• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Hamowanie silnikiem

DoktorBLN

SuperMechanior
Dołączył
24.08.2013
Postów
132
Punktów
12
Witam. Ostatnio usłyszałem, że gdy trzymam hamulec zasadniczy, za pomocą którego powoli zwalniam(zaznaczam, że delikatnie trzymam nogę na hamulcu, nie wciskam do zblokowania kół:D) i jednocześnie redukuje biegi, to w konsekwencji zabijam skrzynie biegów.
Hmm. Jak myślicie czy w tym coś jest, czy to kolejna zmyślona opowieść dyspozytora z przewozu osób :D
 

old1977

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
20.01.2013
Postów
2340
Punktów
502
dyspozytor opowiada bzdury w ten sposób oszczędzasz skrzynię i sprzęgło bo część obciążenia przejmują hamulce,jest to wzorcowy sposób redukcji a hamulec możesz nawet dość mocno cisnąć będzie również dobrze
 

samspec13

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
3.01.2014
Postów
6583
Punktów
646
Miasto
europolonia
Racja Old , lecz niestety stare dobre szkoły nauki jazdy są na wymarciu , jak wiele innych dobrych rzeczy w tym kraju .
 

tytoos

SuperMechanior
Dołączył
14.05.2013
Postów
789
Punktów
57
Wiek
44
Miasto
Poznań
jak najbardziej prawidłowe hamowanie silnikiem - nie porządane wyłącznie w dwusówach :D
 

Arturfom

Początkujący
Dołączył
21.10.2014
Postów
23
Punktów
3
na szkołach nie uczą teraz kierowców jazdy tylko jak zdać egzamin a dyspozytor chyba z tego nowego pokolenia
hamowanie silnikiem i hamulcem jest najbardziej efektywne, można hamować samym silnikiem na pewno lepsze to niż jazda na luzie i hamowanie, niech ten dysponent wyskoczy w góry jak poleci mu dym z kół to może zrozumie gdzie popełnia błąd
 

dynamical

Początkujący
Dołączył
7.08.2015
Postów
16
Punktów
1
Wiek
45
A później potrzebna jest diagnostyka silnika. Wszystko dlatego, że ludzie już dawno przestali uczyć hamowania silnikiem i mnóstwo kierowców je po prostu zarzyna... A potem kupuj używany samochód, który zaraz ci padnie. Ja tam wolę sprawdzać swój samochód dokładnie, mimo że tez używam hamowania silnikiem i jeszcze parę trików oszczędzających wóz ;)
 

dejot43

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.10.2015
Postów
4850
Punktów
2151
Miasto
Olsztyn
Zaraz jakaś blondynka zapyta gdzie w aucie znajduje się hamulec silnikowy , bo ona ma tylko 3 pedały :D
 

Mattii

SuperMechanior
Dołączył
16.02.2014
Postów
1257
Punktów
213
Miasto
Maszewo
W aucie osobowym - kolega zapomniał dopisać ;)
Ciężarowe mają taki hamulec.
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Chyba nowy wątek można by zapodać o szkołach jazdy i ich głównych przewinieniach. Hehe.
Ja zapodam pierwsze. Nie uczą prawidłowej pozycji za kierownicą przez co coraz młodsze kobiety masują sobie cycki kierownicą;] O braku manewrowości w takiej pozycji, pola widzenia, wygody i bezpieczeństwa nie wspomnę.

Najważniejszy wynik. Kursant ma zdać.

Egzaminator natomiast takiego pacjenta to od razu do lekarza powinien kierować na wady postawy;]

Zresztą ci egzaminatorzy to też pały drogowe.
 

Arturfom

Początkujący
Dołączył
21.10.2014
Postów
23
Punktów
3
Prawidłowa pozycja to pikuś - instruktor mający min 3 lata prawko na placu uczy kursanta rzeczy za jakie powinno się ich karać - jazda po łuku na tzw obrót co kursanta uczy szukania słupków a nie jazdy do tyłu na półsprzęgle i z panowaniem nad pojazdem i utrzymaniem toru jazdy oraz korzystania z lusterek i widoku tylnej szyby i potem na parkingu mamy bum nie mówiąc o egzaminie - pan instruktor też tak jeździ? kursant nie panuje nad autem i potem fajne filmiki na YT
 
Dołączył
12.11.2015
Postów
4
Punktów
1
Wiek
39
Miasto
Wrocław
Zgadzam się z wami. Szkoły jazdy uczą pod egzamin, a nie pod prawdziwą jazdę na co dzień. Zresztą skądś wzięło się stwierdzenie, że uczysz się jeździć jak już zdasz egzamin... Niektórzy egzaminatorzy jeszcze myślą za kursantów, mówią kiedy zmienić bieg, kiedy hamować, gdzie patrzeć, na co uważać itp.
 

