• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

mechanik - jak to wszystko zaczac...?

kamil:)

Nowy
Dołączył
23.10.2011
Postów
4
Punktów
0
Wiek
35
Witam wszystkich!
Jestem nowy na forum.
Samochody to moja pasja od dłuższego czas, jednak w sprawach mechaniki jestem zielony.
Bardzo chciałbym zostać mechanikiem(szkoda że dotarło to do mnie dopiero po skończeniu Liceum).
Jak się do tego zabrać od czego należy zaczynać, jak to było w waszych przypadkach? Dodam, że jestem bardzo zdeterminowany i to jest to co chce w życiu robić. Przyjemne z pożytecznym. Obecnie studiuje, ale nie jest to kierunek związany z mechanika.
Może jakieś sugestie i rady od starszych kolegów?

z góry dzięki i pozdrawiam
 

kamil:)

Nowy
Dołączył
23.10.2011
Postów
4
Punktów
0
Wiek
35
tylko, że na zawodówke jest już dużo za poźno. może kupic jakiś samochód i na nim sie uczyć?
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
no napewno podstaw sie nauczysz, ale dużo zależy od tego jakie auto kupisz bo niektore sa mniej a niektore wiecej skomplikowane. A o zawodówce wspomnialem bo to najlepsza droga do zostania dobrym mechanikiem; tam uczysz sie wszystkiego od podstaw. Kupując sobie samochod nie zostaniesz mechanikiem, bo to nie jest zabawa tylko ciężka i odpowiedzialna praca szczególnie jesli naprawiasz auto klienta który ci za to placi.
Jeśli masz znajomego mechanika to poproś go żeby pozwolił ci pomagac mu na warsztacie; ważne żebys chociaz byl w takim miejscu i obserwowal, nauczysz sie podstaw, czyli konstrukcji i zasady dzialania pojazdow, no i może nawet tego gdzie uderzyc i jak uderzyc młotkiem bo to nie jest łatwe wbrew pozorom ;-)
 

kamil:)

Nowy
Dołączył
23.10.2011
Postów
4
Punktów
0
Wiek
35
dzieki za odp :)
moze cienias na poczatek to dobre rozwiazanie? czy proponujesz cos innego? do tego ksiazka sam naprawiam cieniasa i jazda z tematem.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
ale kup cc 900 bo 700 jest do d... i obejrzyj go czy nie jest za bardzo pordzewiały bo fiaty mają to do siebie że korodują tak jak z resztą fordy i ople starsze
 

trebor70

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.07.2011
Postów
3222
Punktów
396
Miasto
lubelskie
cieniasy po 98 roku były ocynkowane ale może kupić lepiej seicento 900 ale nie wiem czy do tego jakiś interfejs kupisz...chyba że multimetr i oscyloskop no i od podstaw na piechotkę:D
 
S

S-LINE

chlopie jak masz to we krwi to garnij sie do tego...ja chodzilem do samochodowki to nauczylem sie pic piwa i palic papierosow(w przenosi) moj ojciec byl anty nastawiony na to zebym byl mechanikiem, a teraz naprawiam jego auto. Do wszystkiego doszedlem sam uczylem sie od podstaw przeczytalem pare ksiazek potem pracowalem w Berlinie w serwisie mercedesa przez przypadek...teraz wybudowalem warsztat u siebie na poseji mam klientow zajmuje sie nietypowymi autami (audi W12 mercedesy AMG m-powery) robie automatyczne skrzynie biegow instaluje LPG a mam 24 lata i nikt nie wierzyl mi ze w tym wieku cos takiego mozna osiagac...potrzeba duzo samozaparcia i checi...zachecam bo to zawod z przyszlascia
 

shrek

Moderator Car Audio
Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
6.11.2011
Postów
3298
Punktów
1317
Miasto
Pyrlandia
WWW
koddoradia.blogspot.com
no napewno podstaw sie nauczysz, ale dużo zależy od tego jakie auto kupisz bo niektore sa mniej a niektore wiecej skomplikowane. A o zawodówce wspomnialem bo to najlepsza droga do zostania dobrym mechanikiem; tam uczysz sie wszystkiego od podstaw. Kupując sobie samochod nie zostaniesz mechanikiem, bo to nie jest zabawa tylko ciężka i odpowiedzialna praca szczególnie jesli naprawiasz auto klienta który ci za to placi.
Jeśli masz znajomego mechanika to poproś go żeby pozwolił ci pomagac mu na warsztacie; ważne żebys chociaz byl w takim miejscu i obserwowal, nauczysz sie podstaw, czyli konstrukcji i zasady dzialania pojazdow, no i może nawet tego gdzie uderzyc i jak uderzyc młotkiem bo to nie jest łatwe wbrew pozorom ;-)

Arni i znów szacun dla Ciebie za mądre słowa.;)
Kolego widzisz jest takie powiedzonko:
„Przychodzi gościu do mechanika i mówi że coś mu autko nie chodzi jak powinno mechanik słucha patrzy po 5 minutach bierze młotek jebut w coś tam i auto tyka jak zegareczek klient pyta ile? 250,00
Za co ? za puknięcie młotkiem ? pyta klient ,za pukniecie 20,00 a 230,00 za to że wiedziałem gdzie puknąć.”
I właśnie tą wiedzę zdobędziesz tylko w dobrej zawodówce lub pilnie obserwując dobrego mechanika.
 

