Piszesz problemem cena- co to za prowincja?
Anglia.
Robię to dla znajomego znajomego. Zwykły angielski warsztat nie ogarnia tutaj takich zawiłości bo od tego jest serwis Opla (tutejszy Vauxhall).
W Polsce cena 4szt tpms w normalnej cenie to 800zł plus montaż, dla klienta.
W Polsce- tak. Ale tutaj nikt poza ASO nie ogarnia tak skomplikowanych tematów
czujniki kosztują 320 funtów czyli w zaokrągleniu 2000tyś.
No to żeś pojechał: 2000 tyś = 2 000 000
A 320 funtów to za same części: wentyle z czujnikami.
Do tego koszt robocizny z wymianą wentyli w 4 kołach (stawiam lekko na 2, 3 roboczogodziny)
za podłączenie komputera (w normalnym warsztacie to 100, w ASO nie wiem)
1 roboczogodzina programowania.
Czyli powiedzmy na szybko jakieś 700.
Na końcu podatek i suma summarum 1000 nie ma.
Tutaj warsztaty podają ci cenę, ale milczą jak głazy, że to kwota netto. Efekt? Przy płaceniu nagle robisz oczy ze zdumienia, bo wychodzi 25% albo i 30% drożej.
z tym, ze w aso miał pewność co do poprawnego doboru części.
Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać. Nawet nie wiesz ile razy zwracałem części.
Tutaj najczęściej kończy się na "sorry mate" i gadce, że tak powiedział komputer. Czyli "to nie moja wina, tylko systemu"
Zresztą tu z każdym specem jest ta sama bajka: hydraulik, elektryk, stolarz, budowlaniec, a nawet lekarz w przychodni.