoków, to była taka przenośnia @toxi14 ;) Tak, tak...tylko coś za coś bo tu odpala tzn. włącza się po prostu, ale potrafi szarpnąć przy zmianie biegów. I myślę, że jest tu jakaś korelacja - bo tam daje, a gdzie indziej zabiera ;) Chociaż błędów jest tyle, że nie sposób tego na 100% stwierdzić. Błędów nie wyeliminujesz, bo musiałbyś wrócić do elektronicznej pompy (tylko pytanie dlaczego ktoś ją wcześniej wymienił - dlatego lepiej już nie kombinować)
Teraz znajdź starego DOBREGO pompiarza.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Nowoczesne auta mają sterowniki, które zanim zezwolą na start muszą posprawdzać czy aby wszystko jest ok z silnikiem dopiero wtedy kręci rozrusznik i w tym czasie sterownik dalej sprawdza czy podczas tego kręcenia nie ma czasami kolizji i t.p. a kiedyś to silnik miał po prostu odpalić i jechać
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3536
Porady
4
Punktów
578
Szkoda @arni_poznań że benzyzny na karburatorach tak nie paliły ;) nie mylić z bulbulatorami ;

Ty mówisz...mają sterowniki...No niestety ten też ma sterownik. I odpięte "kilka" wtyczek i jakoś mu to nie przeszkadza :D
Wiem, wiem..@arni piszesz o tych nowszych sterownikach, zgadza się ;)

Miałem z salonu nówkę 5 km przebiegu 2.0 HDI Skurwiel, jak temp. powietrza była równa zero...przekręcałeś kluczyć i nic. Cała sekunda, półtorej i dopiero dostawał prąd na rozrusznik. Moim zdaniem to BUBEL jakiś był...ale to już pytanie do kogoś kto się rozbija nowymi HDIkami
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3536
Porady
4
Punktów
578
@arni_poznań ale to nie ma się z czego cieszyć.
Przez to jest mniej roboty na warsztacie ;) Chleb zabierają ;
Potem mechanik musi kombinować, żeby klient wrócił...nacinanie wiązek etc. :D
 
Do góry Bottom