Naprawdę nie łapiesz czy udajesz? Dobra, to jak dla dziecka. Wszystko odpowietrzone, zostaje ostatnie koło. Jedna osoba pompuje, (tak, jak do tej pory) trzyma pedał hamulca, druga osoba luzuje odpowietrznik i wtedy przez niego zasysane jest powietrze. I nie, nikt hamulca nie puszcza na...