Witajcie panowie, mam problem z 407 2.0hdi, rozbiegł mi się silnik i padła turbina.
Na szczęście zaraz go zgasiłem, nawet nie zaczął kopcić. Oleju w misce jest tyle ile było, czyli nic nie ubyło.
Pytanie teraz takie wymieniał ktoś w tym wynalazku turbine? Podobno bardzo dużo roboty czyli trzeba odkręcić sanki i półoś?
Faktycznie tyle roboty, czy jeszcze jest jakiś szybszy sposób?
Co poza wymianan oleju, czyszczeniem katalizatora, czyszczeniem dolotu i intercoolera trzeba zrobić?
Na szczęście zaraz go zgasiłem, nawet nie zaczął kopcić. Oleju w misce jest tyle ile było, czyli nic nie ubyło.
Pytanie teraz takie wymieniał ktoś w tym wynalazku turbine? Podobno bardzo dużo roboty czyli trzeba odkręcić sanki i półoś?
Faktycznie tyle roboty, czy jeszcze jest jakiś szybszy sposób?
Co poza wymianan oleju, czyszczeniem katalizatora, czyszczeniem dolotu i intercoolera trzeba zrobić?
.