Witam
Mam dziwny problem.
Dotyczy Lancii Kappa Turbo (benzyna), hamulce Brembo.
Auto fabrycznie posiada 4-tłoczkowe zaciski Brembo, oraz ogromne i ... drogie tarcze.
Oryginalny zestaw zaczął wpadać w drgania podczas hamowania.
Wymieniłem tarcze, oraz klocki.
Kupiłem tarcze - Brembo, oryginał, do tego markowe klocki
Poprawiło się, wszystko działało przez około... 2 tyś km i problem wrócił
Myślałem że tarcze Brembo są w jakiś sposób wadliwe
Zamówiłem inne drogie tarcze sportowe, nacinane i nawiercane, robione pod zamówienie pod to auto - cena kosmos.
Kupiłem nowe oryginalne klocki w ASO !
Zgodnie z zaleceniami delikatnie hamowałem przez ok 1000 km, dalej jeździłem także dosyć delikatnie.
Problem wrócił ......
Już coś mnie trafia z tymi hamulcami ...
Jednak jest dziwna przypadłość po wyjechaniu, rozpędzam samochód i zaczynam lekko hamować na zimnych hamulcach - momentalnie wpada w drgania i to bardzo mocne, do tego stopnia, że hamulce są bardzo mało efektywne. Kolejne hamowanie i jest podobnie.
Następnie przejeżdżam np 2-3 km i już jest OK ! Samochód hamuje wręcz idealnie, mogę hamować bardziej gwałtownie, mogę przejechać kilka km. , hamować na zimnych, schłodzonych tarczach, czy zagrzać je mocno i jest wszystko OK.
Odstawiam auto do garażu, następnego dnia ten sam cyrk. Pierwsze hamowania - drgania, następnie OK.
Dodam, że płyn także wymieniony, zaciski nie mogą mieć uszkodzonych prowadzeń, ponieważ są to zaciski 4 -0 tłoczkowe w tzw. monoblok, prowadzeń nie mają.
Ten sam zestaw hamulców jest montowany w sportowym Mitsubishi Lancer EVO
Ma ktoś pomysł co to może być ?
Przychodzą mi jeszcze do głowy przewody hamulcowe, ale to raczej blokowało by zacisk (?)
Z góry dziękuję za pomoc
Mam dziwny problem.
Dotyczy Lancii Kappa Turbo (benzyna), hamulce Brembo.
Auto fabrycznie posiada 4-tłoczkowe zaciski Brembo, oraz ogromne i ... drogie tarcze.
Oryginalny zestaw zaczął wpadać w drgania podczas hamowania.
Wymieniłem tarcze, oraz klocki.
Kupiłem tarcze - Brembo, oryginał, do tego markowe klocki
Poprawiło się, wszystko działało przez około... 2 tyś km i problem wrócił

Myślałem że tarcze Brembo są w jakiś sposób wadliwe
Zamówiłem inne drogie tarcze sportowe, nacinane i nawiercane, robione pod zamówienie pod to auto - cena kosmos.
Kupiłem nowe oryginalne klocki w ASO !
Zgodnie z zaleceniami delikatnie hamowałem przez ok 1000 km, dalej jeździłem także dosyć delikatnie.
Problem wrócił ......
Już coś mnie trafia z tymi hamulcami ...
Jednak jest dziwna przypadłość po wyjechaniu, rozpędzam samochód i zaczynam lekko hamować na zimnych hamulcach - momentalnie wpada w drgania i to bardzo mocne, do tego stopnia, że hamulce są bardzo mało efektywne. Kolejne hamowanie i jest podobnie.
Następnie przejeżdżam np 2-3 km i już jest OK ! Samochód hamuje wręcz idealnie, mogę hamować bardziej gwałtownie, mogę przejechać kilka km. , hamować na zimnych, schłodzonych tarczach, czy zagrzać je mocno i jest wszystko OK.
Odstawiam auto do garażu, następnego dnia ten sam cyrk. Pierwsze hamowania - drgania, następnie OK.
Dodam, że płyn także wymieniony, zaciski nie mogą mieć uszkodzonych prowadzeń, ponieważ są to zaciski 4 -0 tłoczkowe w tzw. monoblok, prowadzeń nie mają.
Ten sam zestaw hamulców jest montowany w sportowym Mitsubishi Lancer EVO
Ma ktoś pomysł co to może być ?
Przychodzą mi jeszcze do głowy przewody hamulcowe, ale to raczej blokowało by zacisk (?)
Z góry dziękuję za pomoc

.