• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

3.0 TDI-CR [DDXC] Problem z odapalaniem / ponownym odpalaniem

luzaczek

Nowy
Dołączył
9.11.2020
Postów
2
Punktów
0
Witam
mam problem z moim VW Amarok 3.0 224 KM. A więc do konkretów czyli przykładów, które objaśnią problem.

Przykład 1
Zima, tempo ok -5 stopni. Odpalam auto. Podczas odpalania lekko przydusza tak jakby akumulator siadał. Jadę 40 km. Zatrzymuję się do sklepu. Wracam po 10 minutach. Próbuję odpalić - kręci raz, dwa i nie odpala. Ponawiam - to samo. Po 3 - 4 próbach kręci jeszcze słabiej. Z zewnątrz słuchając każdy mówi - aku pada. Na koniec nie kręci już wcale. Przyjeżdża assistance - przykłada miernik do aku - aku ok. Przekręcam kluczyk - odpala jak szalony z pierwszego. Jadę od serwisu - komputer nie pokazuje żadnych błędów, test akumulatora, ładowania itp bez uwag.

Przykład 2
Jesień, temp ok 10 stopni. Odpalam auto. Podczas odpalania lekko przydusza tak jakby akumulator siadał. Jadę 30 km. Zatrzymuję się do sklepu. Wracam po 10 minutach. Odpala bez problemu. Jadę dalej 10 km. Zatrzymuję się do sklepu. Wracam po 5 minutach. Odpala bez problemu. Jadę dalej 30 km. Zatrzymuję się na tankowanie. Wracam po tankowaniu. Próbuję odpalić - kręci raz, dwa i nie odpala. Ponawiam - to samo. Po 3 - 4 próbach kręci jeszcze słabiej. Z zewnątrz słuchając każdy mówi - aku pada. Na koniec nie kręci już wcale. Podpinam inne auto przewodami - odpala jak szalony z pierwszego. Jadę od serwisu - komputer nie pokazuje żadnych błędów, test akumulatora, ładowania itp bez uwag.

Przykład 3
Zima, temp ok 0 stopni. Odpalam auto. Podczas odpalania lekko przydusza tak jakby akumulator siadał. Jadę 30 km. Staję na czerwonym. Start - stop wyłącza auto (zapomniałem go odłączyć). Zielone - zdejmuję nogę z hamulca a on kręci raz, dwa i nie odpala. Wyłączam. Ponawiam z kluczyka - to samo. Po 3 - 4 próbach kręci jeszcze słabiej. Z zewnątrz słuchając każdy mówi - aku pada. Na koniec nie kręci już wcale. Wzywam assisstance - czekam ok 30 minut. Nadal nie przyjeżdża więc próbuję odpalić - odpala jak szalony z pierwszego. Jadę od serwisu - komputer nie pokazuje żadnych błędów, test akumulatora, ładowania itp bez uwag.

Problem zasadniczo zaczyna się na jesień i kończy na wiosnę czyli myślę, że jest powiązany z temp powietrza na zewnątrz.

Za sugestie, które pozwolą rozwiązać problem będę zobowiązany.
 

Piotr_Ł

SuperMechanior
Dołączył
23.02.2018
Postów
206
Punktów
45
Miasto
Lublin
Sprawdź masę przy silniku
Sprawdź rozrusznik
Sprawdź przewód akumulator-rozrusznik.
Jeżeli problem jest częsty zostaw auto do elektryka/elektronika samochodowego niech sobie pojeździ tydzień. Jeżeli się przy nim to stanie to będzie wiedział jak to naprawić
 

Jarek88

Uczestnik
Dołączył
28.04.2013
Postów
41
Punktów
4
Wiek
37
Miasto
Piaseczno
Prawdopodobnie któryś z wtrysków leje paliwo do cylindra. Rozrusznik nie da rady kręcić bo jak w cylindrze jest paliwo to jest w nim za duże ciśnienie kompresji...
Wtryski do sprawdzenia.
Miałem 5 takich silników na diagnostyce. W 5 była usterka opisana powyżej.
 

Piotr_Ł

SuperMechanior
Dołączył
23.02.2018
Postów
206
Punktów
45
Miasto
Lublin
Jarek88 na korektach widziałeś że wtryski już kiepskie czy dopiero na stole wychodziło?
 

Jarek88

Uczestnik
Dołączył
28.04.2013
Postów
41
Punktów
4
Wiek
37
Miasto
Piaseczno
Test na stole pokazuje problem. Po korektach nie było widać. Wtrysk podczas testu musi być gorący - czyli tak jak w silniku.
 
Do góry Bottom