Witam
Błąd "P0014 przesuwnik faz wydechu" pojawia się po odpaleniu auta po nocy lub kilku godzinach postoju. Gdy skasuję błąd i odpalę ponownie to błędu brak i można 1000km zrobić wszystko chodzi pięknie do momentu dłuższego postoju (kilka godzin). Pasek rozrządu wymieniony, miska zdjęta, smok umyty (nie było jeszcze syfu),olej nowy, zawór sterujący fazatorem wydechu wymyty, sprawdzony że chodzi, zawór przy filtrze na dole wymieniony na inny, zrobione adaptacje fazatora wydechowego i nadal to samo po dłuższym postoju. Może ktoś ma jakiś pomysł? Fazator wydechu by się przycinał? Olej za późno dochodzi przy rozruchu? Przytkany jakiś kanalik zasilający fazator?
Błąd "P0014 przesuwnik faz wydechu" pojawia się po odpaleniu auta po nocy lub kilku godzinach postoju. Gdy skasuję błąd i odpalę ponownie to błędu brak i można 1000km zrobić wszystko chodzi pięknie do momentu dłuższego postoju (kilka godzin). Pasek rozrządu wymieniony, miska zdjęta, smok umyty (nie było jeszcze syfu),olej nowy, zawór sterujący fazatorem wydechu wymyty, sprawdzony że chodzi, zawór przy filtrze na dole wymieniony na inny, zrobione adaptacje fazatora wydechowego i nadal to samo po dłuższym postoju. Może ktoś ma jakiś pomysł? Fazator wydechu by się przycinał? Olej za późno dochodzi przy rozruchu? Przytkany jakiś kanalik zasilający fazator?

