Niestety nadal większość osób jak słyszy, że wymiana opon na stalówkach kosztuje więcej niż 50 zł to uważa, że drogo -uczą ich tego sami wulkanizatorzy, którzy nie potrafią zatrzymać klienta żadną wartością dodaną, tylko walczą ceną. Każdy wulkanizator musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie czy za 50 zł dokręci koła kluczem dynamometrycznym tak, żeby miały odpowiedni moment czy tylko dowali pneumatem a potem bedzie udawał, że dokręcił dynamometrem i moment się zgadza. Czy w tych 50 zł wymieni klientowi wentyle i da porządne worki? Czy wyczyści piastę?