Panowie, pacjent Golf VII 1.0 tsi dsg 2019r.
Auto po kolizji choć skrzynia nie ucierpiała, jedynie woda mogła dostawać się przez górne "okienko".
Do rzeczy, po pierwszym odpaleniu przy włączaniu R czy D ogromne uderzenie, silnik chce wyskoczyć przez maskę, najczęściej gaśnie. Jak nie zgaśnie czuć że mocno ciągnie. Błąd P177D, nastawy podstawowe przerywa w drugim etapie na pracującym silniku.
Po kilku próbach przełączania między trybami i nieudanymi nastawami wsteczny zaczął działać poprawnie, zostaje D.
Co podejrzewacie? Zmieniać sprzęgło?
Nie mam wiedzy czy przed kolizją to pracowało poprawnie.
Problem się sam rozwiązał. Dla potomnych, jechać do przodu się nie dało, bo nie był w stanie ruszyć, podniosłem go do góry, wrzuciłem D, z zaciągniętym ręcznym i puszczonym hamulcem nie powinien pełzać a tu koła się kręciły, na wolnych obrotach pogrzechotało ze skrzyni, poprzerzucał napęd między kołami i stanął. Skrzynia pracuje już teraz poprawnie, samo naprawa.
Auto po kolizji choć skrzynia nie ucierpiała, jedynie woda mogła dostawać się przez górne "okienko".
Do rzeczy, po pierwszym odpaleniu przy włączaniu R czy D ogromne uderzenie, silnik chce wyskoczyć przez maskę, najczęściej gaśnie. Jak nie zgaśnie czuć że mocno ciągnie. Błąd P177D, nastawy podstawowe przerywa w drugim etapie na pracującym silniku.
Po kilku próbach przełączania między trybami i nieudanymi nastawami wsteczny zaczął działać poprawnie, zostaje D.
Co podejrzewacie? Zmieniać sprzęgło?
Nie mam wiedzy czy przed kolizją to pracowało poprawnie.
Problem się sam rozwiązał. Dla potomnych, jechać do przodu się nie dało, bo nie był w stanie ruszyć, podniosłem go do góry, wrzuciłem D, z zaciągniętym ręcznym i puszczonym hamulcem nie powinien pełzać a tu koła się kręciły, na wolnych obrotach pogrzechotało ze skrzyni, poprzerzucał napęd między kołami i stanął. Skrzynia pracuje już teraz poprawnie, samo naprawa.

