mieszkopol
Nowy
- Dołączył
- 9.09.2021
- Postów
- 2
- Punktów
- 0
Witam serdecznie
Już rozkładam ręce ...
Auto przy większych obrotach grzeje się i wywala płyn. Gdy stanę jak jest zagrzany i na postoju dam mu max obroty (2500) to schodzi wskazówka do 90st. Jak stoi to wieje zimnym powietrzem i muszę podnieść mu obroty żeby wiało gorącym. Węże twardnieją. W zimie praktycznie nie ma problemu, nasila się to wraz ze wzrostem temperatury na dworze. W lecie ledwo mogę jeździć powyżej 2000 obr nie mówiąc już o tym żeby mocniej wyprzedzać. Zrobiłem kilkukrotnie test co2 w układzie i nic. Wymieniłem pompę wody i termostat. Wcześniej nie działał jeden wiatrak ale też już naprawiony. Mierzyłem czujnikiem temperatury chłodnice to we wszystkich miejscach jednakowa temperatura. Pół dnia płukałem cały układ. Jak postoi i ostygnie i otworzę korek to słychać jakby się wlewało (cofało) spowrotem. Gdzieś się wytwarza jakieś ciśnienie ale nie mam już pomysłów.
Ktoś ma jakiś pomysł ?
Z góry dziękuję
Już rozkładam ręce ...
Auto przy większych obrotach grzeje się i wywala płyn. Gdy stanę jak jest zagrzany i na postoju dam mu max obroty (2500) to schodzi wskazówka do 90st. Jak stoi to wieje zimnym powietrzem i muszę podnieść mu obroty żeby wiało gorącym. Węże twardnieją. W zimie praktycznie nie ma problemu, nasila się to wraz ze wzrostem temperatury na dworze. W lecie ledwo mogę jeździć powyżej 2000 obr nie mówiąc już o tym żeby mocniej wyprzedzać. Zrobiłem kilkukrotnie test co2 w układzie i nic. Wymieniłem pompę wody i termostat. Wcześniej nie działał jeden wiatrak ale też już naprawiony. Mierzyłem czujnikiem temperatury chłodnice to we wszystkich miejscach jednakowa temperatura. Pół dnia płukałem cały układ. Jak postoi i ostygnie i otworzę korek to słychać jakby się wlewało (cofało) spowrotem. Gdzieś się wytwarza jakieś ciśnienie ale nie mam już pomysłów.
Ktoś ma jakiś pomysł ?
Z góry dziękuję
