Jakie jeszcze oponki Polecicie ?
W Ibizie 1.4 mam ruskiego Nokiana, wielosezon. Nie parcieje, guma wygląda OK, mają trzy lata i po śniegu dalej dobrze się jeździ. Do Saxo 1.5D wsadziłem wielosezon Goodride, z tyłu mam jeszcze jakiś Collins, śmietnik bieżnikowany, ale też mi leży wielosezon i czeka na śruby do felg. Na mokrym chujówka straszna, ronda to bokiem szedłem. Ale w śniegu to panie. Raz mnie pod chałupą u dziewczyny zasypało, no z 15 cm śniegu było, a żeby do drogi wyjechać, to musiałem najpierw pod małą górkę wjechać, później zrobić zakręt 90 stopni i dalej to już tylko prosta z malutkim łukiem. No to pod górkę to się musiałem odkopać, bo z miejsca ruszałem i nie miałem jak się rozpędzić i nie dało rady, ale jak już na płaskie wyjechałem, to w tym śniegu po zderzak ten mały śmieszny samochodzik szedł jak czołg. Ale do drogi nie wyjechałem, bo tyle śniegu najebało, że nie widziałem po czym jadę i nie trafiłem w przydrożny mostek. Akurat sołtys chodniki odśnieżał, to zapiął traktor, linę, jak już auto stało na wszystkich kołach to sprawdziłem tylko czy pasków nie pozrywało, strzał na bendiks i pognałem do roboty. No czołg.