• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Klient nie chce odebrać naprawionego auta

mechanik.k

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
3.02.2015
Postów
4880
Punktów
1752
Miasto
London
WWW
mechanic-diagnostics-pl-london.mycylex.co.uk
 

Devias

SuperMechanior
Dołączył
29.06.2013
Postów
363
Porady
1
Punktów
34
Wiek
43
Również miałem w ostatnim czasie taką sytuację..

Klient przyjechał ciągnikiem rolniczym, z uszkodzonym silnikiem (nie spuścił wody na zimę i zamarzło), dokładnie popękany blok + głowica..

Również, nie było żadnej umowy zlecenia itp.. czysto na słowa..
Rozebrałem wszystko w 100% okazało się, że go głowica + blok pęknięty, nie da się tego naprawić praktycznie..

W między czasie inni klienci, który znali go, mówili mi, abym nie wkładał żadnych pieniędzy w tą naprawę, bo mi prawdopodobnie nie oddadzą..

Ciągnik stał przez 2 miesiące rozebrany (dobrze, że przed garażem to tak miejsca nie zajmował), klient był może 2-3 razy i w końcu kogoś sobie sprowadził, że niby będzie spawał blok i sprzedawał, my mu powiedzieliśmy że długo nie wytrzyma taka naprawa (bo to na płaszczyźnie) i klient postanowił zabrać ciągnik do siebie do domu..

Policzyliśmy za rozebranie tego ciągnika 50 zł i miał przywieź kasę jak będzie zabierał ciągnik, no i do tej pory jej nie widać :), dobrze, że praktycznie nic nie inwestowaliśmy w niego, tak jak nam inni radzili.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
ja bym mu wysłał wezwanie do zapłaty z potwierdzeniem doleczenia jak nie odbierze to jeszcze raz , potem pozostaje sąd , dowodem umowy jest dowód rejestracyjny . Sąd na podstawie rachunku naprawy , ustawowych odsetek jak i przechowywania które wyliczysz na podstawie średniej jakiś z parkingów strzeżonych ustali wartość zadłużenia , Potem komornik i licytacja auta ect .
 

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Za parking nie możesz mu policzyć bo nie podpisał z Tobą umowy lub nie został powiadomiony o tym że miejsce jest płatne na placu. W sądzie mogą odrzucić ten temat. A reszta jak napisał Marek
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Mogą ale nie muszą .. Jak uzasadni że musiał auto ciągle przestawiać bo ma mało miejsca i było to uciazliwe , ze dbał o własność klienta itp. to może wnioskować a i tak niezbadane są wyroki sądu ....
 

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Tak to kwestia uzasadnienia i decyzji sądu
 

Paweł Kozłowski

adw. Paweł Kozłowski
Dołączył
18.06.2015
Postów
19
Punktów
24
Miasto
Warszawa
Szanowni Państwo, tak na przyszłość w podobnych sytuacjach:

Umowa o oddanie samochodu do naprawy jest umową o dzieło, na mocy której warsztat jest zobowiązany do naprawy samochodu, a klient do zapłaty wynagrodzenia. Art. 643 kodeksu cywilnego nakłada na klienta obowiązek odebrania dzieła, które przyjmujący zamówienie (warsztat samochodowy) wydaje mu zgodnie ze swym zobowiązaniem.

W przypadku nieodebrania auta z warsztatu należałoby w pierwszej kolejności wystosować pismo do właściciela rzeczy z wezwaniem do odbioru pojazdu w oznaczonym terminie, z zastrzeżeniem, że po bezskutecznym upływie terminu zostaną naliczone opłaty za bezumowne przechowanie pojazdu. Wysokość naliczanych dziennych należności powinna odpowiadać kosztom parkingu obowiązujących w danej miejscowości. Za obecny już czas parkowania pojazdu przysługuje prawo naliczenia należności w ramach odszkodowania. Po uprzednim wezwaniu do zapłaty można wytoczyć powództwo w przedmiocie należności tyt. nieuiszczonych opłat za przechowanie.

