Ja w swoim zyciu zleciłem zakładowi specjalizującemu się w tym 3 razy silniki do generalnych remontów,sprawa była o tyle prostsza,że nie miały turbin,wolnossący diesel,oraz benzyna,i tak,po pierwszym remoncie silnika 200D W115,pomimo tego,że silnik hulał na hali godzinami na wolnych i został dotarty tak jak trzeba,brał olej,nie aż tyle ,ale brał,sami przyznali,że nie wyszło im jak trzeba,jeżdziłem tak kilka lat,miałem wyciek z węża w trasie,zagotowałem płyn i za jakiś czas głowica padła,zrobili to i poprawili to co im nie wyszło,i silnik oleju juz nie brał,po remoncie silnika 2.0 E w 190 tce też nie było zadnego ubywania oleju,myślę,że w tym przypadku coś im nie wyszło tak jak trzeba,remont a remont,różnica.