• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Dziwna pozostałość naklejki

Kolbi1998

Nowy
Dołączył
9.08.2024
Postów
2
Punktów
0
Witam kupiłem forda focusa i już podczas oględzin na przednich nadkolach pod światło zauważyłem pozostałości naklejki widać ją jedynie pod światło . Pytanie czy spotkał się ktoś z czymś takim warstwa lakieru na całym aucie to 190mikro czy istnieje możliwość że auto zostało całe pomalowane i naklejka została ? Jest możliwość usunięcia takiej naklejki . Nie wiem czy zdjęcie ukaże problem.
Link do https://youtube.com/shorts/f-0g9pl8SLo?si=AcyzvLWWg9vu51qN
 

Załączniki

  • IMG_6188.png
    IMG_6188.png
    2,5 MB · Wyświetleń: 52

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4922
Porady
5
Punktów
1547
Pewnie litery byly tam przez wiele lat i przez ten cały czas chronily lakier podczas mycia i użytkowania. Na około trochę się wytarło, a pod spodem nie. Stąd ta różnica.

Bo w to, że lakiernik nie przygotował powierzchni przed malowaniem i prysnął na etykiety to nie uwierzę.
 

carniski1

SuperMechanior
Dołączył
11.05.2024
Postów
269
Punktów
-142
Pewnie litery byly tam przez wiele lat i przez ten cały czas chronily lakier podczas mycia i użytkowania. Na około trochę się wytarło, a pod spodem nie. Stąd ta różnica.

Bo w to, że lakiernik nie przygotował powierzchni przed malowaniem i prysnął na etykiety to nie uwierzę.
Gorzej jak zrobił to jakiś badziewny handlarz
A więc ja bym zaczął od wyznaczenia na karoserii samochodu tego miejsca a następnie dokładnego szlifowania w tym miejscu do gołej blachy
 

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
1487
Porady
2
Punktów
385
Wiek
31
Gorzej jak zrobił to jakiś badziewny handlarz
A więc ja bym zaczął od wyznaczenia na karoserii samochodu tego miejsca a następnie dokładnego szlifowania w tym miejscu do gołej blachy
To sobie tak na swoim zrób
Pewnie litery byly tam przez wiele lat i przez ten cały czas chronily lakier podczas mycia i użytkowania. Na około trochę się wytarło, a pod spodem nie. Stąd ta różnica.

Bo w to, że lakiernik nie przygotował powierzchni przed malowaniem i prysnął na etykiety to nie uwierzę.
Dokładnie.
 

Encore

Moderator
Dołączył
6.03.2020
Postów
3177
Porady
1
Punktów
580
To sobie tak na swoim zrób

Dokładnie.
A potem fale dunaju, jak do gołej blachy. Nie jestem lakiernikiem ale warto spróbować papierem z 1500 - 2000 na mokro i spolerować ( zależy ile lakiernik w przeszłości dał bezbarwnego. Mi się zdaję, że to efekt czasu, upałów, nagrzania blachy i deszczów wypalilo lekko te literki, w jakimś stopniu przez lata naklejki cos tam zabezpieczały i zostały tzw kratery wokół literek. Papierek na kostkę plus woda i delikatnie jedziesz. Na koniec pasta G3 finish i polerka. Najgorszy przypadek jak nie da rady to matowanie całości do lakieru- podkładu i pryśnięcie elementu na nowo ( jak chcesz estetyki)
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2287
Punktów
618
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Wystarczyło rozszyfrować co tam jest napisane. Devos & Devanckel, belgijski dealer Forda. Auto najprawdopodobniej kilka lat było jakąś firmówką albo pokazówką i naklejki leżące kilka lat na lakierze, wypaczyły jego powierzchnię na krawędzi liter. Wiele razy widziałem podobny efekt po ściąganiu naklejek.
 

