Hej, przychodzę do Was z ekstremalnie trudnym problemem, z którym nie dało sobie rady 3 mechaników oraz 2 diagnostów.
Kupiłem Hyundai I30 2009 1.4 Benzyna.
I może zacznę od tego co już w tym aucie zrobiłem:
- wymienione drążki stabilizatora,
- wymienione wahacze,
- wymieniony akumulator,
- wymienione świece,
- wymieniony czujnik wałka rozrządu,
- wymieniony tłumik i plecionka,
- wyczyszczona przepustnica.
I teraz pora do magicznego problemu!
Auto nie zapala od strzała . Tzn odpala jak mu się ZACHCE (słowo klucz). Totalnie nie ma różnicy czy auto stoi dłużej, krócej wyłączone, w zimnym lub ciepłym. Jak mu się chce to zapali od razu, a jak nie to kręci ok 3-5 sekund i dopiero sobie odpali.
Może być taka sytuacja, że jest -20 stopni jak ostatnio co były mrozy, wchodzę do auta odpalam i zapalił w 0,5sek. Wyłączyłem go po ok minucie i od razu próbuje zapalić i sobie kręci i kręci ok 4 sekund tym rozrusznikiem i dopiero zapala. A potem znów zapala jak go wyłączyłem od strzała.
Generalnie auto było podpięte już pod 4 komputery i nie pokazało ŻADNEGO błędu. Macie pomysły co mu jeszcze wymienić? Bo jak widać nie tylko mi ręce opadają.
Jeden mechanik mówił, że może mu wgrać na nowo oprogramowanie. Co o tym myślicie?
Dodam, że jak kręci tak długo to słychać jakby nierówne zapalanie tłoków? Nie wiem jak to określić.
Kupiłem Hyundai I30 2009 1.4 Benzyna.
I może zacznę od tego co już w tym aucie zrobiłem:
- wymienione drążki stabilizatora,
- wymienione wahacze,
- wymieniony akumulator,
- wymienione świece,
- wymieniony czujnik wałka rozrządu,
- wymieniony tłumik i plecionka,
- wyczyszczona przepustnica.
I teraz pora do magicznego problemu!
Auto nie zapala od strzała . Tzn odpala jak mu się ZACHCE (słowo klucz). Totalnie nie ma różnicy czy auto stoi dłużej, krócej wyłączone, w zimnym lub ciepłym. Jak mu się chce to zapali od razu, a jak nie to kręci ok 3-5 sekund i dopiero sobie odpali.
Może być taka sytuacja, że jest -20 stopni jak ostatnio co były mrozy, wchodzę do auta odpalam i zapalił w 0,5sek. Wyłączyłem go po ok minucie i od razu próbuje zapalić i sobie kręci i kręci ok 4 sekund tym rozrusznikiem i dopiero zapala. A potem znów zapala jak go wyłączyłem od strzała.
Generalnie auto było podpięte już pod 4 komputery i nie pokazało ŻADNEGO błędu. Macie pomysły co mu jeszcze wymienić? Bo jak widać nie tylko mi ręce opadają.
Jeden mechanik mówił, że może mu wgrać na nowo oprogramowanie. Co o tym myślicie?
Dodam, że jak kręci tak długo to słychać jakby nierówne zapalanie tłoków? Nie wiem jak to określić.
Ostatnia edycja: