Witamy na Forum Mechaników!
Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach. Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!
mac47 , ty lepiej sam sprawdź te tarcze. Może ten rant nie jest taki wielki i da radę jeszcze polatać z 2-3 lata, tym bardziej, że hamujesz silnikiem.
A mechanik to pewnie pijak i złodziej i chce Cię naciągnąć.
Sąsiad miał C4 cactusa od nowości i przy 60 tysiącach miał połowę klocków z przodu i zjechane 3/4 tarczy( nie pamiętam dokładnych liczb ale jak nowa 24, zużyta 20 to miał duży rant i 21mm grubości) więc mnie nic w nowszych samochodach nie zdziwi
Te gówno szroty tak mają, nowe auta juz są tak produkowane że mają się sypać zaraz po gwarancji. Producenci robią celowe oszczędnosci i ludzie nawet sprawy sobie nie zdają czym jeżdzą. Mają ładnie wyglądać i to wszystko bo większość ludzi się nie zna i tylko wygląd ma znaczenie.
Mialem kiedys Fabie 3 na warsztacie i podobna sytuacja. Auto od nowego i tarcze szybciej niż klocki się zużyły. Na dodatek krzywo tzn od wewnątrz mniej niż na zewnątrz.
147000km. Ten szit na foto jest z VW Lupo starszej Pani - oryginał fabryczny!! Babka nigdy nie robiła ani tyłu ani przodu, raz tylko klocki przód.
Żywotność tarcz?
Według mnie po naprawie tego Lupo... określam na jakieś 23 lata