Cześć
Mój Tata ma Astrę J. Pierwszy rok i już szkoda parkingowa - sprawca nieznany. Tata miał polisę AC umożliwiającą naprawę na nowych częściach (wariant ASO). I teraz poniższe obrażenia:
Ubezpieczyciel wycenił na 2450 zł (celem załatwienia tego we własnym zakresie). To jest pierwsza po zgłoszeniu szkody propozycja (bez oględzin samochodu i przesyłania faktur za naprawę). Chciałem zapytać w związku z tym czy takie rzeczy lepiej naprawiać czy lepiej wymieniać?
Intuicyjnie wydaje się, że lepiej wymienić, ale doszły mnie słuchy (choć być może to legendy
) że wymiana karoserii należącej do nadwozia auta wiąże się ze spawaniem, co nie daje gwarancji odporności na rdzę. Czy to prawda, czy też jakieś bajki?
No i ogólnie - co byście Koledzy poradzili w tej sytuacji?
Pozdrawiam
Mój Tata ma Astrę J. Pierwszy rok i już szkoda parkingowa - sprawca nieznany. Tata miał polisę AC umożliwiającą naprawę na nowych częściach (wariant ASO). I teraz poniższe obrażenia:
Ubezpieczyciel wycenił na 2450 zł (celem załatwienia tego we własnym zakresie). To jest pierwsza po zgłoszeniu szkody propozycja (bez oględzin samochodu i przesyłania faktur za naprawę). Chciałem zapytać w związku z tym czy takie rzeczy lepiej naprawiać czy lepiej wymieniać?
Intuicyjnie wydaje się, że lepiej wymienić, ale doszły mnie słuchy (choć być może to legendy
) że wymiana karoserii należącej do nadwozia auta wiąże się ze spawaniem, co nie daje gwarancji odporności na rdzę. Czy to prawda, czy też jakieś bajki?No i ogólnie - co byście Koledzy poradzili w tej sytuacji?
Pozdrawiam

