• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Progi Subaru Forester

doomek

Nowy
Dołączył
21.12.2025
Postów
4
Punktów
1
Dzień dobry,

Mam do odbudowy progi w Foresterze SG, chciałem się zapytać jak to zrobić? Skąd to pytanie? Widziałem kilka odbudów. Niektórzy wspawywali profil zamknięty, malowali, a inni im w komentarzach pisali - świetna robota. Ale... Raczej nie po to producent zaprojektował ten próg z 4 warstw, żeby później spawać to do profilu ;-) (Tak wiem, zaprojektowało to tak żeby lepiej rdzewiało, jak się woda dostanie to już po zawodach ;) ). Chciałem się zapytać jak to zrobić tak, żeby było dobrze? Tylko reparaturki poszycia zewnętrznego są dostępne na rynku (Forester i Impreza mają tą samą płytę podłogową a do imprezy reparaturki poszycia zewnętrznego można znaleźć). Czy bawić się i odtwarzać poszczególne warstwy tak jak były w oryginale czy rzeczywiście wstawienie czegokolwiek wystarczy? Samochodu nie będę rejestrował na zabytek ale też nie będę nim jeździł w offroad'zie. Chciałbym go jednak zrobić, żeby jeszcze trochę pojeździł. Jak to zrobić tak, żeby było dobrze? Plan miałem taki żeby każdy z elementów jeden po drugim odbudować, nie wycinać całych warstw tylko np. Część pionową/środkową wyciąć do momentu gdzie jest zdrowa, zmierzyć ile elementu brakuje, dociąć z blachy, wyprofilować, zrobić przetłoczenia jak w oryginale i zespawać, zabezpieczyć i tak zostawić, później kolejne warstwy czyli ta łącząca próg z podłogą i ta która jest zaraz pod progiem zewnętrznym. Zrobić je tak samo. Odciąć w miejscu gdzie już jest zdrowa, dorobić brakujący element i wspawać, zabezpieczyć. Później poszycie zewnętrzne. Czy to jest ok? Czy przerost formy nad treścią? Nie jestem blacharzem ale umiem spawać i mam czas, żeby się z tym pobawić, jak się nie uda to trudno, będę złomował ale moim zdaniem warto spróbować. Dlaczego chce doprowadzić ten egzemplarz do stanu użytkowania? Bo reszta jest sprawna ( silnik, elektryka, skrzynia, klima etc). Nie wiem jeszcze jak kielichy amortyzatorów z tyłu. Nie widać rdzy czy braków z zewnątrz ale to nic nie oznacza. Tak czy inaczej je też da się odbudować. Do nich są gotowe reparaturki. A amorki jeszcze nie wpadły do środka. Jakieś sugestie, podpowiedzi, porady?
 

Muminek

SuperMechanior
Dołączył
20.12.2017
Postów
283
Punktów
68
cześć , tak się składa że trochę ''robię'' w temacie blacharsko-lakierniczym i moja sugestia to po pierwsze zaglądnij do tych kielichów z tyłu najpierw przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac bo jak ci się okaże że są już z papieru albo co gorsza mech i paproć przerasta to cała ta odbudowa przestaje mieć najmniejszy sens ekonomiczny, nawet licząc RBH według najniższej rynkowej to conajmniej podwoisz wartość auta.
Druga sprawa - piszesz nie jestem blacharzem ale umiem spawać- hmm robiłeś już cokolwiek w temacie blacharki czy spawałeś sobie po prostu profile na balustradę ?? Bo jeśli tak to nie jest to samo , repararurki mają grubość 0,8mm a nie 2mm czy tam 2,5mm i ''troszeczkę'' inaczej trzeba podejść do tematu.
Sporo tu do powiedzenie jest, na pewno znajda się osoby o wiele bardziej doświadczone w temacie ode mnie,
no ale do brzegu
- osobiście jeśli robił bym to dla siebie to reparaturki zew bym kupił natomiast środek i wrmocnienia pod lewarek czy inne spróbował bym odtworzyć z grubszej blachy pamiętając o dobrym zakonserwowaniu profili wewnątrz, no i uważaj na instalację el auta i tapicerkę a najlepiej to gaśnicę sobie przygotuj pod ręką ;-)
ps. kielichy sprawdź od dołu i obstukaj czymś (śrubokręta wbij?) a nie na oko
powodzenia i pochwal się efektami
 

doomek

Nowy
Dołączył
21.12.2025
Postów
4
Punktów
1
cześć , tak się składa że trochę ''robię'' w temacie blacharsko-lakierniczym i moja sugestia to po pierwsze zaglądnij do tych kielichów z tyłu najpierw przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac bo jak ci się okaże że są już z papieru albo co gorsza mech i paproć przerasta to cała ta odbudowa przestaje mieć najmniejszy sens ekonomiczny, nawet licząc RBH według najniższej rynkowej to conajmniej podwoisz wartość auta.
Druga sprawa - piszesz nie jestem blacharzem ale umiem spawać- hmm robiłeś już cokolwiek w temacie blacharki czy spawałeś sobie po prostu profile na balustradę ?? Bo jeśli tak to nie jest to samo , repararurki mają grubość 0,8mm a nie 2mm czy tam 2,5mm i ''troszeczkę'' inaczej trzeba podejść do tematu.
Sporo tu do powiedzenie jest, na pewno znajda się osoby o wiele bardziej doświadczone w temacie ode mnie,
no ale do brzegu
- osobiście jeśli robił bym to dla siebie to reparaturki zew bym kupił natomiast środek i wrmocnienia pod lewarek czy inne spróbował bym odtworzyć z grubszej blachy pamiętając o dobrym zakonserwowaniu profili wewnątrz, no i uważaj na instalację el auta i tapicerkę a najlepiej to gaśnicę sobie przygotuj pod ręką ;-)
ps. kielichy sprawdź od dołu i obstukaj czymś (śrubokręta wbij?) a nie na oko
powodzenia i pochwal się efektami
Do odbudowy progów i tak użyje blachy 1.2/1.5mm więc prawie jak balustrada ;) Spawałem kosiska kosiarek z blachy 1mm - albo tyle z nich zostało, tak czy inaczej jak mierzyłem 1mm to łatałem też z blachy 1mm. Jakieś stelaże pod kufer motocyklowy robiłem, rurki itp. Jak nie spróbuję to się nie dowiem czy dam radę. Tak jak mówię, jak coś się nie uda to pójdzie na złom. RBH mam za darmo bo sam to zrobię. Migomat mam, więc sprzęt jest. Tylko muszę ustalić technologię wykonania prac.
 
Do góry Bottom