pozdrawiam,
adw. Paweł Kozłowski
 

Paweł Kozłowski

adw. Paweł Kozłowski
Dołączył
18.06.2015
Postów
19
Punktów
24
Miasto
Warszawa
Tytułem uzupełnienia, w hipotetycznej (i mało prawdopodobnej) sytuacji, że klient nie odbiera takiego samochodu a uzbiera się konkretna kwota opłat parkingowych można klienta pozwać, a w przypadku uzyskania pozytywnego wyroku złożyć wniosek egzekucyjny do komornika i wskazać, aby wszczął egzekucję z tego pojazdu.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
dokładnie tak , oczywiście może się okazać że skorka nie warta wyprawki ale to inny temat
 

szachu41

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.05.2011
Postów
2560
Punktów
728
Wiek
37
Miasto
Ząbki
WWW
www.mechanikazabki.com.pl
Witam.
Nie będę zakładał nowego tematu bo moja sprawa jest podobna.
Co z firmami wiecznie nie płacącymi na czas faktur przelewowych?
Wystawiłem fv na przelew z terminem 3 dni. Pieniędzy oczywiście brak. Samochód na szczęście nie wydany, ale zaczyna przeszkadzać. Co robić? Listownie wysłac polecenie zapłaty czy email może wystarczy?
 

Paweł Kozłowski

adw. Paweł Kozłowski
Dołączył
18.06.2015
Postów
19
Punktów
24
Miasto
Warszawa
Tak naprawdę nie ma to specjalnie znaczenia, może być i e-mail z tym, że przed sądem łatwiej wykazać, że wezwaliśmy do zapłaty, jeśli zrobimy to listem poleconym. Wezwanie do zapłaty jest po to, żeby uniknąć przed sądem sytuacji, w której mimo wygrania sprawy zostajemy obciążeni kosztami pełnomocnika drugiej strony.

Art. 101. kodeksu postępowania cywilnego:
Zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu.

Czyli mówiąc po ludzku: jeśli nie wzywaliśmy do zapłaty a poszliśmy od razu do sądu, klient weźmie prawnika, który napisze "uznaję powództwo" to sąd może zasądzić od nas zwrot kosztów tego pełnomocnika. Koszty te są określone w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości i zależą od tego, o ile pieniędzy pozywamy, wg tabeli:
1) do 500 zł - 60 zł;

2) powyżej 500 zł do 1.500 zł - 180 zł;

3) powyżej 1.500 zł do 5.000 zł - 600 zł;

4) powyżej 5.000 zł do 10.000 zł - 1.200 zł;

5) powyżej 10.000 zł do 50.000 zł - 2.400 zł;

6) powyżej 50.000 zł do 200.000 zł - 3.600 zł;

7) powyżej 200.000 zł - 7.200 zł.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Dokładnie , jak nie będzie odbierał to jest argument ze się uchyla i nie wiem czy jest podstawa do powiadomienia prokuratora
 

Paweł Kozłowski

adw. Paweł Kozłowski
Dołączył
18.06.2015
Postów
19
Punktów
24
Miasto
Warszawa
Dokładnie , jak nie będzie odbierał to jest argument ze się uchyla i nie wiem czy jest podstawa do powiadomienia prokuratora

Nie, każdemu wolno nie odbierać kierowanej do niego korespondencji. Teoretycznie można wyobrazić sobie sytuację, że ktoś, kto zleca naprawę i nie płaci dopuszcza się oszustwa ale konieczne byłoby wykazanie, że już w momencie zlecenia nie zamierzał płacić. Oczywiście nie jest to niemożliwe ale jak napisałem, raczej byłaby to sytuacja teoretyczna a sprawa braku zapłaty za naprawę to kwestia cywilna. W sądzie cywilnym istotne jest to, że wzywano do zapłaty a wezwanie zostało doręczone w taki sposób, że pozwany mógł się z nim zapoznać (to znaczy na właściwy adres). Jeśli nie odebrał, to jego problem i ponosi związane z tym konsekwencje, w tym przypadku obowiązek zapłaty kosztów zastępstwa procesowego nawet wtedy, kiedy uznaje powództwo i płaci od razu po nakazie zapłaty.
 
Do góry Bottom