Witam. Jestem nowy na forum. Więc z góry przepraszam jeśli to zły dział.
Mam problem ze ściąganiem auta na prawo. Ściągało na zimówkach, przekładka na letnie ściąga i znowu zimówki to samo. Zamiany opon stronami itd nic nie pomaga. Ciśnienie dobre. Myślałem, że to hamulce bo zacisk był zapieczony na cylinderku. Zrobiona całkowita renowacja wszystkich czterech. Ściąga nadal.
Ściąga mnie praktycznie cały czas. Nie musze jakoś specjalnie walczyć z kierownicą wystarczy, że mam położoną na niej ręke.
Kiedy wjade na środek ulicy ściąganie ustaje i auto jedzie prosto.
Przy przekładce z letnich na zimówki wyszło to co widać na zdjęciach. Przy prawej oponie rant i bieżnik po stronie zewnętrznej jest bardziej zjechany.
Pytanie nim pojade do mechanika. Co może być powodem takowej sytuacji? Jakieś pomysły?
Mam problem ze ściąganiem auta na prawo. Ściągało na zimówkach, przekładka na letnie ściąga i znowu zimówki to samo. Zamiany opon stronami itd nic nie pomaga. Ciśnienie dobre. Myślałem, że to hamulce bo zacisk był zapieczony na cylinderku. Zrobiona całkowita renowacja wszystkich czterech. Ściąga nadal.
Ściąga mnie praktycznie cały czas. Nie musze jakoś specjalnie walczyć z kierownicą wystarczy, że mam położoną na niej ręke.
Kiedy wjade na środek ulicy ściąganie ustaje i auto jedzie prosto.
Przy przekładce z letnich na zimówki wyszło to co widać na zdjęciach. Przy prawej oponie rant i bieżnik po stronie zewnętrznej jest bardziej zjechany.
Pytanie nim pojade do mechanika. Co może być powodem takowej sytuacji? Jakieś pomysły?
