• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Ile za wykonana prace?

darcun4

SuperMechanior
Dołączył
20.01.2019
Postów
318
Punktów
149
Miasto
Toruń
No tak, teraz "zapłać Tomkowi", tylko ile? I do tego on jest daleko.
A choooj, bliżej mam do garażowca. Pójdę i powiem, że przez jego brak czasu jest mi winien 6 piw.
 

szachu41

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.05.2011
Postów
2560
Punktów
728
Wiek
37
Miasto
Ząbki
WWW
www.mechanikazabki.com.pl
normalnie, grzane z miodem i goździkami, można jeszcze dolać rumu.

A Ty to czytać umisz? Napisał ciepłe a nie grzane...

No tak, teraz "zapłać Tomkowi", tylko ile? I do tego on jest daleko.
A choooj, bliżej mam do garażowca. Pójdę i powiem, że przez jego brak czasu jest mi winien 6 piw.

Mamy XXI wiek. Zrób mu przelew xD
 

N.O.R.

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
6.01.2016
Postów
287
Punktów
35
Miasto
Suwałki
Moze ktoś siecokresli czy dobrze policzylem pracę, ale od poczatku. Zajmuję się od kilku dobrych lat klimatyzacją i elektryką, mialem na poczatku lata audi a6c5 1.9, zatarty kompresor, gosc dosc problematyczny twerdzi ze musi auto sprzedać i nie bedzie dokladal zresztą od kilku lat nic nie robil przy aucie, decyduje sie na uzywana sprezarke ktora zadna sie nie nadawala do montażu wiec padlo na nową, praktycznie przed montażem nalezy wyplukac uklad, nowy osuszacz, dysza i jak jest to zawor, miestety decyduje sie tylko na wstawienie, zaplacil za wszystko 1100zl w tym czynnik, dysza, obsluga, olej, oczywisnie auto z klima sprzedaje sie szybko, nabywca cieszyl sie dwa tygodnie, dopiero niedawno zdecydowal sie na naprawę co jest niepowwzne bo sprezarka chodzi ma zawoze i pracuje caly czas, pierwsza diagnoza to brak czynnika, pytanie od razu ile bedzie kosztowac i co zepsute, mowie nie wiem jaka jest przyczyna ubytku i dla czego, decyduje się na naprawę poinformowany o prawdopodobnie duzej cenie za czesci i usługę. Okazalo sie ze auto krotko mowiac nie bylo zbyt dbane i dopatrzone, tu klimatronik i musi dzialac wszystko, malymi kroczkami zaczalem naprawe, pierwsza rzecz to chlodzenie, nie bylo w ogole, wisko mozna bylo zatrzymac na rozgrzanym jednym palcem, elektryczny nie chodzil, okazalo sie ze odplywy w podszybiu pozatykane i woda przez filtr i kompa plynela do srodka, kostki w slupkach potopione i czesc pinow praktycznie juz nie bylo, przewody utlenione, zwarcie spalilo sterownik i czujnik cisnienia ktory pracuje tylko w originale VW, ( jak potem okazalo sie ze w czasie jazdyvszyby potrafily sane sie otwprzyc) kilka dni naprawiana elektryka, mozna teraz stwierdzic ze przyczyna rozszczenienia byla brak chlodzenia i wzrost cisnienia co rozszczenilo sprezarke ktora trzeba bylo rozlozyc na części, uszczelnic i złożyć, zdecydowalem sie na wymiane osuszacza, rolek, paskow i wosko, wisko jeszcze ori, rolki tak wyly ze szlo az po budzie, pasek o klimy wczesniej wstawiony za dlugi i mogl sie slizgac, wisko ledwo odkrecilem, niestety zeby miec dobry dostep do wszystkiego i nic nie polamac trzeba bylo rozebrac caly przod. Przed cala robota robiona kilkukrotnie diagnostyka, za ponad 6 dni walki z autem z czesciami pidliczylem 2395 zl, w tym 500zl za elektryke i 400 zl za rozkladanie i skladanie wszystkiego. Czy ktoś mógłby się okreslic czy policzylem i potraktowalem klienta uczciwie? Zaznaczam ze nigdy problemow nie mialem z takimi przypadkami a wrecz przeciwnie, za dokładną pracę zawsze bylem ceniony. Klient przyjechal z mechanikem, niecwiem, prawdopodobnie garazowcem co stwierdził ze wszystkie części były dobre, rece mi opadly ze tacy ludzie naprawiaja auta, nigdy sie nie wywyzszalem anie nie uwazam sie za mega specjaliste chociaz juz kilka lat w jednej dziedzinie. Czy ktos moze sie odnieść do calego tematu? Sory, wiem ze zanudzilem...
Zeby bylo smieszniej poprzedni wlasciciel skierowal nabywce do mnie twierdzac ze wszystko jest na gwarancji i zaplacil za wszystko wczesniej ponad 2k co jest oczywiscie nie nieprawdą.
 
