Jeżeli można to wtrącę swoje trzy grosze do tej dyskusji.
Każdy lubi co lubi, a z gustami i przekonaniami trudno dyskutować.
Niedawno kupiłem Focusa z 2004 roku i jest to mój pierwszy Ford.
Wcześniej miałem Audi, Omegi, Carinę E.
Dlaczego zdecydowałem się na Focusa?
Ze względu na cenę i dostępność części i to stosunkowo tanich.
Gdy jeździłem dużo ( tak około 70-80 tys. rocznie) to potrzebowałem większego auta bo to zawsze inny komford jazdy.
Obecnie zaliczam kilka dłuższych wyjazdów rocznie więc zdecydowałem się na Focusa 1.6 benzyna i jak na razie nie narzekam.
Oczywiście wymieniłem od razu rozrząd z pompą bo nie byłem pewny kiedy był wymieniany, olej.
sprawdziłem klimę i wymieniłem filtr kabinowy oraz szczęki hamulcowe z lineczkami od ręcznego.
Wszystko. Razem z robocizną i 2szt. używanych opon kosztowało mnie to niecałe 2 tyś. Czyli tyle co nic biorąc pod
uwagę rocznik auta.
Przejechałem do tej pory 3000km, na autostradzie przez chwilę nawet 180 km/h i silniczek pracuje jak pszczółka.
Olej jak zalałem tak po 3000 nie ubyło ani grama.
Dodam jeszcze, że auto nabyłem w komisie za przyzwoitą cenę.
Jedyny mankament do poprawienia to wspomaganie, ale nie jest tak, że go nie ma w ogóle tylko, wydaje mi się,
że jest za słabe.
Każdy kto kupuje używane auto powinien zdefiniować: za ile chcę kupić i do czego to auto ma służyć.
Byłem zdecydowany kupić Corollę lub Avensis, a kupiłem po przemyśleniu swoich potrzeb Focusa.
