korsarz2
Nowy
Walnąłem swoją Corsą A 1.5D w krawężnik prawym przednim kołem przy jakiś 35km/h
był dosyć wysoki i gwałtownie mnie odbiło i odwirowało kierownice że łapami puściłem ją.
Najazd był ze skosa, bo chciałem skręcić w prawo w uliczkę wewnętrzną. Czyli prawe koło było w sporym skręcie w prawo.
Skutki:
Kierownika 2cm (mierząc po obwodzie) krzywo (chyba w lewo) przy jeździe na wprost.
Czy są ślady na feldze czy oponie? - no ja nie widze wad gołym okiem.
Złej zbieżności gołym okiem też nie stwierdzam.
Jeżdżę tak już 1500km, auto normalnie się prowadzi bez problemu.
Jedyne co to słychać brzęczenie, buczenie, huczenie (chyba opon) im większa prędkość.
Kiedy tylko minimalnie skręcę kierownice w prawo jadąc po łuku te dźwięki całkowicie ustępują.
Czy można tak dalej jeździć w miare bezpiecznie skoro nawet na oponach narazie nie zauważyłem jakiegoś niejednorodnego wytarcia bieżnika?
Mało jeżdżę, a opony i tak są na wykończeniu, a auto być może ze starości i tak może nie przejść kolejnego przeglądu w przyszłym roku, który ma ponoć być bardziej rygorystyczny.
P.S.
...ale jako ciekawostkę muszę dodać że jakieś 4 miesiące temu (już po tym uderzeniu) auto przeszło ten zwykły obowiązkowy coroczny przegląd techniczny i nic mi nie zastrzegł, ani nie zalecił mechanik kontrolujący. Dziwne troche. Stacja kontroli mała, prowincjonalna, ale bez załatwiania po znajomości.
był dosyć wysoki i gwałtownie mnie odbiło i odwirowało kierownice że łapami puściłem ją.
Najazd był ze skosa, bo chciałem skręcić w prawo w uliczkę wewnętrzną. Czyli prawe koło było w sporym skręcie w prawo.
Skutki:
Kierownika 2cm (mierząc po obwodzie) krzywo (chyba w lewo) przy jeździe na wprost.
Czy są ślady na feldze czy oponie? - no ja nie widze wad gołym okiem.
Złej zbieżności gołym okiem też nie stwierdzam.
Jeżdżę tak już 1500km, auto normalnie się prowadzi bez problemu.
Jedyne co to słychać brzęczenie, buczenie, huczenie (chyba opon) im większa prędkość.
Kiedy tylko minimalnie skręcę kierownice w prawo jadąc po łuku te dźwięki całkowicie ustępują.
Czy można tak dalej jeździć w miare bezpiecznie skoro nawet na oponach narazie nie zauważyłem jakiegoś niejednorodnego wytarcia bieżnika?
Mało jeżdżę, a opony i tak są na wykończeniu, a auto być może ze starości i tak może nie przejść kolejnego przeglądu w przyszłym roku, który ma ponoć być bardziej rygorystyczny.
P.S.
...ale jako ciekawostkę muszę dodać że jakieś 4 miesiące temu (już po tym uderzeniu) auto przeszło ten zwykły obowiązkowy coroczny przegląd techniczny i nic mi nie zastrzegł, ani nie zalecił mechanik kontrolujący. Dziwne troche. Stacja kontroli mała, prowincjonalna, ale bez załatwiania po znajomości.
Ostatnia edycja:


i pali bardzo mało