Dzień dobry,
Mam do odbudowy progi w Foresterze SG, chciałem się zapytać jak to zrobić? Skąd to pytanie? Widziałem kilka odbudów. Niektórzy wspawywali profil zamknięty, malowali, a inni im w komentarzach pisali - świetna robota. Ale... Raczej nie po to producent zaprojektował ten próg z 4 warstw, żeby później spawać to do profilu ;-) (Tak wiem, zaprojektowało to tak żeby lepiej rdzewiało, jak się woda dostanie to już po zawodach
). Chciałem się zapytać jak to zrobić tak, żeby było dobrze? Tylko reparaturki poszycia zewnętrznego są dostępne na rynku (Forester i Impreza mają tą samą płytę podłogową a do imprezy reparaturki poszycia zewnętrznego można znaleźć). Czy bawić się i odtwarzać poszczególne warstwy tak jak były w oryginale czy rzeczywiście wstawienie czegokolwiek wystarczy? Samochodu nie będę rejestrował na zabytek ale też nie będę nim jeździł w offroad'zie. Chciałbym go jednak zrobić, żeby jeszcze trochę pojeździł. Jak to zrobić tak, żeby było dobrze? Plan miałem taki żeby każdy z elementów jeden po drugim odbudować, nie wycinać całych warstw tylko np. Część pionową/środkową wyciąć do momentu gdzie jest zdrowa, zmierzyć ile elementu brakuje, dociąć z blachy, wyprofilować, zrobić przetłoczenia jak w oryginale i zespawać, zabezpieczyć i tak zostawić, później kolejne warstwy czyli ta łącząca próg z podłogą i ta która jest zaraz pod progiem zewnętrznym. Zrobić je tak samo. Odciąć w miejscu gdzie już jest zdrowa, dorobić brakujący element i wspawać, zabezpieczyć. Później poszycie zewnętrzne. Czy to jest ok? Czy przerost formy nad treścią? Nie jestem blacharzem ale umiem spawać i mam czas, żeby się z tym pobawić, jak się nie uda to trudno, będę złomował ale moim zdaniem warto spróbować. Dlaczego chce doprowadzić ten egzemplarz do stanu użytkowania? Bo reszta jest sprawna ( silnik, elektryka, skrzynia, klima etc). Nie wiem jeszcze jak kielichy amortyzatorów z tyłu. Nie widać rdzy czy braków z zewnątrz ale to nic nie oznacza. Tak czy inaczej je też da się odbudować. Do nich są gotowe reparaturki. A amorki jeszcze nie wpadły do środka. Jakieś sugestie, podpowiedzi, porady?
Mam do odbudowy progi w Foresterze SG, chciałem się zapytać jak to zrobić? Skąd to pytanie? Widziałem kilka odbudów. Niektórzy wspawywali profil zamknięty, malowali, a inni im w komentarzach pisali - świetna robota. Ale... Raczej nie po to producent zaprojektował ten próg z 4 warstw, żeby później spawać to do profilu ;-) (Tak wiem, zaprojektowało to tak żeby lepiej rdzewiało, jak się woda dostanie to już po zawodach
). Chciałem się zapytać jak to zrobić tak, żeby było dobrze? Tylko reparaturki poszycia zewnętrznego są dostępne na rynku (Forester i Impreza mają tą samą płytę podłogową a do imprezy reparaturki poszycia zewnętrznego można znaleźć). Czy bawić się i odtwarzać poszczególne warstwy tak jak były w oryginale czy rzeczywiście wstawienie czegokolwiek wystarczy? Samochodu nie będę rejestrował na zabytek ale też nie będę nim jeździł w offroad'zie. Chciałbym go jednak zrobić, żeby jeszcze trochę pojeździł. Jak to zrobić tak, żeby było dobrze? Plan miałem taki żeby każdy z elementów jeden po drugim odbudować, nie wycinać całych warstw tylko np. Część pionową/środkową wyciąć do momentu gdzie jest zdrowa, zmierzyć ile elementu brakuje, dociąć z blachy, wyprofilować, zrobić przetłoczenia jak w oryginale i zespawać, zabezpieczyć i tak zostawić, później kolejne warstwy czyli ta łącząca próg z podłogą i ta która jest zaraz pod progiem zewnętrznym. Zrobić je tak samo. Odciąć w miejscu gdzie już jest zdrowa, dorobić brakujący element i wspawać, zabezpieczyć. Później poszycie zewnętrzne. Czy to jest ok? Czy przerost formy nad treścią? Nie jestem blacharzem ale umiem spawać i mam czas, żeby się z tym pobawić, jak się nie uda to trudno, będę złomował ale moim zdaniem warto spróbować. Dlaczego chce doprowadzić ten egzemplarz do stanu użytkowania? Bo reszta jest sprawna ( silnik, elektryka, skrzynia, klima etc). Nie wiem jeszcze jak kielichy amortyzatorów z tyłu. Nie widać rdzy czy braków z zewnątrz ale to nic nie oznacza. Tak czy inaczej je też da się odbudować. Do nich są gotowe reparaturki. A amorki jeszcze nie wpadły do środka. Jakieś sugestie, podpowiedzi, porady?