Witam miałem dzisiaj niemiłą sytuacje, mianowicie jadąc dzisiaj moim samochodem zgasł, i zaświeciła się kontrolka silnika. podstawowa procedura sprawdzenie stanu paliwa, przewodów wysokiego napiecia... Myśle moze miche olejąwą przerysowałem i olej uciekł, a tam biaława maź, pod korkiem oleju również śmietana ubita na sztywno, po mojemu płyn chłodniczy dostał sie do oleju, tak wiec problem może leżeć po winie uszczelki pod głowicą, lub samej głowicy... Pytanie brzmi co z tym zważonym olejem, jak sie pozbyć jakieś płukanie? I czy jest sens wogóle to robić, co mogło ulec dodatkowemu zniszczeniu...
Opel Astra f 1.6 8v 99' benzyna
Olej sprawdzany tydzień temu, a wymieniany 7000 wcześniej
przebieg 170tyś
Jeżdżony generalnie na małych odcinkach, z regóły 2x4km i 2x11km na dzień
Czasem jeżdzony bardzo agresywnie, lecz częsciej niskie obroty, chamulce używane do zatrzymania, ciągle chamowany silnikiem
małe różnice w spalaniu, choć to pewnie przez pogode
Płyn chłodniczy wymieniony tydzień wcześniej od oleju.
Ostanio, 3 godziny w korku na parkingu podziemnym
rozrząd 50tyś temu wymieniony
palił na dotyk, jakieś 5minut przed awarią
ps. naprawy zamierzam dokonać sam, już kiedyś to robiłem w samochodzie o mniejszym litrarzu przy sytuacji odwrotnej, olej w chłodziwie w tamtej sytuacji przeplukany wrzatkiem układ chłodzenia
i po 40 tyś nie było problemów
Opel Astra f 1.6 8v 99' benzyna
Olej sprawdzany tydzień temu, a wymieniany 7000 wcześniej
przebieg 170tyś
Jeżdżony generalnie na małych odcinkach, z regóły 2x4km i 2x11km na dzień
Czasem jeżdzony bardzo agresywnie, lecz częsciej niskie obroty, chamulce używane do zatrzymania, ciągle chamowany silnikiem
małe różnice w spalaniu, choć to pewnie przez pogode
Płyn chłodniczy wymieniony tydzień wcześniej od oleju.
Ostanio, 3 godziny w korku na parkingu podziemnym
rozrząd 50tyś temu wymieniony
palił na dotyk, jakieś 5minut przed awarią
ps. naprawy zamierzam dokonać sam, już kiedyś to robiłem w samochodzie o mniejszym litrarzu przy sytuacji odwrotnej, olej w chłodziwie w tamtej sytuacji przeplukany wrzatkiem układ chłodzenia
i po 40 tyś nie było problemów

. Zależy jak długo jeździłeś na tej mieszance, jeśli szybko zorientowałeś się że masz wodę w oleju i jest tego H2O mało to można przypuszczać że silnik nie był smarowany wodą zamiast oleju ale powiem Ci że ogólnie to masz lipę bo smok zasysa to co jest na dnie miski czyli wodę lub płyn chłodniczy, olej sobie pływa po wierzchu, czyli go za dużo nie zassie, nie straszę Cię ale ja już parę silników widziałem po tym jak były smarowane wodą, nie wystarczy wtedy wymienić tylko panewki 