Witam,
wiem że tutaj nie ma wróżbitów Maciejów
ale mam taki problem:
Volkswagen Golf IV 1,8 turbo po modyfikacji ze 150 koni pod 180.
Drugi rok leci od zawirusowania auta, z 218 Nm tuner zrobił prawie 290 Nm.
Problem tylko taki że od jakiegoś czasu wszystko wstaje bardzo późno, bo w okolicy 3 tys, wcześniej jedzie słabo, słychać przez okno jakby świst powietrza, kiedyś mogłem z V biegu z 2 tys wyprzedzać, teraz bez redukcji do IV biegu a najlepiej III auto jest zamulone i nie jedzie, tzn jedzie ale rozwija prędkość w żółwim tempie, tak jakby mega turbo dziura.
Czy układ zapłonowy może takie coś powodować? tzn stare świece?
Zastanawiam się nad nieszczelnościami? bo skąd ten świst? czy turbo siada? chociaż patrzać po tym co się dzieje powyżej 3 tys wątpie by turbo siadało bo auto zaczyna fruwać.
A może padł zawór DV? albo wastegate jest wyrobiony?
Chodzi mi o to by ktoś z doświadczenia podał przyczyny w silniku turbo tego że nagle zaczyna dużo później się budzić do życia?
Nie wiem jak to jest w 1,9 tdi ale tutaj po sofcie przy 2 tys pięknie ciągnał a teraz jedzie jakbym miał 1000 obrotów no i ten dźwięk gwizdzący, to nie jest jakieś masakryczne typu Passat Janusza TDI kopcący
ale słychać przy otwartym oknie.
Czy da radę coś sprawdzić czy lepiej diagnostykę zrobić? typu hamownia?
wiem że tutaj nie ma wróżbitów Maciejów
ale mam taki problem:Volkswagen Golf IV 1,8 turbo po modyfikacji ze 150 koni pod 180.
Drugi rok leci od zawirusowania auta, z 218 Nm tuner zrobił prawie 290 Nm.
Problem tylko taki że od jakiegoś czasu wszystko wstaje bardzo późno, bo w okolicy 3 tys, wcześniej jedzie słabo, słychać przez okno jakby świst powietrza, kiedyś mogłem z V biegu z 2 tys wyprzedzać, teraz bez redukcji do IV biegu a najlepiej III auto jest zamulone i nie jedzie, tzn jedzie ale rozwija prędkość w żółwim tempie, tak jakby mega turbo dziura.
Czy układ zapłonowy może takie coś powodować? tzn stare świece?
Zastanawiam się nad nieszczelnościami? bo skąd ten świst? czy turbo siada? chociaż patrzać po tym co się dzieje powyżej 3 tys wątpie by turbo siadało bo auto zaczyna fruwać.
A może padł zawór DV? albo wastegate jest wyrobiony?
Chodzi mi o to by ktoś z doświadczenia podał przyczyny w silniku turbo tego że nagle zaczyna dużo później się budzić do życia?
Nie wiem jak to jest w 1,9 tdi ale tutaj po sofcie przy 2 tys pięknie ciągnał a teraz jedzie jakbym miał 1000 obrotów no i ten dźwięk gwizdzący, to nie jest jakieś masakryczne typu Passat Janusza TDI kopcący
ale słychać przy otwartym oknie.Czy da radę coś sprawdzić czy lepiej diagnostykę zrobić? typu hamownia?