Fiat nie nalezy do najlepszych, chyba pod kazdym wzgedem i uwzgledniono to w cenie sprzedazy. Prostota jest atutem, czesci tanie, auto jest latwe w naprawie i obsludze, jednak sporo awarii elektryki no i standard nie rozwiazany od lat ze skrzyniami 6bieg. DPF zapycha sie czesciej we fiatach niz w innej marce, moze zly olej rekomenduja. Rdza widzialem na nich czesto na tylniej klapie. Nawet logo fiat potriafia w tym skorodowac. Miska jest czesto do wymiany bo rdzewieje, ogolnie 5-6 letnie auta w porownaniu do takich jak BMW VAG Mercedes, nawet OPEL wygladaja na 'zmeczone'.
W kwestii Volvo servis duzo drozszy, no te cudowne usterki elektryki - bez ostrzezen dostajesz wiadomosc na desce STOP SAFELY po czym silnik odcina i mozesz pomarzyc ze odpali, tylko laweta- tak wiec blisko do mitow o renault laguna hehe. Ciagle komunikaty o awarii hamulcow i Immo. Polaczenia elektr zwlaszcza z CEM kiepskie. Pozostale to typowe bolaczki silnikow z PSA, podkladki pod wtryski, pekajace lub rozszczelniajace sie glowice, tragiczny dostep do podzespolow, slabe turbosprezarki. Odkrecanie niektorych osprzetow jak np. rozruszniki czy alternatory PSA daje ci na mysl wiecej sposobow na torturowanie i zamordowanie wynalazcy tego ustrojstwa niz hiszpanie mogli by wymyslic za czasow inkwizycji.
Nie zrozum mnie zle, samochod jest swietny w porownaniu do fiata- ale kiedy dziala. Podjechalo kiedys do mnie roczne V40 z kartka za szyba "nigdy nie kupuj Volvo"- wlasciciel mial niebywaly brak szczescia, bo auto w rok dostalo nowe ECU, nowa wiazke, nowe wtryskiwacze i wciaz sprawialo problemy, ktorych dealer nie mogl skutecznie rozwiazac.