Panowie zakupiłem 19 grudnia 2018 r żabę lewarek mastiff za 120zł wiem za te pieniądze nie można spodziewać się żadnych cudów.Żaba już raz była na serwisie bo po kilku użyciach opadała po podniesieniu auta.Wymienili uszczelniacz tłoczka i wszystko ok żaba trzyma jak należy ale od samego zakupu na żabie był lekki nalot rudej głównie przy zaworze.Natomiast zauważyłem taką oto rzecz dzisiaj przyglądając się jej(chciałem sprawdzić czy wszystko dokręcone jest tak jak trzeba)
ruda na spawach i pękniecie
https://zapodaj.net/bfbc048eb2ff6.jpg.html
https://zapodaj.net/591be4fa7b9ed.jpg.html
w zasadzie nie wiem co mam robić.Żaby używam sporadycznie ale teraz przez okres dwóch tygodni będzie używana dość często.Nieraz jak przyjechało się a padał deszcz auto mokre podstawiona żaba pod auta to zawsze coś tam kapło z pod auta na żabę.
Tak jak mówię za 118zł cudów nie można się spodziewać podnosi dobrze ale czy to jest bezpieczne używać jej dalej?
ruda na spawach i pękniecie
https://zapodaj.net/bfbc048eb2ff6.jpg.html
https://zapodaj.net/591be4fa7b9ed.jpg.html
w zasadzie nie wiem co mam robić.Żaby używam sporadycznie ale teraz przez okres dwóch tygodni będzie używana dość często.Nieraz jak przyjechało się a padał deszcz auto mokre podstawiona żaba pod auta to zawsze coś tam kapło z pod auta na żabę.
Tak jak mówię za 118zł cudów nie można się spodziewać podnosi dobrze ale czy to jest bezpieczne używać jej dalej?
chyba,że faktycznie na serwisie odeślą i nic nie zrobią a tylko na koszty się nadzieje