Ostatnia edycja:

selim

SuperMechanior
Dołączył
1.01.2014
Postów
2064
Punktów
297
Miasto
Sląsk
Niestety straciłem zdolność czytania ze zrozumieniem
To, się nie wypowiem
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Moze ktoś siecokresli czy dobrze policzylem pracę, ale od poczatku. Zajmuję się od kilku dobrych lat klimatyzacją i elektryką, mialem na poczatku lata audi a6c5 1.9, zatarty kompresor, gosc dosc problematyczny twerdzi ze musi auto sprzedać i nie bedzie dokladal zresztą od kilku lat nic nie robil przy aucie, decyduje sie na uzywana sprezarke ktora zadna sie nie nadawala do montażu wiec padlo na nową, praktycznie przed montażem nalezy wyplukac uklad, nowy osuszacz, dysza i jak jest to zawor, miestety decyduje sie tylko na wstawienie, zaplacil za wszystko 1100zl w tym czynnik, dysza, obsluga, olej, oczywisnie auto z klima sprzedaje sie szybko, nabywca cieszyl sie dwa tygodnie, dopiero niedawno zdecydowal sie na naprawę co jest niepowwzne bo sprezarka chodzi ma zawoze i pracuje caly czas, pierwsza diagnoza to brak czynnika, pytanie od razu ile bedzie kosztowac i co zepsute, mowie nie wiem jaka jest przyczyna ubytku i dla czego, decyduje się na naprawę poinformowany o prawdopodobnie duzej cenie za czesci i usługę. Okazalo sie ze auto krotko mowiac nie bylo zbyt dbane i dopatrzone, tu klimatronik i musi dzialac wszystko, malymi kroczkami zaczalem naprawe, pierwsza rzecz to chlodzenie, nie bylo w ogole, wisko mozna bylo zatrzymac na rozgrzanym jednym palcem, elektryczny nie chodzil, okazalo sie ze odplywy w podszybiu pozatykane i woda przez filtr i kompa plynela do srodka, kostki w slupkach potopione i czesc pinow praktycznie juz nie bylo, przewody utlenione, zwarcie spalilo sterownik i czujnik cisnienia ktory pracuje tylko w originale VW, ( jak potem okazalo sie ze w czasie jazdyvszyby potrafily sane sie otwprzyc) kilka dni naprawiana elektryka, mozna teraz stwierdzic ze przyczyna rozszczenienia byla brak chlodzenia i wzrost cisnienia co rozszczenilo sprezarke ktora trzeba bylo rozlozyc na części, uszczelnic i złożyć, zdecydowalem sie na wymiane osuszacza, rolek, paskow i wosko, wisko jeszcze ori, rolki tak wyly ze szlo az po budzie, pasek o klimy wczesniej wstawiony za dlugi i mogl sie slizgac, wisko ledwo odkrecilem, niestety zeby miec dobry dostep do wszystkiego i nic nie polamac trzeba bylo rozebrac caly przod. Przed cala robota robiona kilkukrotnie diagnostyka, za ponad 6 dni walki z autem z czesciami pidliczylem 2395 zl, w tym 500zl za elektryke i 400 zl za rozkladanie i skladanie wszystkiego. Czy ktoś mógłby się okreslic czy policzylem i potraktowalem klienta uczciwie? Zaznaczam ze nigdy problemow nie mialem z takimi przypadkami a wrecz przeciwnie, za dokładną pracę zawsze bylem ceniony. Klient przyjechal z mechanikem, niecwiem, prawdopodobnie garazowcem co stwierdził ze wszystkie części były dobre, rece mi opadly ze tacy ludzie naprawiaja auta, nigdy sie nie wywyzszalem anie nie uwazam sie za mega specjaliste chociaz juz kilka lat w jednej dziedzinie. Czy ktos moze sie odnieść do calego tematu? Sory, wiem ze zanudzilem...
Zeby bylo smieszniej poprzedni wlasciciel skierowal nabywce do mnie twierdzac ze wszystko jest na gwarancji i zaplacil za wszystko wczesniej ponad 2k co jest oczywiscie nie nieprawdą.
Pierwsze co to poraziło mnie ilość podkreślonych na czerwono błędów ortograficznych !!! me oczy krwawią...:bigtears:
Jak sądzę jest ci obce pojęcie zlecenia i wyszczególnienia na nim zakresu pracy, włącznie z dołączeniem na zakończenie pracy do jego kopii paragonu- raczej standardowa umowa na tzw. ,,gębę,, - dająca obu stronom ,,luźne,, podejście do warunków ,,kontraktu,,... i takie są efekty...:D
Tak, że ten...co tu dalej pisać...:meh:
 