Encore

Moderator
Dołączył
6.03.2020
Postów
3177
Porady
1
Punktów
580
A dlaczego moje szlifowanie słabe przecież z pewnością usunęłoby pozostałość po naklejce
Na pewno zniwelujesz pozostałości po naklejkach jak do gołej blachy chcesz jechać. albo powierzchownie papierkiem albo nie ma zabawy, przyszykować pod malowanie, prysnąć lakierem i bezbarwnym, tylko czy jest sens malowanie elementu? Tak bardzo przeszkadza?
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3496
Porady
4
Punktów
569
Po prostu chciałbym ujrzeć efekt końcowy i produkt finalny...kiedy pociągniesz po lakierze papierem 1500, a nie jesteś lakiernikiem.

Czereśnia, a Twoich fantazji, to nawet nie ma co komentować...
 

Encore

Moderator
Dołączył
6.03.2020
Postów
3177
Porady
1
Punktów
580
Po prostu chciałbym ujrzeć efekt końcowy i produkt finalny...kiedy pociągniesz po lakierze papierem 1500, a nie jesteś lakiernikiem.

Czereśnia, a Twoich fantazji, to nawet nie ma co komentować...
Heniu, dlatego napisałem, że nie jestem lakiernikiem, zależy co twórca chce finalnie otrzymać.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3496
Porady
4
Punktów
569
Jak handlarzowi nie udało się tego spolerować, to nie spolerujecie...

Można się bawić papierem ściernym....ale wtedy bez lakiernika i tak się nie obejdzie...a chyba nie o to chodziło w tym wątku.

Jeździć obserwować.

Twórca finalnie nic nie otrzyma :D jak użyje papieru ściernego to wyjdzie z tego wszystkiego Kulfon :D
 

Encore

Moderator
Dołączył
6.03.2020
Postów
3177
Porady
1
Punktów
580
Owszem bez całościowego malowania u lakiernika lustra nie otrzymasz, pod sprzedaż jak idzie to jw. Lakiernik i malowanie elementu po obróbce
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3496
Porady
4
Punktów
569
Jest jeszcze wersja optymistyczna...handlarz odkleił tylko naklejki i przetarł szmatą poprawiając szczotką na myjce.
Więc zaraz się okaże, że twórca wątku weźmie K2 przepoleruje dwa razy i będzie efekt wow. Bez lakiernika i papieru ściernego ;) za 10zł

Dobra, koniec tych bajek ;
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
1. Może, to co uznajesz za lakier to okleina a pod spodem jest jakaś reklama??
2. Może, na aucie była kiedyś reklama naklejona na ciepło na element, który był lakierowany i nie utwardził się, na zachodzie wiele firm produkowało reklamy na foliach, które miały lekko wypukłe lub wklęsłe czcionki. To stara ale trwała technologia produkcji reklam na auta z lat 80/90/00, to nie był druk lecz ciśnieniowe wtryskiwanie z dysz znaków w gorącą folię podczas jej produkcji.
3. 190um to ciężko stwierdzić, czy auto było lakierowane. Kiedyś uznawano za normę przedział 140-180 a 190 to chyba jeszcze za mało, aby umiał tego dokonać ręcznie jakiś uprzykrzacz życia warsztatowego, znaczy się pan malarz, tfffu, wróć, pan lakiernik. Jest jeszcze opcja elektrostatyczna, wtedy spokojnie można osiągnąć przedział nawet poniżej 130um lecz współczuję temu, kto te auto polerował po robocie (klar). Musiałby być nieźle nawiedzony, trzepnięty albo był z dalekiego wschodu i dostał ze 3000 na łapkę na dalekim zachodzie.
4. A może, na aucie była kiedyś jakaś reklama wykonana dziwną metodą na dziwnych materiałach i chemia z druku reklamy weszła w akcję z lakierem na aucie. Mało to możliwe ale możliwe a mało bo lakier na samochodach jest dość solidnie utwardzony.

Co z tym zrobić?
Jeśli na aucie jest jednak lakier a nie folia:
a) próba ze zmywaczami kleju
b) próba z nagrzaniem opalarką i wytarciem resztek kleju
c) polerka
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom