Grzegorz.Józefów
Zweryfikowany Mechanik
A ja pomalowałem ojcu bagażnik w dużym fiacie
A było to tak, nie mając jeszcze prawka rodziców nie było w domu to pomyślałem że polatam bokami kredensem , i tak też zrobiłem. Po czym odstawiłem ładnie furę odłożyłem kluczyki na miejsce i jak gdyby niby nigdy nic. Następnego dnia ojciec pyta czy jeździłem samochodem a ja w zaparte że nie. No to mnie zaprosił na podwórko i otworzył bagażnik kredensa a moje oczy powiększyły się chyba dziesięciokrotnie .... tata miał w bagażniku chyba 5 litrów farby ..... i moja mina musiała być wtedy bezcenna. Nie pamiętam ale chyba grube lanie dostałem ;D;D;D
Druga historia to jak pojechałem junakiem bez prawka na stację po benzynę i przy ok 5 km/h na zakręcie miałem czołówkę z vw . W junaku lagi zawinięte w vw zderzak z przodu zgięty w V. Potem już tylko lanie i jeszcze musiałem zmieniać zderzak w felernym vw.
A było to tak, nie mając jeszcze prawka rodziców nie było w domu to pomyślałem że polatam bokami kredensem , i tak też zrobiłem. Po czym odstawiłem ładnie furę odłożyłem kluczyki na miejsce i jak gdyby niby nigdy nic. Następnego dnia ojciec pyta czy jeździłem samochodem a ja w zaparte że nie. No to mnie zaprosił na podwórko i otworzył bagażnik kredensa a moje oczy powiększyły się chyba dziesięciokrotnie .... tata miał w bagażniku chyba 5 litrów farby ..... i moja mina musiała być wtedy bezcenna. Nie pamiętam ale chyba grube lanie dostałem ;D;D;D
Druga historia to jak pojechałem junakiem bez prawka na stację po benzynę i przy ok 5 km/h na zakręcie miałem czołówkę z vw . W junaku lagi zawinięte w vw zderzak z przodu zgięty w V. Potem już tylko lanie i jeszcze musiałem zmieniać zderzak w felernym vw.





