Witam jeszcze raz wszystkich serdecznie.
Dzisiaj oglądałem bardzo ładna Insignie z silnikiem 2.0 diesel w nowszej wersji, po poprawkach. Autko oglądałem bardzo dokładnie. Mechanicznie jest wszystko ok, blacharsko też oprócz jednej rzeczy. Górna część lewego nadkola lekko odstaje od drzwi, patrząc z tylu auta w stronę linii łączenia drzwi kierowcy z nadkolem widać, że u góry nadkole lekko wystaje. Lakier miezylem miernikiem i na nadkolu bylo 90-100 a na drzwiach 110-120 tak więc raczej wszystko w normie. Także śruby drzwi oraz nadkola, zarowno pod maską jak i w otworze drzwiowym były nie ruszane. Czy możliwe jest zatem, aby auto mimo wszystko miało jakąś przygodę i było w tym miejscu robione?
Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc, autko jest naprawdę bardzo zadbane i szkoda by było z niego rezygnować.
Dzisiaj oglądałem bardzo ładna Insignie z silnikiem 2.0 diesel w nowszej wersji, po poprawkach. Autko oglądałem bardzo dokładnie. Mechanicznie jest wszystko ok, blacharsko też oprócz jednej rzeczy. Górna część lewego nadkola lekko odstaje od drzwi, patrząc z tylu auta w stronę linii łączenia drzwi kierowcy z nadkolem widać, że u góry nadkole lekko wystaje. Lakier miezylem miernikiem i na nadkolu bylo 90-100 a na drzwiach 110-120 tak więc raczej wszystko w normie. Także śruby drzwi oraz nadkola, zarowno pod maską jak i w otworze drzwiowym były nie ruszane. Czy możliwe jest zatem, aby auto mimo wszystko miało jakąś przygodę i było w tym miejscu robione?
Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc, autko jest naprawdę bardzo zadbane i szkoda by było z niego rezygnować.
Co do tego egzemplarza to lakier na całym aucie od 100 do 130 (tylko 90 te nadkole), wszystkie szyby oryginalne, pozostale spasowania sa jak na Opla bardzo ok. Lakier jest tez bardzo zadbany z dosłownie paroma malutkimi ryskami. Mechanicznie też ok, żadnych ludów w zawieszeniu, turbo minimalnie spocone, silnik chodzi ładnie, ciagnie od 1600-1700 z tego co pamietam. Komputer pokazał tylko parę drobnych błędów historycznych związanych z modułem komfortu. Chyba warto brać