• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Akumulator Mercedes klasy A

Angie

Początkujący
Dołączył
31.03.2020
Postów
19
Punktów
1
Witam Panowie i Panie :)
Mam takie pytanie...
Kilka miesięcy temu kupiłam Mercedesa klasy A z 1999 r. Taaak... Kłopotliwe auto....
Poszedl napinacz od alternatora, stal kilka dni na mrozie przez co akumulator się rozładowal całkowicie. Niby mechanik ppdladowal go, był specjalnie jezdzony by się ppdladowal. Nie dało to efektu, ddwa dni później już nie odpalił.
Da to się uratować by nie kupować nowego?
Teraz mnie nie stać na to a i tak dużo ostatnio zainwestowalam w merca...
Pozdrawiam :)
 

Angie

Początkujący
Dołączył
31.03.2020
Postów
19
Punktów
1
Hmm mechanik mówił że jak się podladuje i pojeździ to będzie ok

Naprawdę muszę kupić nowy? :/
Jaki to koszt?
 

Angie

Początkujący
Dołączył
31.03.2020
Postów
19
Punktów
1
Hmmm a jak go podladuje to w jakim sensie obserwować?
Co polecacie do podladowania? W sensie jakiś model?

Tez nie chce za każdym razem go ładować przed pracą a boję się, że tak może być :(
 

darcun4

SuperMechanior
Dołączył
20.01.2019
Postów
325
Punktów
152
Miasto
Toruń

Angie

Początkujący
Dołączył
31.03.2020
Postów
19
Punktów
1
Hmm a ktoś to jeszcze stosował? Jakie są Wasze opinie o tych linkach?

Dziś rozmawiałam z dwoma mechanikami, jeden mój stały. Ogólnie opinie są takie by prostownik jak już kupować to takie powyżej 600 zł z gwarancją, ale najlepiej kupić akumulator nowy, koszt to tylko 300 zl.
Trochę racji z tym jest, sytuacja, że pojadę gdzieś dalej lub nawet pod pracą nie odpali już i jestem w D, ludzie dziś są zawistni i niechętnie użycza trochę prądu, a i tak ładować tracąc czas... Słabo to widzę
Natomiast mój mechanik znający to auto mów by się wstrzymać. Odpalić auto przy pomocy drugiego auta i pojechać w weekend na wycieczkę samochodem, by na dłuższą trasę wziąć by się trochę podladowal. Powinno wystarczyć, jak nie, to kupić już nowy.

Co myślicie o tym?

Ps, dzięki wszystkim za odpowiedzi :)
 

TeslaManiac

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2019
Postów
1274
Punktów
322
Fajnie ze jest to forum w czasach kwarantanny, czlowiek ma co robic jak juz policzył wszystkie ziarenka ryżu, cukru i soli znajdujace sie w kuchni. Mozna sobie bez ograniczen czytać mądre wypowiedzi :) a od czasu do czasu nawet cos tak samo mądrego napisać...
 

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1498
Porady
1
Punktów
492
Miasto
Józefów
Hmm a ktoś to jeszcze stosował? Jakie są Wasze opinie o tych linkach?

Dziś rozmawiałam z dwoma mechanikami, jeden mój stały. Ogólnie opinie są takie by prostownik jak już kupować to takie powyżej 600 zł z gwarancją, ale najlepiej kupić akumulator nowy, koszt to tylko 300 zl.
Trochę racji z tym jest, sytuacja, że pojadę gdzieś dalej lub nawet pod pracą nie odpali już i jestem w D, ludzie dziś są zawistni i niechętnie użycza trochę prądu, a i tak ładować tracąc czas... Słabo to widzę
Natomiast mój mechanik znający to auto mów by się wstrzymać. Odpalić auto przy pomocy drugiego auta i pojechać w weekend na wycieczkę samochodem, by na dłuższą trasę wziąć by się trochę podladowal. Powinno wystarczyć, jak nie, to kupić już nowy.

Co myślicie o tym?

Ps, dzięki wszystkim za odpowiedzi :)
A "twój mechanik" nie posiada prostownika, może zostawić u Niego na dobę albo na weekend. Przy jeżdżeniu samochodem po uruchomieniu świateł, radia, ogrzewania itd niewiele da jeżdżenie i 500 km.
Pobór prądu przez odbiorniki alternator raczej nie uzupełni i raczej bez odbiorników czyli z prostownikiem można próbować "wskrzesić go" a niżeli w ruchu ..
Takie jest moja zdanie
 

Angie

Początkujący
Dołączył
31.03.2020
Postów
19
Punktów
1
Dzięki wszystkim za odpowiedzi :)
Zatem postanowione, pożyczam od kogoś prostownik, ładuje, obserwuje, jak będzie ok to super, jak nie to kupuje nowy akumulator :)

Pozdrawiam cieplutko ;)
 

Encore

Moderator
Dołączył
6.03.2020
Postów
3186
Porady
1
Punktów
581
Dzięki wszystkim za odpowiedzi :)
Zatem postanowione, pożyczam od kogoś prostownik, ładuje, obserwuje, jak będzie ok to super, jak nie to kupuje nowy akumulator :)

Pozdrawiam cieplutko ;)
Jak uwalona jest jakaś cela lub brak elektrolitu w którejś z cel to podładowanie nic ci nie da, będzie się dalej rozładowywał. Kwestia sprawdzenia pojemności elektrolitów w celach (jak akumulator obsługowy jest) I sprawność cel. Akumulator po podładowaniu sprawdzić areometrem oraz sprawność ładowania akumulatora z włączonymi światłami dmuchawą (jeżeli jest obsługowy)itp Jak akumulator jest bezobsługowy sprawdź oczko kontronle jaki ma kolor
 

Ondraszek

SuperMechanior
Dołączył
24.08.2013
Postów
1548
Porady
1
Punktów
201
Miasto
Nowy Sącz
Ja tylko raz zostawiłem na mrozie rozładowany akumulator,gdy zamarznie elektrolit to jest już finito,teraz aku 65 AH można kupić za ok.180 zł,nie wiem ile ołowiu w takim,bo nie są zbyt cięzkie,szkoda kasy,aku im cięższy tym lepszy .
 
Do góry Bottom