kiedyś sprzedawało się magnetyzery i jakieś elektroniczne (?) badziewie, żeby auto nie rdzewiało.
czy cokolwiek działało- nie będę się wypowiadał. ale kroili frajerów konkretnie
no to trzeba zacząć sprzedawać puszkę "Anty-EMP" z 2 kablami- plus, minus. a w środku jakiś najtańszy kondensator i migająca dioda
później wersja rozszerzona "Anty-EMP plus" z 3 kablami- plus, minus i masa

pakiet premium "Anty-EMP plus +" czyli 3 kablowy, rolkę foli aluminiowej do owinięcia komputerów w samochodzie
a na końcu "ekstrim ediszyn" to samo, tylko folia aluminiowa wypsikana miedzianym sprejem