N.O.R.

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
6.01.2016
Postów
287
Punktów
35
Miasto
Suwałki
Bardzo przepraszam za ortografię, zazwyczaj piszę z telefonu i tu słownik czasami sie wcina...
Prowadzę działalność jednoosobową i musze wszystko sam ogarniać no oprócz księgowości a i tu trzeba mieć oko na wszystko, niestety w moich rejonach królują auta takie jak passat b4 czy audi b3 więc malo kto tutaj wykonuje usluge za 10-20k, raczej skupiam sie na pracy a umowa nawet ustna jak mi sie wydaje obowiazuje, zresztą klient chyba stawiajac auto do naprawy musi sie liczyc ze roznie moze wyjść w praniu, jakbym jeszcze mial takie pisać zlecenia i podobne rzeczy to nie wiem czy bym zarobil na zus, podatki i oplaty, to moj pierwszy taki przypadek, zazwyczaj do mnie trafiaja takie auta do ktorych juz nikt nie ma sily i nerwów, czasami bardzo ciezkie tematy zwiazane z elektryka no i oczywiscie klimatyzacją, chcialbym tylko wiedzieć czy dobrze podliczylem bo fakt mozna bylo to inaczej rozegrać ale jakbym wiedział że upadnę to bym usiadł.
 

Radmor

SuperMechanior
Dołączył
21.03.2019
Postów
1545
Porady
2
Punktów
433
Przed cala robota robiona kilkukrotnie diagnostyka, za ponad 6 dni walki z autem z czesciami pidliczylem 2395 zl, w tym 500zl za elektryke i 400 zl za rozkladanie i skladanie wszystkiego. Czy ktoś mógłby się okreslic czy policzylem i potraktowalem klienta uczciwie?
..jeżeli na tyle oceniłeś Swoja pracę i klient zapłacił Tobie ..to zapomnij i przejdż do następnych tematów .Jeżeli nie dołożyłeś ..to jest OK! Nie zawsze są prace typu --szybko ..dobrze ..i dobre pieniądze !!! Ale możesz sobie dopomóc ..takich wątpliwych prac po prostu nie brać albo tak wycenić abyś był usatysfakcjonowany ...tak to wygląda z punktu ekonomicznego !
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Bardzo przepraszam za ortografię, zazwyczaj piszę z telefonu i tu słownik czasami sie wcina...
Prowadzę działalność jednoosobową i musze wszystko sam ogarniać no oprócz księgowości a i tu trzeba mieć oko na wszystko, niestety w moich rejonach królują auta takie jak passat b4 czy audi b3 więc malo kto tutaj wykonuje usluge za 10-20k, raczej skupiam sie na pracy a umowa nawet ustna jak mi sie wydaje obowiazuje, zresztą klient chyba stawiajac auto do naprawy musi sie liczyc ze roznie moze wyjść w praniu, jakbym jeszcze mial takie pisać zlecenia i podobne rzeczy to nie wiem czy bym zarobil na zus, podatki i oplaty, to moj pierwszy taki przypadek, zazwyczaj do mnie trafiaja takie auta do ktorych juz nikt nie ma sily i nerwów, czasami bardzo ciezkie tematy zwiazane z elektryka no i oczywiscie klimatyzacją, chcialbym tylko wiedzieć czy dobrze podliczylem bo fakt mozna bylo to inaczej rozegrać ale jakbym wiedział że upadnę to bym usiadł.
Moim zdaniem za mało policzyłeś... ale u ciebie są inne ceny, więc licz tak jak u siebie...:D
Natomiast co do klienta cwaniaka, to w stolicy to tacy to standard z tąd mój wpis o zleceniu... po prostu co jest na papierze to potem się taki frajer nie wyprze...:D
Jak widzę to ta moda na bycie głupio-mądrym już dociera i na prowincję...:meh: i pewnie będzie coraz więcej takich, bo naród idiocieje i za wszelką cenę próbuje być cwany...:meh:
 

