Cześć, mam problem z focusem a bardziej z błędem katalizatora mianowicie analiza pokazała że błąd wywołuje wysoka temperatura w katalizatorze 470 stopni po 10 minutowej jeździe. Przebieg sprawdzenia :
- wyciągniecie sondy lambda i sprawdzenie poprawności działania, wypadła ok
- sprawdzenie katalizatora endoskopem - cały widoczne delikatne zabrudzenie w jednym miejscu,
- sprawdzenie sondy na dole katalizatora, również wypadła ok,
Testy wykonywane podczas temperatury około 20 stopni, auto zostawione na 2h i ponowny test po ostygnięciu :
- podłączenie komputera i na starcie pokazuje 55 stopni,
- po uruchomieniu silnika w ciągu 30 sek jest 180 stopni i przyśpiesza, tempo przyśpieszania temperatury jednostajne,
- podczas gazowania nie zwiększa się tempo podnoszenia temperatury cały czas skacze tak samo co kilka stopni do góry
- w 2 min mamy temperaturę 480 stopni i się zatrzymuje, lekko spada podchodzi.
Brak znalezionego czujnika, powoduje koniec prac. Proponuje mocniejsze przepalenie silnika ponieważ auto jeździ głównie po mieście a biegi zmieniane są jak na wyświetlaczu, tzn np. 6 wskakuje już przy 90 km/h i raczej nie przekraczał 2 tys obrotów na biegu.
Na powrocie zrobiłem 10 km z mocniejszym depnieciem i przeciąganiem do 4 tys obrotów na biegu.
Błąd nie powrócił ani nie zauważyłem żadnego problemu w pracy silnika.
Niestety nie zlokalizowaliśmy żadnego innego czujnika w katalizatorze który mógłby mieć wpływ na temperaturę, widoczne od góry są dwie sondy które nie powinny mierzyć temp. mimo to sprawdziłem obie i działają prawidłowo.
Czy myślicie podobnie że wpływ może mieć czujnik ? Jeżeli tak to gdzie mogę go znaleźć ?
Model MK3 benzyna 998, 125 km 2016 rok.
- wyciągniecie sondy lambda i sprawdzenie poprawności działania, wypadła ok
- sprawdzenie katalizatora endoskopem - cały widoczne delikatne zabrudzenie w jednym miejscu,
- sprawdzenie sondy na dole katalizatora, również wypadła ok,
Testy wykonywane podczas temperatury około 20 stopni, auto zostawione na 2h i ponowny test po ostygnięciu :
- podłączenie komputera i na starcie pokazuje 55 stopni,
- po uruchomieniu silnika w ciągu 30 sek jest 180 stopni i przyśpiesza, tempo przyśpieszania temperatury jednostajne,
- podczas gazowania nie zwiększa się tempo podnoszenia temperatury cały czas skacze tak samo co kilka stopni do góry
- w 2 min mamy temperaturę 480 stopni i się zatrzymuje, lekko spada podchodzi.
Brak znalezionego czujnika, powoduje koniec prac. Proponuje mocniejsze przepalenie silnika ponieważ auto jeździ głównie po mieście a biegi zmieniane są jak na wyświetlaczu, tzn np. 6 wskakuje już przy 90 km/h i raczej nie przekraczał 2 tys obrotów na biegu.
Na powrocie zrobiłem 10 km z mocniejszym depnieciem i przeciąganiem do 4 tys obrotów na biegu.
Błąd nie powrócił ani nie zauważyłem żadnego problemu w pracy silnika.
Niestety nie zlokalizowaliśmy żadnego innego czujnika w katalizatorze który mógłby mieć wpływ na temperaturę, widoczne od góry są dwie sondy które nie powinny mierzyć temp. mimo to sprawdziłem obie i działają prawidłowo.
Czy myślicie podobnie że wpływ może mieć czujnik ? Jeżeli tak to gdzie mogę go znaleźć ?
Model MK3 benzyna 998, 125 km 2016 rok.