a tak pomyślałem: dentysta. czy ktoś się targuje u dentysty? czy ktoś się pyta o ceną przez borowaniem czy plombowaniem? czy dentysta daje rachunki? 15-20 minut powierci, zalepi i mówi, że będzie 600.
lekarze: nie dość, że niby jest ubezpieczenie, to trzeba coś dodatkowo zapłacić. nigdy nie dostałem żadnego "KP" czy innego potwierdzenia. a ludzie jeszcze w ramach podzięki z butelką koniaczku lecę i się cieszą.
czy ktoś narzeka na notariuszy? przecież tam taka kasa się obraca. może ktoś ponarzeka, że drogo, ale nikt się nie targuje.
prawnicy to samo. byle pytanie to "pakiet za pincet"
szkoły, banki. potrzebujesz ekstra zaświadczenia? płaćpan. a jak się spytasz o dowód wpłaty to ci pani krysia za biurka wzrokiem zabije
albo urlop i szukasz prywatnej stancji. ceny jak z kosmosu a standard żaden
czy ktoś tak marudzi o cenie jak na warsztacie? chyba nie. bo przecie te brudasy to tak łoszukuja panie, że łojezu...