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1420
Porady
1
Punktów
476
Miasto
Józefów
Moze ktoś siecokresli czy dobrze policzylem pracę, ale od poczatku. Zajmuję się od kilku dobrych lat klimatyzacją i elektryką, mialem na poczatku lata audi a6c5 1.9, zatarty kompresor, gosc dosc problematyczny twerdzi ze musi auto sprzedać i nie bedzie dokladal zresztą od kilku lat nic nie robil przy aucie, decyduje sie na uzywana sprezarke ktora zadna sie nie nadawala do montażu wiec padlo na nową, praktycznie przed montażem nalezy wyplukac uklad, nowy osuszacz, dysza i jak jest to zawor, miestety decyduje sie tylko na wstawienie, zaplacil za wszystko 1100zl w tym czynnik, dysza, obsluga, olej, oczywisnie auto z klima sprzedaje sie szybko, nabywca cieszyl sie dwa tygodnie, dopiero niedawno zdecydowal sie na naprawę co jest niepowwzne bo sprezarka chodzi ma zawoze i pracuje caly czas, pierwsza diagnoza to brak czynnika, pytanie od razu ile bedzie kosztowac i co zepsute, mowie nie wiem jaka jest przyczyna ubytku i dla czego, decyduje się na naprawę poinformowany o prawdopodobnie duzej cenie za czesci i usługę. Okazalo sie ze auto krotko mowiac nie bylo zbyt dbane i dopatrzone, tu klimatronik i musi dzialac wszystko, malymi kroczkami zaczalem naprawe, pierwsza rzecz to chlodzenie, nie bylo w ogole, wisko mozna bylo zatrzymac na rozgrzanym jednym palcem, elektryczny nie chodzil, okazalo sie ze odplywy w podszybiu pozatykane i woda przez filtr i kompa plynela do srodka, kostki w slupkach potopione i czesc pinow praktycznie juz nie bylo, przewody utlenione, zwarcie spalilo sterownik i czujnik cisnienia ktory pracuje tylko w originale VW, ( jak potem okazalo sie ze w czasie jazdyvszyby potrafily sane sie otwprzyc) kilka dni naprawiana elektryka, mozna teraz stwierdzic ze przyczyna rozszczenienia byla brak chlodzenia i wzrost cisnienia co rozszczenilo sprezarke ktora trzeba bylo rozlozyc na części, uszczelnic i złożyć, zdecydowalem sie na wymiane osuszacza, rolek, paskow i wosko, wisko jeszcze ori, rolki tak wyly ze szlo az po budzie, pasek o klimy wczesniej wstawiony za dlugi i mogl sie slizgac, wisko ledwo odkrecilem, niestety zeby miec dobry dostep do wszystkiego i nic nie polamac trzeba bylo rozebrac caly przod. Przed cala robota robiona kilkukrotnie diagnostyka, za ponad 6 dni walki z autem z czesciami pidliczylem 2395 zl, w tym 500zl za elektryke i 400 zl za rozkladanie i skladanie wszystkiego. Czy ktoś mógłby się okreslic czy policzylem i potraktowalem klienta uczciwie? Zaznaczam ze nigdy problemow nie mialem z takimi przypadkami a wrecz przeciwnie, za dokładną pracę zawsze bylem ceniony. Klient przyjechal z mechanikem, niecwiem, prawdopodobnie garazowcem co stwierdził ze wszystkie części były dobre, rece mi opadly ze tacy ludzie naprawiaja auta, nigdy sie nie wywyzszalem anie nie uwazam sie za mega specjaliste chociaz juz kilka lat w jednej dziedzinie. Czy ktos moze sie odnieść do calego tematu? Sory, wiem ze zanudzilem...
Zeby bylo smieszniej poprzedni wlasciciel skierowal nabywce do mnie twierdzac ze wszystko jest na gwarancji i zaplacil za wszystko wczesniej ponad 2k co jest oczywiscie nie nieprawdą.

