Witam.
Być może na Forum pojawił się już podobny temat, aczkolwiek ja chciałbym Wam opisać swój problem. Swoje auto, Forda Fieste kupiłem ponad 4 miesiące temu po tym jak auto stało nieużywane przez okres półtorej roku. Po zakupie wymieniłem wszystkie oleje, płyny, wymieniłem wszelkie możliwe filtry oraz dokonałem wszystkich koniecznych napraw i konserwacji. Z auta zostało również spuszczone paliwo i zalane zostało świeże. Autko po wykonaniu wszystkich czynności, ku mojemu zaskoczeniu odpaliło za pierwszym razem. Jako, że auto kupiłem do dojazdów do pracy w ciągu 2,5 miesiąca pokonałem nim 25 tyś. km. Z Fordem nie było żadnych problemów aż do sytuacji z przed dwóch tygodni. Auto zawsze od początku użytkowania przez moją osobę odpalało za pierwszym razem, lecz ostatnio podczas dojazdu do skrzyżowania, wrzuceniu na tzw. "luz" i zatrzymaniu się auto zgasło, po czym musiałem zakręcić 3 razy by odpalił - w tym czasie było czuć zapach benzyny we wnętrzu auta. Identyczna sytuacja przytrafiła mi się raz jeszcze, a wczoraj podczas wjazdu na ruchliwe skrzyżowanie i podczas zmiany biegu na drugi auto. auto podczas schodzenia z obrotów zgasło i nie mogłem odpalić go w ogóle. Podczas prób uruchomienia po raz kolejny czuć było bardzo intensywny zapach benzyny we wnętrzu auta. Miałem szczęście, bo dwóch innych kierowców wysiadło ze swoich aut po czym pchnęli moje auto i odpaliłem go na tzw. "pych". Po dojeździe do domu zajrzałem pod maskę, tam również było czuć woń benzyny, nie dopatrzyłem się jednak co może być tego przyczyną. Dodatkowo, ostatnimi czasy bardzo mocno wzrosło spalanie auta - przy silniku 1.1 50 KM auto spala aż 12 L benzyny na 100 km! Dodam, iż dzieje się tak tylko po nagrzaniu się silnika, wówczas, gdy wyłącza się "ssanie". Problemy występują tylko i wyłącznie na wolnych obrotach. Czy wiecie na czym może polegać problem w moim aucie?
Pozdrawiam.
Być może na Forum pojawił się już podobny temat, aczkolwiek ja chciałbym Wam opisać swój problem. Swoje auto, Forda Fieste kupiłem ponad 4 miesiące temu po tym jak auto stało nieużywane przez okres półtorej roku. Po zakupie wymieniłem wszystkie oleje, płyny, wymieniłem wszelkie możliwe filtry oraz dokonałem wszystkich koniecznych napraw i konserwacji. Z auta zostało również spuszczone paliwo i zalane zostało świeże. Autko po wykonaniu wszystkich czynności, ku mojemu zaskoczeniu odpaliło za pierwszym razem. Jako, że auto kupiłem do dojazdów do pracy w ciągu 2,5 miesiąca pokonałem nim 25 tyś. km. Z Fordem nie było żadnych problemów aż do sytuacji z przed dwóch tygodni. Auto zawsze od początku użytkowania przez moją osobę odpalało za pierwszym razem, lecz ostatnio podczas dojazdu do skrzyżowania, wrzuceniu na tzw. "luz" i zatrzymaniu się auto zgasło, po czym musiałem zakręcić 3 razy by odpalił - w tym czasie było czuć zapach benzyny we wnętrzu auta. Identyczna sytuacja przytrafiła mi się raz jeszcze, a wczoraj podczas wjazdu na ruchliwe skrzyżowanie i podczas zmiany biegu na drugi auto. auto podczas schodzenia z obrotów zgasło i nie mogłem odpalić go w ogóle. Podczas prób uruchomienia po raz kolejny czuć było bardzo intensywny zapach benzyny we wnętrzu auta. Miałem szczęście, bo dwóch innych kierowców wysiadło ze swoich aut po czym pchnęli moje auto i odpaliłem go na tzw. "pych". Po dojeździe do domu zajrzałem pod maskę, tam również było czuć woń benzyny, nie dopatrzyłem się jednak co może być tego przyczyną. Dodatkowo, ostatnimi czasy bardzo mocno wzrosło spalanie auta - przy silniku 1.1 50 KM auto spala aż 12 L benzyny na 100 km! Dodam, iż dzieje się tak tylko po nagrzaniu się silnika, wówczas, gdy wyłącza się "ssanie". Problemy występują tylko i wyłącznie na wolnych obrotach. Czy wiecie na czym może polegać problem w moim aucie?
Pozdrawiam.

