Fiesta z 2003, 1.3 benzyna. Akumulator już z rana padł 2x przez ostatnie 5 dni. Po wpięciu szeregowo miernika i zamknięciu się w aucie na ok. 50 minut test bezpieczników. Alternator ładuje prawidłowo. Miernik pokazuje 0.10A-0.11A, po wypięciu bezpiecznika zegarów spada na 0.07A-0.08A więc nie wiem czy to jakaś norma czy szukać gdzieś indziej przyczyny?
Rozważam zakup akumulatora ale chciałbym się upewnić czy powinno coś jeszcze mniej pokazywać po zamknięciu drzwi (nie na centralny) po około godzinie postoju?
Rozważam zakup akumulatora ale chciałbym się upewnić czy powinno coś jeszcze mniej pokazywać po zamknięciu drzwi (nie na centralny) po około godzinie postoju?