Hmm policz 900 zł za tydzień pracy to chyba trochę mało, masz 150 dniówki i jeśli to było tylko ten samochód to masz ok 15 zł na godzinę ...
Na ZUS nie zarobisz...
 

08michael

SuperMechanior
Dołączył
19.01.2013
Postów
283
Punktów
33
Miasto
K-n
Ja takie naprawy wolę odpuszczać. Nie tak dalej jak w zeszłym tygodniu klient chciał się umówić na wymianę świec żarowych. W rozmowie uprzedziłem, że świeca może się urwać przy odkręcaniu itd. W odpowiedzi usłyszałem że wtedy jest to wina mechanika gdyż nie umie odkręcić. Jego kolega gdzieś wymieniał i obyło się bez problemów. Dłużej nie tłumaczyłem. Idź pan idź pan , zarobiony jestem.
 

selim

SuperMechanior
Dołączył
1.01.2014
Postów
2064
Punktów
297
Miasto
Sląsk
Moim zdaniem za mało policzyłeś... ale u ciebie są inne ceny, więc licz tak jak u siebie...:D
Natomiast co do klienta cwaniaka, to w stolicy to tacy to standard z tąd mój wpis o zleceniu... po prostu co jest na papierze to potem się taki frajer nie wyprze...:D
Jak widzę to ta moda na bycie głupio-mądrym już dociera i na prowincję...:meh: i pewnie będzie coraz więcej takich, bo naród idiocieje i za wszelką cenę próbuje być cwany...:meh:

Panie Miodek ......skoros taki uczulony na orty
Słowo „z tąd” piszemy stąd :D
 

wojtis94

SuperMechanior
Dołączył
13.08.2014
Postów
798
Porady
1
Punktów
172
Miasto
Warminsko maz.
Ile za wymiane nagrzewnic w espace 3? Nie robiłem tego i nawet nie wiem ile krzyknąć za to
 

N.O.R.

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
6.01.2016
Postów
287
Punktów
35
Miasto
Suwałki
Ja takie naprawy wolę odpuszczać. Nie tak dalej jak w zeszłym tygodniu klient chciał się umówić na wymianę świec żarowych. W rozmowie uprzedziłem, że świeca może się urwać przy odkręcaniu itd. W odpowiedzi usłyszałem że wtedy jest to wina mechanika gdyż nie umie odkręcić. Jego kolega gdzieś wymieniał i obyło się bez problemów. Dłużej nie tłumaczyłem. Idź pan idź pan , zarobiony jestem.
No widzisz, także próbuję wyczuć klienta ale nie zawsze sie uda.
Co do mojego tematu to auto stoi u mnie i czeka, gość dzisiaj dzwonił i pytał czy mu oddam auto ale nie może zapłacić bo nie ma tyle, powiedziałem wprost że nie dam mu się okraść, odpowiedział że b3ezie musiał przyjechać z policją więc odpowiedziałem że jak uważa i się rozłączył, za chwilę odpisałem mu sms ze w tej sytuacji naliczam postój auta na parkingu w wysokosci 20zl za dobę. Ktoś miał podobny przypadek i czego mam sie spodziewać? Bo to że auta mu nie oddam bez rozliczenia to jasna sprawa.
 
Do góry Bottom