Naprawdę nie łapiesz czy udajesz? Dobra, to jak dla dziecka. Wszystko odpowietrzone, zostaje ostatnie koło. Jedna osoba pompuje, (tak, jak do tej pory) trzyma pedał hamulca, druga osoba luzuje odpowietrznik i wtedy przez niego zasysane jest powietrze. I nie, nikt hamulca nie puszcza na poluzowanym odpowietrzniku.
Ok. Przez ten czas też się dowiedziałem, że może być potrzebna procedura komputerowa. Po weekendzie będę próbowałaa teraz zrozumialem
gdzieś masz powietrze w układzie i świruje.
zrób to najlepiej podciśnieniowo- porządnie przepompuje płyn i wyssa całe powietrze. do tego wiele samochodów ma procedurę odpowietrzania komputerem.
Lepsza jest ciśnieniowa niż podciśnieniowa, stosowałem obie i ciśnieniowa jest lepsza.aa teraz zrozumialem
gdzieś masz powietrze w układzie i świruje.
zrób to najlepiej podciśnieniowo- porządnie przepompuje płyn i wyssa całe powietrze. do tego wiele samochodów ma procedurę odpowietrzania komputerem.
Wszystko było robione w ten sposób. Każdy przewód po kolei, te na pompie hamulcowej, na pompie ABS, potem zaczynając od najbliższego koła przy pompie i od najdalszego ten sam efekt.Poluzuj przewód na pompie ten który leci do tego zacisku. tak żeby leciał z niego płyn.Odpowietrzamy prawy tył, lewy tył, prawy
przód, lewy przód. w tej kolejności..
Wystarczy komputerowe odpowietrzenie, czy potrzebne coś więcej?Trzeba to robić sprzętem , metoda pompuj, trzymaj, puść, zawiodła.
Wystarczy komputerowe odpowietrzenie, czy potrzebne coś więcej?