Weź im daj do zrozumienia, że jesteś z gatunku typa który będzie im robił pod górę i wystawiał opinię za wykonaną robotę gdzie tylko może. Wątpię żeby takich zawodników to ruszyło, ale może będą mieli słabszy dzień. Nawet nie chcę pytać ile Cię to wszystko kosztowało.
Obawiam się kolego, że ta turbina, to najdalej gdzie była to na zapleczu tego warsztatu i tam szmatą był przeprowadzona jej regeneracja.
Może ma znajomka w Krakowie, nawet jakbyś chciał kwit to mu wystawi że regenerował.
A najlepiej to im powiedzieć wprost, że pojedziesz do innego warsztatu zapłacisz jeszcze raz za remont, ale zrobisz pełną dokumentację dla sądu i jeżeli popełnili błąd to im założysz sprawę. Do takich ludzi przemawiają tylko zysk i strata, może dojdzie do refleksji.
Generalnie z mechanikiem, który ma w szufladzie Twoje pieniądze bez założenia sprawy i udowodnienia winy nie wygrasz.