Katje

SuperMechanior
Dołączył
15.08.2015
Postów
146
Punktów
40
Miasto
marki
Ja jak poszłam na kurs, od razu na jazdach powiedziałam instruktorowi, że chcę się jeździć nauczyć, a nie zdać egzamin. Nie zależało mi, żeby egzamin zdać, ale poszłam i nawet zdałam za pierwszym razem. Dobrze, że instruktora miałam przewspaniałego, nieraz jeżdżąc po zdaniu egzaminu w różnych sytuacjach przypominałam sobie jego słowa i rady. Ale on był z powołania i powiedział, że nic innego nie chciałby robić, a ilu teraz takich prawdziwych instruktorów jest...
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
niewielu. Ilu jednakże jest przyszłych kierowców którzy chcą się nauczyć jeździć?? Oni chcą ZDAĆ i chyba od razu zapomnieć;/
 

Katje

SuperMechanior
Dołączył
15.08.2015
Postów
146
Punktów
40
Miasto
marki
niewielu. Ilu jednakże jest przyszłych kierowców którzy chcą się nauczyć jeździć?? Oni chcą ZDAĆ i chyba od razu zapomnieć;/
Podobno to jakiś obciach nie mieć prawa jazdy. A taka prawda, że nie każdy się do tego nadaje, ale niewielu jest ludzi dojrzałych, którzy są w stanie się do tego otwarcie przyznać i zrezygnować ze starań o prawko. A jakoś są ludzie co bez prawka żyją i sobie radzą.
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Wstyd to przewieźć kogoś po 10 latach użytkowania auta tak by ten nie chciał już więcej z takim jeździć;]
mnie osobiście irytują pewne smaczki gamoni drogowych, są wśród nich:
"odbijanie" się od linii lub krawężników
utrzymywanie stałej prędkości trybem, pełna moc, bez gazu, pełna moc, znów bez gazu, pełna moc
pokonywanie luków trybem linii łamanej czyli znów kwadracimy na drodze
ciągłe dotykanie pedału chyba w celu sprawdzenia czy wciąż jest
zamulanie na lewym
brak znajomości użytkowania lusterek
słynny już masaż cycków kierownicą .

Resztę jak przypomnę sobie to dopisze;]
 

samspec13

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
3.01.2014
Postów
6583
Punktów
646
Miasto
europolonia
jak najbardziej prawidłowe hamowanie silnikiem - nie porządane wyłącznie w dwusówach :D
Ale taki Wartburg , czy jeżdźąca moto-pompa miały tzw. ostre koło które to po ujęciu gazu krótko mówiąc rozłancza silnik i skrzynkę biegów
 

old1977

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
20.01.2013
Postów
2340
Punktów
502
Ale taki Wartburg , czy jeżdźąca moto-pompa miały tzw. ostre koło które to po ujęciu gazu krótko mówiąc rozłancza silnik i skrzynkę biegów
wolne koło;) w trampku możliwe było zablokowanie go ale tylko na 4 biegu w syrenie i wartburgu była możliwość blokowania na stałe "wajcha pod kierą"
 

tytoos

SuperMechanior
Dołączył
14.05.2013
Postów
789
Punktów
57
Wiek
44
Miasto
Poznań
z dwusowami chodzi o to, ze one maja smarowanie przez paliwo (mieszanke) i nie sluzy im hamowanie silnikiem - brak (zmniejszone) smarowania wtedy. ;)

ale kazdy 4-rosow jak najbardziej powinien byc hamowany silnikiem :D
 

jacek grabowski

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.04.2013
Postów
1123
Punktów
957
Wiek
75
Miasto
Warszawa
WWW
www.facebook.com
Witam.
Hamowanie silnikiem i hamowanie hamulcem zasadniczym bez wciskania sprzęgła dawało większą szansę na niezablokowanie kół podczas hamowania na śliskiej nawierzchni, szczególnie gdy samochody nie miały ABSu, sprzęgło wciskało się w ostatniej fazie hamowania by silnik nie zgasł podczas zatrzymania samochodu.
Podczas hamowania silnikiem, szczególnie z większych obrotów silnika, trzeba pamiętać o tym, że silnik się szybko obraca, a przepustnica jest zamknięta i w cylindrach wytwarza się bardzo duże podciśnienie i to podciśnienie powoduje zwiększone zużywanie oleju, który jest wsysany do cylindrów przez pierścienie tłokowe i trzonki zaworów, szczególnie w silnikach nie pierwszej młodości.
Pozdrawiam.
 
Do góry Bottom