ludo44

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.11.2011
Postów
2409
Punktów
329
Wiek
58
Podobno elktrycy mają takie powiedzenie ,,że masa to kasa,,:D
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Podobno elktrycy mają takie powiedzenie ,,że masa to kasa,,:D
mój starszy kolega elektryk z poprzedniej firmy miał raczej powiedzenie "dobry bajer, połowa roboty" :p
a z kolei do kumpla mechanika przychodzi kiedyś klient i mówi
- koła można napompować za darmo?
a kumpel na to
- powietrze jest za darmo a napompowanie 5 zł ;)
 

gelo441

Początkujący
Dołączył
4.01.2012
Postów
6
Punktów
1
Wiek
38
Witam! Widzę, że wątek dalej jest aktywny, więc nie będę zakładał drugiego takiego samego.
Jestem w podobnej sytuacji tylko, że ja nie studiuję i mam zamiar iść do szkoły kierunkowej, a na dodatek, niestety, nie za bardzo jestem zdolny - po prostu chcę być mechanikiem.
Mam 24 lata i myślę iść do zawodówki dla dorosłych wieczorowej, przed tym zrobiłbym kurs 3miesięczny na mechanika (jakby ktoś pytał, to około 300 godzin, około 2000 złotych i indywidualny w cechu), a oprócz tego do zaocznej szkoły policealnej. Kurs chcę zrobić, ponieważ nie chcę iść zupełnie zielony na praktyki, bo mnie do miotły tylko będą dawać (jeślibym poszedł do zawodówki) lub, żeby było więcej praktyk (jeśli poszedłbym tylko do szkoły policealnej)
Pytanie - iść, czy nie iść do zawodówki? Waham się, bo, z jednej strony, to ciężki i trudny zawód i im więcej praktyki, tym lepiej, ale, z drugiej strony, podleczyłem się trochę (schizofrenia) i myślę, że jestem gotów pójść do ludzi i do roboty, a głupio mi siedzieć na garnku u rodziców, a zasiłek z opieki (bo mam grupę inwalidzką) jest tak mały, że mało daje mamie i mało mi zostaje. Chciałbym coś zarabiać, nie tylko się uczyć. Czy po takim kursie nie przyjęli by mnie na staż chociaż? Poza tym obliczyłem, że stać by mnie było (z tych pieniędzy z opieki), oczywiście na raty, na kurs i szkołę policealną, a gdybym chciał iść do zawodówki, to mama by mi musiała dokładać do interesu 200 - 300 złotych miesięcznie. Trochę głupia sytuacja.
Mam nadzieję , że ktoś mi doradzi. Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam!
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
to nie jest łatwy zawód i nie lekki, pasja do śrubek dużo pomaga
 

gelo441

Początkujący
Dołączył
4.01.2012
Postów
6
Punktów
1
Wiek
38
arni, nie mówię, że mnie to nie interesuje, bo dla kasy tam nie idę. U nas, na Podkarpaciu, są takie śmieszne oferty, jak taka z Rzeszowa, typu - "potrzebny mechanik samochodowy, wym. doświadczenie 5 lat, wynagrodzenie 1300 złotych (mam nadzieję, że netto :) ) Musiałbym wyjechać przynajmniej do większego miasta, gdzie stać by było potencjalnych pracodawców na zapłatę pracownikowi w wysokości 2000 - 2500, albo za granicę.
A, gdyby tak pominąć ten wpis, że nie jestem zdolny, co byście radzili? Bo jeśli chodzi o to, czy spróbuję, to spróbuję na pewno. Najwyżej się nie uda. Chyba zauważę lub mój nauczyciel zauważy, że się nie nadaję, a wtedy poszukam gdzie indziej. Myślałem, jako o wariancie B, o obrabiarkach sterowanych numerycznie. Pozdrawiam!
 

trebor70

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.07.2011
Postów
3222
Punktów
396
Miasto
lubelskie
Ja już starej daty jestem ale kiedyś w zawodówce i tak na miotle się latało i nie nauczyli wiele ,nie wiem jak teraz. Ale w dobie maluchów jak miałem praktyki w Polmozbycie to nic innego nie było do roboty. majster od gaźników zakrywał się kocem aby go nie podglądać. dzisiaj jest wiele łatwiej fora, internet, i dużo materiałów. Ja bym poszedł na Twoim miejscu tam gdzie najwięcej nauczą.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
chyba że tak, jeśli się chce to można wszystko jeśli się nie ma zdolności to można dużo nadrobić doświadczeniem, raz zepsujesz drugi raz zepsujesz a za trzecim pomyślisz, chyba że robisz u prywaciarza to po prostu nie zarobisz
 

trebor70

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.07.2011
Postów
3222
Punktów
396
Miasto
lubelskie
Ale musisz wiedzieć że mechanika dziś ma wiele wspólnego z elektroniką a to już nie jest łatwe.
 
S

S-LINE

jezeli masz zamilowanie, checi, zdolnosci manualne, i troche oleju w glowie to dasz rade, ja ze szkoly procz dennego szlifowania mlotka z kawalka stali niestety nic nie wynioslem...jak masz mozliwosc nauki w jakims warsztacie przy dobrym specjaliscie to tylko pozazdroscic pozostaje...
 
Do góry Bottom