Witam walczę z takim golfem 4 1.4 16v benzyna AXP. Człowiek przyjechał z samochodem ponieważ świeci mu się check. Błąd z sondy lambda przed kat. Co się okazało przewód od sondy źle zamontowany i rozszarpał go wentylator chłodnicy. Sonda założona nowa taka jak powinna być za 500zł. I samochód zaczyna źle pracować obroty zaczynają spadać i falować. Po odpięciu sondy silnik pracuje normalnie i obroty trzyma jak należy,tylko że zapala się check. Gdy się podepnie z powrotem znów źle pracuje ale check się nie zapala. Dopiero po przejechaniu na podpiętej sondzie wyskakuję błąd P0134. Instalacja sondy sprawdzona pod obciążeniem wszystko w porządku przepustnica i egr sprawne wyczyszczone i zaadoptowane. Mapsensor też pokazuje prawidłowo, odłączane różne czujniki zaworki nic się nie zmienia. Nigdzie nie słychać żeby ssało lewe powietrze,psiukałem plakiem po kolektorze ssącym przepustnicy itd. nic się nie dzieje ( gdy jest odpięta sonda i silnik pracuje równo). Napięcie sondy powinno wahać się między o.2 a 0.8 v a pokazuje cały czas 1.32v. Bezpiecznik od podgrzewania sondy dobry. Ma ktoś pomysł co by tu jeszcze można sprawdzić lub zrobić. Ja podejrzewam że mogło coś się uszkodzić w sterowniku,ponieważ kable były poszarpane i mogło dojść do jakiegoś zwarcia. Podłączałem jeszcze dwie inne sondy i na nich to samo także wątpię by ta nowa była wadliwa.
