Dzień dobry, wczoraj o 17 było jeszcze wszystko w porządku. Dziś z rana wsiadam do swojej czerwonej bestii, wkładam kluczyk przekręcam 1 obrót wszystko w porządku radio gra, kontrolki ekrany wszystko się uruchomiło normalnie. Chce następny obrót oczekuje ryku silnika a tu nic. Robię kilka razy i tylko słychać jakieś pstryknięcie zero jakichkolwiek odgłosów żeby nawet się starała uruchomić. Akumulator ma już z 5 lat i nie wiem czy to może być jego wina i próbować wymiany akumulatora czy odrazu holować do mechanika
((((((
(Zdjęcie z feralnego dzisiejszego poranka)
(((((((Zdjęcie z feralnego dzisiejszego poranka)

normalnie poczułem się jak chippendales 