Ja mam trochę lepsza książkę. Analogowa. Terminarz i ołówek
Właśnie o tym pisałem

Przywiązanie do papieru jest ogromne. Pojawiły się też głosy w stylu "po co mi to".
Oczywiście nie każde narzędzie jest dla każdego.
Są np. użytkownicy pojazdów, którzy "tylko leją benzynę", do warsztatu jadą dopiero jak coś im odpadnie
To rozwiązanie jest skierowane zdecydowanie do klientów, którzy dbają o swoje pojazdy, oraz do warsztatów które dbają o takich klientów. Wówczas powinno obu stronom zdecydowanie ułatwić.
No bo pytanie w czym jest jak piszesz lepsza wersja analogowa ? Jeśli ktoś nie ma dwóch lewych rąk do komputera to w niczym.
Ma za to sporo wad, jak to książka - może się zgubić, zniszczyć, czy po prostu można jej zapomnieć.
Poza tym jak czytam co mi tam mechanik kiedyś nabazgrał to szczerze teraz po latach już nie potrafię rozczytać

Jak będę chciał auto sprzedać i szczęśliwie jeszcze będę miał tą książkę, to przyszły właściciel znów, o ile rozczyta co tam było robione może kwestionować, czy znajomy mechanik mi tego nie wpisał tydzień przed wystawieniem ogłoszenia.
Tyle od strony klienta. Od strony warsztatu podobne argumenty.
Niedawno oddawałem samochód do warsztatu, czekałem godzinę bo trzeba było od każdego klienta mozolnie przepisać na karteczkę zlecenia VIN pojazdu, spisać prace. Mechanik właśnie też próbował rozczytać w książce bazgroły poprzedników co tam było i kiedy robione.
Sorry, rozpisałem się ale właśnie na bazie takich doświadczeń powstało to narzędzie
