Witam.
Może ktoś spotkał się w tym aucie z tym, że ciężko mu wchodzi jedynka i tylko jedynka?
Dokładnie to obadałem i u mnie jest tak, że wchodzi ciężko jak wbija się z biegu jałowego. Jak mam np. dwójkę i wrzucam jedynkę to nie ma takiego oporu. Wystarczy wbić na jałowy, ponownie nacisnąć sprzęgło i jedynka wchodzi ciężko.
Dodatkowo czuję, że przy wybijaniu jedynki jest nienaturalny opór tak jakby coś ją tam trzymało. Inne biegi wchodzą dobrze.
Wymieniałem płyn w wysprzęgliku i miałem wrażenie, że na chwilę pomogło, ale to chyba było tylko wrażenie.
Myślicie, że możliwe iż to luzy na przegubach kulowych wybieraka mają na to wpływ czy jednak sprzęgło już dogorywa? A może coś z wysprzęglikiem?
Może ktoś spotkał się w tym aucie z tym, że ciężko mu wchodzi jedynka i tylko jedynka?
Dokładnie to obadałem i u mnie jest tak, że wchodzi ciężko jak wbija się z biegu jałowego. Jak mam np. dwójkę i wrzucam jedynkę to nie ma takiego oporu. Wystarczy wbić na jałowy, ponownie nacisnąć sprzęgło i jedynka wchodzi ciężko.
Dodatkowo czuję, że przy wybijaniu jedynki jest nienaturalny opór tak jakby coś ją tam trzymało. Inne biegi wchodzą dobrze.
Wymieniałem płyn w wysprzęgliku i miałem wrażenie, że na chwilę pomogło, ale to chyba było tylko wrażenie.
Myślicie, że możliwe iż to luzy na przegubach kulowych wybieraka mają na to wpływ czy jednak sprzęgło już dogorywa? A może coś z wysprzęglikiem?